strona 1 z 15 <   1 234567891011  >

GABRYŚ

Był raz głupi Gabryś, a wiecie, co robił?
Kiedy konie żarły, on im owies drobił!

Sitem wodę czerpał, ptaki uczył fruwać,
poszedł do kowala, kozy chciał podkuwać!
Sitem wodę czerpał, ptaki uczył fruwać,
poszedł do kowala, kozy chciał podkuwać!

Czapką kwiat nakrywał, kiedy deszczyk rosił.
Liczył dziury w płocie, drwa do lasu nosił!

Zimą domek z lodu zbudował! przed chatą.
"Będę miał" - powiada "mieszkanie na lato!"
Zimą domek z lodu zbudował! przed chatą.
"Będę miał" - powiada "mieszkanie na lato!"

Gdy go słońce piekło, to na słońce dmuchał!
A za topór chwytał, gdy go gryzła mucha.

I tatusia pytał, czy mu księżyc kupi?
Taki jest nasz Gabryś! A jaki? - No... głupi!
I tatusia pytał, czy mu księżyc kupi?
Taki jest nasz Gabryś! A jaki? - No... głupi!

GADU GADU

Seweryn Krajewski Maryla Rodow

Gdzie diabeł "dobranoc" mówi do ciotki,
Gdzie w cichej niezgodzie przyszło nam żyć,
Na piecu gdzieś mieszkają plotki,
Wychodzą na świat, gdy chce im się pić.

Niewiele im trzeba, żywią się nami,
Szczęśliwą miłością, płaczem i snem.
Zwyczajnie, ot, przychodzą drzwiami,
Pospieszne jak dym i lotne jak cień.

Gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, gadu, nocą.
Baju, baju, baju,
Baju, baju, baju, w dzień.

Gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, gadu, nocą.
Baju, baju, baju,
Baju, baju, baju, w dzień.

Gdzie wdowa do wdówki mówi:
Kochana,
Gdzie kot w rękawiczkach czeka na mysz,
Gdzie każdy ptak zna swego pana,
Tam wiedzą, co jesz,
Co pijesz, gdzie śpisz.

Gdy noc na miasteczko spada jak sowa,
Bratają się ręce takich jak my
I strzeże nas księżyca owal,
By żaden zły wilk nie pukał do drzwi.
Mhmm...

A potem siadamy tuż przy kominku
I długo gadamy, że to, że sio.
Tak samo, jak ten tłum na rynku,
Pleciemy co, kto, kto kiedy, gdzie kto.

Gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, gadu, nocą.
Baju, baju, baju,
Baju, baju, baju, w dzień.

Gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, gadu, nocą.
Ooo...
Baju, baju, baju,
Baju, baju, baju, w dzień.
Gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, gadu, nocą.
Baju, baju, baju,
Baju, baju, baju, w dzień.

Gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, gadu, nocą. ooo...
Baju, baju, baju,
Baju, baju, baju,
Gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, gadu nocą.
Baju, baju, baju,
Baju, baju, baju, w dzień.

Gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, gadu, nocą. oooo...
Baju, baju, baju,
Baju, baju, baju,
Gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, gadu nocą.

Baju, baju, baju,
Baju, baju, baju, w dzień.
Gadu, gadu, gadu, gadu,
Gadu, gadu, nocą. ooo...
Baju, baju, baju,
Baju, baju, baju, w dzień...

GAJ

Marek Grechuta Maryla Rodowicz

W splątanym gaju rąk i nóg szepczemy słowa święte,
Jak szeptał kiedyś młody Bóg bogini niepojętej.

Ole, ole, ole, ola, oli, bogini niepojętej.
Ole, ole, ole, ola, oli, bogini niepojętej.

W czerwonym żarze rzewnych żądz płoniemy jak pochodnie
I opadamy w niebo śniąc niewinnie i łagodnie.

Cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, niewinnie i łagodnie.

W żałobnym chłodzie znanych ust szukamy pocieszenia,
Słuchając jak nam stygnie puls i mylą się znaczenia.

To nic, to nic, to nic, to nic, to nic, to mylą się znaczenia.

Dopóki demon smutku śpi, niech żyją młode żądze,
Dopóki życie w nas się tli, dopóki są pieniądze.

Ole, ole, ole, ola, oli, dopóki są pieniądze.
Ole, ole, ole, ola, oli, dopóki są pieniądze,
Ole, ole, ole, ola, oli, niech żyją młode żądze.
Cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, cyt, dopóki są pieniądze,

Ole, ole, ole, ola, oli, niech żyją młode żądze.
Ole, ole, ole, ola, oli, dopóki są pieniądze,
To nic, to nic, to nic, to nic, niech żyją młode żądze.

