strona 1 z 5 <   1 2345  >

I BĘDĘ MIAŁ TO WSZYSTKO

Stachursky

Nareszcie skończył się ten dzień
Może jutro coś lepszego spotka mnie
Najlepszy lek to długi sen
Rano wstanę i będę miał to wszystko

Gdzieś znów na nią czekam
Minuta dwie przyrzekam
Że to już ostatni raz
Znów wymyślisz coś
Taki już mój los
Lecz nie muszę wierzyć
W żadne Twoje słowo

Nareszcie zaczął się ten dzień
Jestem wolny już i nie słyszę Twojego cześć
Mam już w głowie nowy plan
Wyjdę z domu i będę miał to wszystko

Gdzieś znów na nią czekam
Minuta dwie przyrzekam
Że to już ostatni raz
Znów wymyślisz coś
Taki już mój los
Lecz nie muszę wierzyć
W żadne Twoje słowo

Z każdym nowym snem
Odchodzi stary dzień
Nie zwlekaj, nie zwlekaj
By ktoś odebrał Ci
Tą najlepszą z chwil
Nie czekaj, nie czekaj

Gdzieś znów na nią czekam
Minuta dwie przyrzekam
Że to już ostatni raz
Znów wymyślisz coś
Taki już mój los
Lecz nie muszę wierzyć
W żadne Twoje słowo

Z każdym nowym snem. . . itd.

I CO Z TEGO DZIŚ MASZ

Ewa Bem

Czemu dziwnie patrzysz,
Tak, jakbyś mnie zabić miał?
Jesteś przecież starszy,
Więc wiesz, coś ode mnie chciał?

Ja niewinna jestem,
To Ty pchałeś mnie do zła.
Bardzo męskim gestem,
Sześć lat tresowałeś, jak psa.

I co z tego dziś masz?
Pusty dom i zmartwioną czymś twarz.
I co z tego Ci, że
Stoczyłeś bój i zostałeś na dnie?

Ja się Ciebie bałam,
Co noc przeżywałam to...
Nic nie rozumiałam,
Gdy mnie zabierałeś stąd.

Chyba się rozpłaczę,
Bo strasznie mi czegoś żal...
Mogło być inaczej,
Lecz Ty byłeś twardy, jak stal.

I co z tego dziś masz?
Ten pusty dom i zmartwioną czymś twarz.
I co z tego Ci, że
Stoczyłeś bój i zostałeś na dnie?
Zupełnie sam, zupełnie sam.

I co z tego dziś masz?
Ten pusty dom i zmartwioną czymś twarz.
I co z tego Ci, że
Stoczyłeś bój i zostałeś na dnie?

I co z tego dziś masz?
Ten pusty dom i zmartwioną czymś twarz.
I co z tego Ci, że
Stoczyłeś bój i zostałeś na dnie?

I CO?

Tadeusz Nalepa

Był maj i noc i bzy,
Był raj i śmiech i sny i co?
Łap pabara de dubaraj łep pabara de bą...

Za rok znów maj i bzy,
Lecz tu, to on, nie ty i co?
Łap pabara de dubaraj łep pabara de bą...

Sam wiesz, że chcesz być sam,
Więc bądź jak dąb, jak głaz i co?
Łap pabara de dubaraj łep pabara de bą...

I DO I DO I DO

K&K Studio Singers

Kiedy odejdziesz,
Weź ze sobą te słowa:
Kocham cię!
I do, I do, I do, I do, I do.

Więcej nie powiem,
Tylko to zabierz z sobą:
Miłość mą!
I do, I do, I do, I do, I do.

Bo tak marzyłam, ty i ja to my!
A teraz trzeba pożegnać się.

Kiedy przyjdzie się rozstać,
Kocham cię i pozostań,
Bo to trwa!
I do, I do, I do, I do, I do.
Bo tak marzyłam, ty i ja to my!
A teraz trzeba pożegnać się.

Kiedy przyjdzie się rozstać,
Kocham cię i pozostań,
Bo to trwa!
I do, I do, I do, I do, I do.

Jeśli przyjdzie się rozstać,
Miłość mą ze mną zostaw.
Ona jest!
I do, I do, I do, I do, I do.

Nic już nie powiem,
Więcej nic nie bierz sobie,
Szkoda słów!
I do, I do, I do, I do, I do.

I DON'T WANNA DANCE

K&K Studio Singers

Nie chcę tańczyć już, tak jak mi zagrasz,
Mam dość i chociaż starałem się kochać cię,
To jednak czuję się źle, to czuję się źle!

Na pewno w sobie masz to coś,
Że we mnie budzi się dziki zwierz,
Włosy, twarz i figura cud,
Inteligencja też.

I są faceci w rozwodzie,
Ot, taki twój kobiecy chwyt,
Ou! Nie ze mną te numery,
Swoje gierki zmień.

Nie chcę tańczyć już, tak jak mi zagrasz,
Mam dość i chociaż starałem się kochać cię,
To jednak czuję się źle, to czuję się źle!

Nie chcę tańczyć już, tak jak mi zagrasz,
Mam dość i chociaż starałem się kochać cię,
To jednak czuję się źle, to czuję się źle!

Nie chcę tańczyć już, tak jak mi zagrasz,
Mam dość i chociaż starałem się kochać cię,
To jednak czuję się źle, to czuję się źle!

Wszystko zawsze ma swój koniec,
Już nie ma dla nas większych szans!
Bez ciebie pójdę dalej,
Nie zatrzymuj mnie!

Ty pragniesz jakiejś ciągłej walki,
Scen zazdrości, próśb o gest.
Jeśli nawet ziemia zadrży,
Bejbi, to nie to!

Ou! Nie chcę tańczyć już, tak jak mi zagrasz,
Mam dość i chociaż starałem się kochać cię,
To jednak czuję się źle, to czuję się źle!

Nie chcę tańczyć już, tak jak mi zagrasz,
Mam dość i chociaż starałem się kochać cię,
To jednak czuję się źle, to czuję się źle!

Jak zagrasz mi, jak zagrasz mi,
Jak zagrasz mi, jak zagrasz mi,
Jak zagrasz mi, jak zagrasz mi,
Jak zagrasz mi.

Nie chcę tańczyć już, tak jak mi zagrasz,
Mam dość i chociaż starałem się kochać cię,
To jednak czuję się źle, to czuję się źle!

Nie chcę tańczyć już!

I HAVE A DREAM (Ten piękny sen)

K&K Studio Singers

Ten piękny sen wciąż mi się śni,
Przytulasz mnie ze wszystkich sił.

We śnie widzisz cuda,
Jakich nie zna świat.
Możesz ujrzeć przyszłość,
Jeśli ujrzeć chcesz.

Możesz być aniołem,
To najlepsza rzecz na świecie jest.
Możesz zostać królem,
Jeśli tylko bardzo tego chcesz.
Wciąż mi się śni ten piękny sen.

Ten piękny sen wciąż mi się śni,
Ty jesteś tu, prawdziwy ty.

Moje serce śpiewa,
Uśmiech zdobi twarz.
Ciemność się skończyła,
Światła nastał czas.

Mogę być aniołem,
To najlepsza rzecz na świecie jest.
Mogę być królową,
Jeśli tylko bardzo tego chcę.
Wciąż mi się śni ten piękny sen.
Wciąż mi się śni ten piękny sen.

Ten piękny sen wciąż mi się śni,
Przytulasz mnie ze wszystkich sił.

We śnie widzisz cuda,
Jakich nie zna świat.
Możesz ujrzeć przyszłość,
Jeśli ujrzeć chcesz.

Możesz być aniołem,
To najlepsza rzecz na świecie jest.
Możesz zostać królem,
Jeśli tylko bardzo tego chcesz.
Wciąż mi się śni ten piękny sen.
Wciąż mi się śni ten piękny sen.