GALAPAGOS

Kis Lech Stawski

Chociaż lat już minęło tyle
Wraca cień smutku z tamtej chwili.
Odejdź już, tak szepnęła cicho
Indiańska dziewczyna.

Obcy ląd zniszczył moją przyszłość
Nigdy już na ten brzeg nie przychodź.
Przyjaźń znów chciałabym czasami
Wśród nocy wspominać.

Galapagos, Galapagos
Żółwie wyspy wśród mgły,
Oceanu rytm.
Galapagos, Galapagos
Niech prowadzi mnie tam
Dobry los.

Chociaż lat już minęło tyle,
Wraca cień smutku z tamtej chwili.
Obraz wysp i wulkanów szczyty,
Samotne wśród morza.

Tam zielonej sawanny cisza,
Drżące gwiazdy do snu kołysze.
Dziwny świat dawnych lat
Zgubiony przez morskie bezdroża.

Galapagos, Galapagos
Żółwie wyspy wśród mgły,
Oceanu rytm.
Galapagos, Galapagos
Niech prowadzi mnie tam
Dobry los.

Galapagos, Galapagos
Żółwie wyspy wśród mgły,
Oceanu rytm.
Galapagos, Galapagos
Niech prowadzi mnie tam
Dobry los.

Galapagos, Galapagos
Żółwie wyspy wśród mgły,
Oceanu rytm.
Galapagos, Galapagos
Niech prowadzi mnie tam
Dobry los.

GALOP

Zakopower

Galop,
Biegnę, padam, wstaję,
Bez końca galop,
Biegnę, padam, wstaję,
Bez końca galop,
Biegnę, padam, wstaję,
Bez końca gnam.

Galop,
Biegnę, padam, wstaję,
Bez końca galop,
Biegnę, padam, wstaję,
Bez końca galop,
Biegnę, padam, wstaję,
Bez końca gnam.

Nim pierwszy kur zapieje,
(i ja i ja i je),
Już mi na karku siedzi,
Jego wrzask budzi mnie.

Na nic ucieczki próby,
(i ja i ja i je),
Pogania bez litości,
Trzyma się tak, jak cień.

Galop,
Biegnę, padam, wstaję,
Bez końca galop,
Biegnę, padam, wstaję,
Bez końca galop,
Biegnę, padam, wstaję,
Bez końca gnam.

Galop,
Biegnę, padam, wstaję,
Bez końca galop,
Biegnę, padam, wstaję,
Bez końca galop,
Biegnę, padam, wstaję,
Bez końca gnam.

Kiedy próbuje zwolnić,
(i ja i ja i je),
On czuwa i ostrogi,
Wbija wnet w boki me.

Czasami tylko marzę,
(i ja i ja i je),
Że biegnąc razem ze mną,
Kiedyś też zmęczy się.

A choćbym uciekł na kraj świata,
Szczyt osiągnął dna,
On wiernie siedzi mi na głowie,
Każdy ruch mój zna.

A choćbym uciekł na kraj świata,
Ręką dotknął gwiazd,
To wiecznie siedzi mi na głowie,
Mój przyjaciel czas.

A choćbym uciekł na kraj świata,
Szczyt osiągnął dna,
On wiernie siedzi mi na głowie,
Każdy ruch mój zna.

A choćbym uciekł na kraj świata,
Ręką dotknął gwiazd,
To wiecznie siedzi mi na głowie,
Mój przyjaciel czas.

A choćbym uciekł na kraj świata,
Szczyt osiągnął dna,
On wiernie siedzi mi na głowie,
Każdy ruch mój zna.

A choćbym uciekł na kraj świata,
Ręką dotknął gwiazd,
To wiecznie siedzi mi na głowie,
Mój przyjaciel czas.

Galop,
Bez końca galop,
Bez końca galop,
Bez końca gnam.

Galop,
Bez końca galop,
Bez końca galop,
Bez końca gnam.