I JESZCZE

Andrzej Piaseczny

I jeszcze wierzę w to
że zawsze jakaś jest
raz lepsza, gorsza raz
pogoda nie zostawi nigdy mnie.
A jeśli chcę się nią dzielić
to kiedy?

Teraz, póki czas
ślady wiosny milkną
teraz nie waż się skazywać
na niewinność.
Teraz jest ten czas
właśnie czas zakwitnąć
zanim gdzieś w otchłani
nasze cienie znikną.

I jeszcze wierzę w to
że zawsze jakaś jest
okazja, żeby móc powiedzieć
to, co najważniejsze
więc nie czekaj, nie
i pokaż, pokochaj.

Teraz, póki czas
choć dni jeszcze przyjdą
teraz nie waż się skazywać
na niewinność.
To właśnie teraz jest ten czas
właśnie czas zakwitnąć
zanim gdzieś w otchłani
nasze cienie znikną.

Teraz, póki czas
ślady wiosny milkną
teraz nie waż się skazywać
na niewinność.
To właśnie teraz jest ten czas
właśnie czas zakwitnąć
zanim gdzieś w otchłani
nasze cienie znikną.

I JO SE TEŻ MUSIOŁ

Heca, heca, koło pieca ciele mnie pobodło,
Matula mnie smarowali, ale nie pomogło.
Jakem służył u kowala, uczyłem się dymać,
Kowal wyloz na kowalkę, a jo musiał trzymać.

I jo se tys musiał, bo mi się porusoł,
Hej, mości panowie, kapelus na głowie.
I jo se musiała, bo mi sio rusała
Hej, mości panowie, chusteczka na głowie.

Rano wstaje, krowom daje i ubirom chodoki,
Biere koszyk i motyko, ide kopać zimnioki.
A jo za nią do pszenicy, a jo za nią do żyta,
Bo jo myślał, że to panna, a to była kobita.

I jo se tys musiał, bo mi się porusoł,
Hej, mości panowie, kapelus na głowie.
I jo se musiała, bo mi sio rusała
Hej, mości panowie, chusteczka na głowie.

Już nie bodzie tako głupio, jako w zeszłom niedziele:
Chłopcy majtki jej ściągali, ona stała jak ciele.
Posłuchajcie tej powieści, posłuchojcie ludzie:
Jak se chłopak nie spróbuje, do ślubu nie pódzie.

I jo se tys musiał, bo mi się porusoł,
Hej, mości panowie, kapelus na głowie.
I jo se musiała, bo mi sio rusała
Hej, mości panowie, chusteczka na głowie.

I KOCHAŁBYM CIEBIE

Babiorze

Wierzyłem w twoje słowa,
Lecz słowa wciąż kłamały.
Wierzyłem w twoje usta,
Lecz usta wciąż kłamały.

Wierzyłem twemu sercu,
Lecz serce rytm zmieniło.
Więc jak mam teraz wierzyć,
W to, co już było.

I kochałbym ciebie
I nosił na rękach
I śpiewał dla ciebie
O moich piosenkach.

Bo oczy masz piękne,
Jak gwiazdy na niebie
I zawsze bym śpiewał,
Tylko dla ciebie.

Za szczęścia krótką chwilę,
Dziękuję ci najdroższa
I za to, że kochałaś,
W co teraz już nie wierzę.

Dziękuję ci za wszystko,
Za tamte dni rozpaczy.
Po stokroć ci dziękuję,
Lecz nigdy nie wybaczę.

I kochałbym ciebie
I nosił na rękach
I śpiewał dla ciebie
O moich piosenkach.

Bo oczy masz piękne,
Jak gwiazdy na niebie
I zawsze bym śpiewał,
Tylko dla ciebie.

I LOVE YOU

Effect

I Love you, krzyczę co noc!
(co noc... co noc... co noc... co noc... co noc...)

To nie "Moda Na Sukces", ani z Hollywood film,
To jest życie, a role główne my gramy w nim.
To nie fatamorgana, nawet to nie jest sen,
Los tam scenę rozkłada dziś dla ciebie i mnie.