GASTARBEITERÓW SONG

Pulmany dudnią w rytmicznym biegu Z hardymi minami mkną Polacy
Po lewej już Alpy błyszczą w śniegu Starych i młodych wiozą do pracy
Nikt nie oszczędzi swoich rąk - gastarbaiterów song

Każdego adres ukryty za pasem Zapłatę przecież kosztował tłustą
Kowalsky, Dusseldorf, Blumenstrasse A potem wielkie pole z kapustą
Nikt nie oszczędzi swoich rąk - gastarbaiterów song

W zupełnej zgodzie docent z fryzjerem Pełzną wzdłuż grzędy na czworakach
Nie nazwie tutaj nikt nikogo zerem Rektor - czy tylko włosy zamiatał
Nikt nie oszczędza swoich rąk - gastarbaiterów song

Nie dotrzymują im Turcy kroku Duch do roboty taki w narodzie
Stosy kapusty piętrzą się z boku Polak tak pracuje na Zachodzie
Nie straszny mu nadzorcy krąg - gastarbaiterów song

A gdy wreszcie do domu wracać czas Dumnie bractwo wsiada w samochody
Fryzjer mercedesa naciska gaz Docent golfem rusza z nim w zawody
Nikt nie oszczędzał swoich rąk - gastarbaiterów song

Już naokoło dziwią się sąsiedzi Skąd u niejednego piękna dacza
Strasznie się głupi tłumek biedzi Skąd docent złotą ma deskę do sracza
Nikt nie oszczędzał swoich rąk - gastarbaiterów song

Dlatego ludzie póki jeszcze można i Bierzcie paszport, schowajcie dumę
I niech przyświeca wam ta myśl pobożna Że forsa żyć wam da ponad tłumem
Nie oszczędzajcie na Zachodzie czasem swoich rąk gastarbaiterów song

GAWĘDZIARZE

Takie zwykłe, takie małe, tutaj mają wielką wagę,
Wykrzykniki kolorowe, wyglądają wciąż jak nowe.
Gawędziarze, gawędziarze odgrzebują stare sprawy
Przy ognisku i przy kawie, nieciekawe i ciekawe.

O tym, jak kiedyś w górach "na pomoc" ktoś krzyczał głośno,
O tym, jak na Mazurach kto złamał wiosło,
O tym, jak patyk trzasnął, gdy wiatr za mocno dmuchał
I chyba każdy już zasnął, tylko autor słuchał

O tym, jak...

Oczy szerzej się otworzą i przypomną i pomarzą,
Oni już nie mają czasu, ale dzieciom się przydarzą.
Opowieści, opowieści, takie tanie, no bo własne,
Uśmiechają się, a jeśli przesadziłeś coś, nie zasną.

O tym, jak...

GAZ, GAZ

Skaner

Auto mam a w nim silniki dwa
gdy glina ściga odpalam drugi też

Gaz,gaz,gaz wciskam do dechy gaz
Gaz,gaz,gaz Policja goni nas
Gaz,gaz,gaz wciskam do dechy gaz
Gaz, gaz,gaz słychać syreny trzask

Jadę więc przed siebie w cały kraj
gdy wykroczenie mam silniki włączam dwa

Gaz, gaz, gaz ........

Fajnie jest ten pęd podnieca mnie
gdy chcę mieć większy czad włączam silniki dwa

Gaz, gaz, gaz ........

Ścigam się niebiescy gonią mnie
a gdy to nudzi mnie wyciskam trzysta pięć

Gaz, gaz, gaz ........

GBUREK

Książę Jakub zwany Gburek
Wszedł z wojskami na pagórek
Kneź Władysław manewr zoczył
Na pagórek z wojskiem wkroczył

Więc przebiegły książę Gburek
Cofnął wojska za pagórek
Kneź Władysław manewr zoczył
Na pagórek z wojskiem wkroczył

Co ujrzawszy książę Gburek
Nagłym szturmem wziął pagórek
Przed wojskami księcia Gburka
Kneź Władysław zbiegł z pagórka.

Jak podają stare kroniki
Bitwa trwała niedziel sześć
Aż wreszcie rankiem w dniu św. Medarda

Książę Jakub zwany Gburek
Nowym szturmem wziął pagórek
Przed wojskami księcia Gburka
Kneź Władysław zbiegł z pagórka.

Więc przebiegły książę Gburek
Cofnął wojska za pagórek
Kneź Władysław manewr zoczył
Na pagórek z wojskiem wkroczył.

Oba wojska bitne były
Lecz pagórka nie zdobyły
Bo licznymi przemarszami
W proch roztarły go butami.

Z tego morał płynie strugą
Chcesz coś robić – nie rób długo.