Bo jak w telenoweli wszystko układa się,
Raz jest lepiej, raz gorzej, ale powiem ci, że...

I love you, krzyczę co noc,
I want you, więc do mnie chodź,
I need you, czy wierzysz, że
Ja kocham cię, tak kocham cię. O! O!

I love you, krzyczę co noc,
I want you, więc do mnie chodź,
I need you, czy wierzysz, że
Ja kocham cię. (kocham cię... kocham cię...)

Życie to nie jest bajka, kiedyś powiedział ktoś,
Figle ciągle nam płata, zawsze robi na złość.
Ta historia czasami lubi powtarzać się
I nasz romans się toczy, tak jak w filmowym śnie.

Bo jak w telenoweli wszystko układa się,
Raz jest lepiej, raz gorzej, ale powiem ci, że...

I love you, krzyczę co noc,
I want you, więc do mnie chodź,
I need you, czy wierzysz, że
Ja kocham cię, tak kocham cię. O! O!

I love you, krzyczę co noc,
I want you, więc do mnie chodź,
I need you, czy wierzysz, że
Ja kocham cię. (kocham cię... kocham cię...)

I love you, krzyczę co noc,
I want you, więc do mnie chodź,
I need you, czy wierzysz, że
Ja kocham cię, tak kocham cię. O! O!

I love you, krzyczę co noc,
I want you, więc do mnie chodź,
I need you, czy wierzysz, że
Ja kocham cię. (kocham cię... kocham cię...)

I LOVE YOU DO BÓLU

Robert Chojnacki & Maciej Molę

Nie wiem, czemu właśnie dziś,
Nie wiem, czemu właśnie Ty,
Zapukałaś do mych drzwi,
Wprost nie wierzę, że to Ty.

Miałem kiedyś wielki plan,
Byłem pewien chcę być sam,
Wtedy pojawiłaś się,
Mój plan runął, odszedł w cień.

Już myślałem, że to jest żart,
Co najwyżej głupi fart,
Ale kiedy pukałaś do drzwi,
Uwierzyłem i...

Dalej nie wiem skąd ten stan,
Boże, nie wiem, czemu ja,
Przecież tak starałem się,
Nic nie wyszło dobrze wiem.

Miałem przecież wielki plan,
Bez wątpienia pewny tak,
Wtedy pojawiłaś się,
Mój plan runął, odszedł w cień.

Już myślałem, że to jest żart,
Co najwyżej głupi fart,
Ale kiedy pukałaś do drzwi,
Uwierzyłem i...

Nie stój w progu, bo ja,
Nie wytrzymam tu sam,
Czekam przyjdź i pocałuj mnie czule.
Zdejmij płaszcz, zamknij drzwi,
Ogrzej mnie, spełnij sny,
Nie chcę czekać, już dłużej nie mogę.

Nie stój w progu, bo ja,
Nie wytrzymam tu sam,
Czekam przyjdź i pocałuj mnie czule.
Zdejmij płaszcz, zamknij drzwi,
Ogrzej mnie, spełnij sny,
Nie chcę czekać, już dłużej nie mogę.

Nie stój w progu, bo ja,
Nie wytrzymam tu sam,
Czekam przyjdź i pocałuj mnie czule.
Zdejmij płaszcz, zamknij drzwi,
Ogrzej mnie, spełnij sny,
Nie chcę czekać, już dłużej nie mogę.

Nie stój w progu, bo ja,
Nie wytrzymam tu sam,
Czekam przyjdź i pocałuj mnie czule.
Zdejmij płaszcz, zamknij drzwi,
Ogrzej mnie, spełnij sny,
Nie chcę czekać, już dłużej nie mogę.

I NIC I NIC

Pod Budą

Ta dziewczyna była piękna jak zjawisko,
A dokoła mało światła, dużo wina,
Więc podszedłem do niej blisko, bardzo blisko,
Jak na razie całkiem nieźle się zaczyna.

Na początek przywitałem się z niewiastą,
I zagajam, że dziś moje imieniny,
I że mogę jej pokazać nocą miasto,
Fakt, na miasto nabierają się dziewczyny.

I co, i co, i co, i co?
Co się jeszcze w tej historii wydarzyło?
Ile trunków się wypiło,
Jakie miejsce odwiedziło,
Czy w pościeli kolorowej się skończyło?

I nic, i nic, i nic, i nic!
Nic kochani więcej z nas nie wyciągniecie.
Gentlemani oraz damy,
A o takich dziś śpiewamy,
O szczegółach nie powiedzą za nic w świecie!

Po raz pierwszy zobaczyłam tego pana,
Ale wierzcie, że nie czułam wcale strachu,
Gdy tańczyliśmy zawzięcie aż do rana,
Pośród anten i kominów gdzieś na dachu.

Potem płaszczem mnie otulił miejsce w miejsce,
Tak jak matki okrywają swoje dzieci,
I słyszałam jak mu mocno bije serce,
I widziałam jak nad nami chmura leci,

I co, i co, i co, i co?
Co się jeszcze w tej historii wydarzyło?
Ile trunków się wypiło,
Jakie miejsce odwiedziło,
Czy w pościeli kolorowej się skończyło?

I nic, i nic, i nic, i nic!
Nic kochani więcej z nas nie wyciągniecie.
Gentlemani oraz damy,
A o takich dziś śpiewamy,
O szczegółach nie powiedzą za nic w świecie!

A jeśli przyjdzie taki dzień,
Że wam nagle w domach zrobi się za ciasno.
To uchylcie okiennice,
I wyjrzyjcie na ulicę,
By zobaczyć jak wygląda nocą miasto..

I co, i co, i co, i co?
I nic, i nic, i nic, i nic!
I co, i co, i co, i co?
I nic, i nic, i nic, i nic!
I co, i co, i co, i co?
I nic, i nic, i nic, i nic!
I co, i co, i co, i co?
I nic, i nic, i nic, i nic!

I NIE MÓW NIC

Stachursky

Jeszcze czekam,
Ciągle czekam
Na twój gest i na twój znak.
Jestem nikim,
Ty królową, którą wielbi cały świat.

Wiecznie sam
O prawo do życia
Z diabłem w oko gram.
To nie wstyd
Spijać łzy płynące z dawnych dni.

Nie mów nic,
Nie chcę dzisiaj być bez ciebie.
Gdy nadejdzie świt
Naszych imion w sercu
Nie zobaczysz już.

Nie mam nic,
Nie mam nic,
Co mógłbym dać prócz kilku słów
I mój śpiew,
Że cię kocham,
Że cię pragnę na wciąż.

Dosyć tych głupich gier,
Dosyć zranionych serc.
Dobrze wiesz
Możesz poczuć to i żyć.

Nie mów nic,
Nie chcę dzisiaj być bez ciebie,
Gdy nadejdzie świt
Naszych imion w sercu już nie będzie.

Nie mów nic,
Nie chcę dzisiaj być bez ciebie,
Gdy nadejdzie świt
Naszych imion w sercu nie poczuje nikt.

I O TO CHODZI

Katarzyna Krawczyk

I o to chodzi, żeby wstać,
Skąd wiesz, może miało być tak.
Już nie boli, teraz masz inne drogi,
Wiesz, że możesz pójść i tam.

Nie rozumiesz, co się stało,
Bo nie taki był twój plan.
Może lepiej, choć inaczej teraz jest.
I gdy kłody pod nogi czasem rzuca ci wiatr,
Trzymaj się!

Słysząc w głowie, że o to chodzi, żeby trwać,
Skąd wiesz, może miało być tak.
Już nie boli, teraz znasz inne tory,
Wiesz, że możesz być i tam.

Nie rozumiesz, co się stało,
Bo nie taki był twój plan.
Czasem warto zacząć wszystko jeszcze raz.
I gdy kłody pod nogi czasem rzuca ci świat,
Nie daj się!