GDA-16

Jurek Porębski

Tyle dni na morzu na różnych łajbach
Tyle razy już prawie odbiła mi szajba
Tyle razy już co dorszy w łaście
A jeszcze nigdy w taki rejs
Gdzie mały kuter domem jest
Gdzie cały wielki świat to GDA-16

Bociana znacie - on tam jest za szypra
Ułożył sobie we łbie nie do przyjęcia chytry plan
Wezmę Porębę w rejs, czy ryby też rżnąć potrafi
Czy będzie z nami w karty grał
Czy tłusty boczek będzie żarł
I brudną wodę pił, czy szlag go trafi

Ze Świnoujścia trzy dni na łowisko
W morzu to wiecie jak jest - no kołysało się wszystko
Wreszcie przyszedł czas, żeśmy wydali nety
A wokół pełno obcych siat
Sztojerów, kolorowych szmat
A kuk na obiad dał schabowe kotlety

I wtedy przyszedł sztorm siedem na dziewięć
Na morzu został kuter nasz, lecz został tylko jeden
I myślę: sztorm i robota, czy poradzę?
A Edzio cicho mówi, że
Tak u Bociana zwykle jest
A starzy Kaszubi zwą go kamikadze

Trzy dni lambadę nam pogoda grała
Dwieście tłustych skrzyń dorszy lodem posypała
Przyrósł do ręki nóż, wodą w butach chlupało
Szły nety w górę, potem w dół
Forsę w kieszeni człowiek czuł
A nocą przed snem w mesie się w karty grało

Wreszcie na Borholm dziób, jest port przed nami
Taka firma: Baltic Sea Food, nażera się rybami
A Linge wiochą jest, lecz smak zachodu
Do łba po cztery piwka wlać
My króle morza, muzyka grać
Zanim w ładownie wsypią hałdy lodu

I znowu w rejs, trwa wielkie polowanie
Morze kolebką jest, rodziną i mieszkaniem
Może gdzie lepiej, może lepsza płaca
Lecz tu zgodziłem się za psa
Tu swoją budę człowiek ma
Nie chce czy chce, na morze zawsze wraca

I wspomnień pełno mam tych z oceanu
I opowieści płyną po prostu jak woda z kranu
Lecz GDA-16 to nie jest zabawa
Gdyś bracie w krzyżu miękki gość
To ostro tu dostaniesz w kość
Gdy w nety włazi dorsz na Stanisławach
Gdy w nety włazi dorsz na Stanisławach

GDY BĘDĘ DUŻY

Pływa po morzu mój dzielny tata
Mama się martwi, gdzie teraz jest
Wywiało w morze mojego brata
I moja siostra ruszyła w rejs

No i ja także gdy będę duży
Może za roczek, a może dwa
Wyruszę jachtem w morskie podróże
Ażeby zwiedzić szeroki świat

Będą zazdrościć kumple z podwórka
Kiedy w żeglarza przemienię się
Inaczej spojrzy dozorcy córka
Zaraz na lody zaprosi mnie

No i ja także gdy będę duży
Może za roczek, a może dwa
Wyruszę jachtem w morskie podróże
Ażeby zwiedzić szeroki świat

Gdy oddam cumy, uniosę czoło
Ahoj! rodzinka zakrzyknie mi
I ratunkowe zabiorę koło
A niech tam mają spokojne dni

No i ja także gdy będę duży...

Co jeszcze wezmę - nie powiem dzisiaj
I jakim kursem pomknę wśród fal
Lecz pluszowego zabiorę misia
Bo kto mi w koi ukoi żal

No i ja także gdy będę duży
Może za roczek, a może dwa
Wyruszę jachtem w morskie podróże
Ażeby zwiedzić szeroki świat

Był już na żaglach sąsiad z policji
Pan od polskiego zaliczył sztorm
I pan redaktor co w telewizji
Pokazał wszystkim gdzie jest Cape Horn

No i ja także gdy będę duży
Może za roczek, a może dwa
Wyruszę jachtem w morskie podróże
Ażeby zwiedzić szeroki świat

No i ja także gdy będę duży
Może za roczek, a może dwa
Wyruszę jachtem w morskie podróże
Ażeby zwiedzić szeroki świat

GDY BYŁEM JESZCZE MALUTKI

Gdy byłem jeszcze malutki mama mi lalę kupiła,
Podwiązki zobaczyć chciałem, lecz mama nie pozwoliła.

Ho i ho, ale jaja. ale jaja, ale jaja,
Ho i ho, ale jaja, ale jaja wielkie są.