Słysząc w głowie, że o to chodzi, żeby trwać,
Skąd wiesz, może miało być tak.
Już nie boli, teraz idź serca torem,
Wiedz, że możesz być i tam,
Wiedz, że możesz być i tam,
Wiedz, że możesz być i tam.

I PŁYNIE ŚPIEW

Kiedy dzień się oddala i od nas odchodzi,
Wieczór rozsnuwa niebieskie chłodne mgły,
Las ciemny cichutko układa się do snu,
Ognisko żarzy się, nie śpimy tylko my.

I płynie śpiew, i płynie śpiew, a księżyc zasłuchany
Uśmiecha się, podnosi brew, balladę mu zagramy.

Zielony gaj w swoje progi nas wszystkich zaprasza.
Ptaków świergotem i wiatrem śpiewa las.
I każda polana i leśna droga nasza.
Plusk rzeki pięknie gra, swym szumem woła nas.

I płynie śpiew, i płynie śpiew ...

I RYM CYM, CYM

Kabaret Olgi Lipińskiej

Życie wokoło aż się skrzy,
Wesoło płyną cudne dni.
Po prostu jest już dobrze tak,
Że tylko nam kłopotów brak.

Na głowie nie siwieje włos,
Nie grozi znikąd podły cios.
Ręka zna tylko bratnią dłoń
I nigdy się nie chmurzy skroń.

Pod stopy wieńce los nam ściele,
W diademy wplata złotą nić.
Lecz jeszcze może być weselej
I jeszcze śmieszniej może być.

I rym cym, cym i tra la, la,
Idziemy przez życie w podskokach.
I rym cym, cym i hop sa, sa,
W podskokach, bo żyje się raz.

Choć nam się marszczy brew,
Choć się gotuje krew,
A nas wciąż tłumi dech,
Porywa dziki śmiech.

I rym cym, cym i tra la, la,
Idziemy przez życie w podskokach.
I rym cym, cym i hop sa, sa,
W podskokach, bo żyje się raz.

Wciąż jest nam lepiej plus i plus,
Pięć, siedem, dziesięć kół ma wóz,
Do nosa już pasuje pięść,
Już od całości większa część.

A kysz ironio, kpino precz,
Na złom trza znieść satyry miecz
I na lemiesze przekuć stal,
A komu żal niech idzie w dal.

Rzeczywistości dajmy brawka,
Humoru niechaj świszcze bat,
Niech optymizmu nowa dawka,
Beztroski sączy w duszę jad.

I rym cym, cym i tra la, la,
Idziemy przez życie w podskokach.
I rym cym, cym i hop sa, sa,
W podskokach, bo żyje się raz.

Choć nam się marszczy brew,
Choć się gotuje krew,
To nas wciąż tłumi dech,
Porywa pusty śmiech.

I rym cym, cym i tra la, la,
Idziemy przez życie w podskokach.
I rym cym, cym i hop sa, sa,
W podskokach, bo żyje się raz.

I rym cym, cym i tra la, la,
Idziemy przez życie w podskokach.
I rym cym, cym i hop sa, sa,
W podskokach, bo żyje się raz.

I rym cym, cym i tra la, la,
Idziemy przez życie w podskokach.
I rym cym, cym i hop sa, sa,
W podskokach, bo żyje się raz.

I SAW HER STANDING THERE

The Beatles

Szesnaście lat właśnie ma,
Czy wiesz co myślę ja,
Gdy widzę ją, jak stoi sama tam?

Tak więc zatańczę jeszcze raz, a
Gdy widzę ją, jak stoi tam.

Przetańczyć z nią chcę całą noc,
Silnych wrażeń mieć już moc,
Zbyt długo wszak czekałem na tę chwilę.

Tak więc zatańczę jeszcze raz, a
Gdy widzę ją, jak stoi tam.

Serce zadrży mi, gdy skrzyżuję krok,
Gdy jej rękę będę ściskał a...

To miłość jest, wiem to sam,
Ona wciąż, wciąż stoi tam,
Lecz od dzisiaj już
Nie będzie nikt samotny.

Tak więc zatańczę jeszcze raz, a
Gdy widzę ją, jak stoi tam.
Serce zadrży mi, gdy skrzyżuję krok,
Gdy jej rękę będę ściskał a...

Wywołam więc zaraz jej wzrok,
Spojrzeć na mnie musi, bo
Zbyt długo wszak czekałem na tę chwilę.

Tak więc zatańczę jeszcze raz, a
Gdy widzę ją, jak stoi tam.
Widzę ją, jak stoi tam,
Widzę ją, jak stoi tam.

I STAŁO SIĘ...

Ich Troje

I stało się - w rozkoszy tonie chęć,
Wyciągam ją, przytula mocno mnie...
I stało się dziś, co miało dziś się stać
I cóż? I nic... Zapomnieć o tym chcę...
Tylko ja... Nie mów nic...
Cicho, sza!

I stało się (I stało się),
ktoś odszedł, przyszedł ktoś... (odeszłaś...)
Za dużo wiem, (wiem za dużo)
nie powiem nigdy: dość!
I stało się dziś (I stało się),
co miało dziś się stać (stać się musiało)
I cóż? I nic...(Trudno!)
Zapomnieć o tym chcę... (Ja też chcę o tym zapomnieć...)
Tylko ja... (Tylko ty...) Nie mów nic... (Nie powiem...)
Cicho, sza!

I stało się dziś, co miało dziś się stać
I cóż? I nic... Zapomnieć o tym chcę...
Tylko ty, z tobą ja...
Cicho, sza!

I TAK SOBIE ŚWISTA

Choć skaut ma na głowie
Kłopotów ze trzysta
Nic się nie turbuje
I tak sobie śwista.

Kwasić się smutkami
Któż na tym skorzysta?
Skaut więc zawsze wesół
I tak sobie śwista.

Kto komu nie wierzy,
Niech mi przyzna przecie,
Czy smutnego skauta
Widział kto na świecie?

Toteż i na polu,
W obozie czy w lesie
Wiatr skautowe piosnki
Po rozłogach niesie.

I TO I OWO

Stasiek Wielanek

Pewnego razu dość czasu miałem,
Więc na Bielany znów się wybrałem:
Pochodzić w lesie jest bardzo zdrowo,
Można oglądać i to i owo...

I to i owo i tu i tam,
Daję Wam słowo,
Przyjemność mam!

A skoro tylko do lasu wszedłem,
Zaraz panienkę ładną spostrzegłem:
Z początku minę miała surową,
A ja jej na to i to i owo...

I to i owo i tu i tam,
Daję Wam słowo,
Przyjemność mam!

Więc ja jej na to: Śliczna dzieweczko,
Chodź, usiądziemy sobie nad rzeczką
I popłyniemy łódką sportową,
Będziem oglądać i to i owo...

I to i owo i tu i tam,
Daję Wam słowo,
Przyjemność mam!

A gdy panienka do łódki wsiadła,
Ruszyłem wiosłem, ona wypadła,
W górę nóżkami, a na dół głową
I zobaczyłem i to i owo...

I to i owo i tu i tam,
Daję Wam słowo,
Przyjemność mam!

A że ja chłopak byłem morowy,
Więc wydobyłem dziewczynę z wody:
Wszystko jej zmokło, daję Wam słowo,
Nawet jej zmokło i to i owo...

I to i owo i tu i tam,
Daję Wam słowo,
Przyjemność mam!

Ponieważ była pora majowa,
Panienka wszystko suszyć gotowa!
I wszystko zdjęła, daję Wam słowo
I suszyliśmy i to i owo...

I to i owo i tu i tam,
Daję Wam słowo,
Przyjemność mam!

Co ja się przy tym napracowałem,
Toteż zapłatę ja otrzymałem!
Wszystko mi dała, daję Wam słowo,
Nawet mi dała i to i owo!

I to i owo i tu i tam,
Daję Wam słowo,
Przyjemność mam!

strona 1 z 5 <   1 2345  >

Fragment tytułu
lub wykonawca