Kiedy chodziłem do szkoły, nosiłem dziewczętom książki
I wtedy się dowiedziałem jak wyglądają podwiązki.

Gdy byłem już kawalerem, poszedłem z dziewczyną do parku,
Siedliśmy sobie pod drzewem, gawron umilał nam śpiewem.

Siedliśmy na ławeczce, szeptałem jej czułe słówka,
Wtem lala moja krzyknęła: mrówka, mrówka, ach, mrówka.

Szukałem więc mrówki wszędzie, znalazłem gniazdo łabędzie,
Tak dobrze mi się zrobiło, lecz mrówki nigdzie nie było.

Teraz mam dzieci bez liku, żona mi robi wymówki,
Pamiętasz, ty stary pryku jak co noc szukałeś mrówki.

GDY CHCIAŁEM BYĆ ŻOŁNIERZEM

No To Co

Gdy byłem chłopcem, chciałem być żołnierzem,
Miałem szablę i z gazet hełm,
I kilka ołowianych żołnierzyków,
Co przelewali w moich bitwach krew.

Od rana trwała ołowiana wojna,
Rozbrzmiewał komendami cały dom,
Na każdy rozkaz brzmiała z armat salwa,
Zmieniałem jednym gestem cały front.

Minęły dawno dni beztroskich zabaw,
Zaginął po żołnierzach moich ślad,
Lecz kiedy myślę o chłopięcych latach,
Inaczej patrzę na zabawę swą.

Na pewno lepiej byłoby na świecie
Bez wielkich wojen i armatnich salw,
Żołnierzy mógłbyś kupić tylko w sklepie,
Z ołowiu - takich, jakich miałem ja...

GDY DUSZA WKOŁO ŚPIEWA

Chrola & Szurpik

Gdy dusza wkoło śpiewa,
A serce woła daj,
Wesołe nutki śpiewam
Bo jestem naj, naj naj.

Najlepsze mam dziś oko,
Największy trzymam trzos.
Najwięcej się uśmiecham
Choć czasem mam pecha.
Najbardziej ciebie kocham
I twój zadarty nos.

Gdy jesteś blisko, czuję dotyk rąk.
Twoja sukienka blaskiem lśni.
Lecz dusza ciągle gdzieś odchodzi w dal.
Ja i ty to dziś tak pięknie brzmi.

Gdy dusza wkoło śpiewa,
A serce woła daj,
Wesołe nutki śpiewam
Bo jestem naj, naj naj.

Najlepsze mam dziś oko,
Największy trzymam trzos.
Najwięcej się uśmiecham
Choć czasem mam pecha.
Najbardziej ciebie kocham
I twój zadarty nos.

Choć tak daleko dziś do ciebie mam,
I list za listem ciągle ślę,
A gdy tęsknota targa serce me,
Wiem na pewno znów uśmiechnę się.

Gdy dusza wkoło śpiewa,
A serce woła daj,
Wesołe nutki śpiewam
Bo jestem naj, naj naj.

Najlepsze mam dziś oko,
Największy trzymam trzos.
Najwięcej się uśmiecham
Choć czasem mam pecha.
Najbardziej ciebie kocham
I twój zadarty nos.

Gdy dusza wkoło śpiewa,
A serce woła daj,
Wesołe nutki śpiewam
Bo jestem naj, naj naj.

Najlepsze mam dziś oko,
Największy trzymam trzos.
Najwięcej się uśmiecham
Choć czasem mam pecha.
Najbardziej ciebie kocham
I twój zadarty nos.

GDY GRALI DLA NAS ROLLING STONES

Dwa Plus Jeden

hej, księżniczko moja blond
ósme miejsce, piąty rząd
w ten dzień, gdy grali dla nas Rolling Stones
w "Kongresowej", właśnie tam
pożegnalny nasz last time
hej, hej! co z tobą potem zrobi czas
jak wygląda teraz świat
gdy piętnaście przeszło lat
jak wygląda ten twój świat
rock and roll w nim jeszcze brzmi
czy już więcej bluesa w nim
czy może więcej już bluesa w nim

pałac się od grzechu giął
w kandelabrach drżało szkło
w ten dzień, gdy grali dla nas Rolling Stones
niejednego bolał grzbiet
nim usłyszał "Lady Jane"
hej, hej! czy jeszcze to pamiętać chcesz
co mógł zrobić z tobą czas
od tamtego właśnie dnia
co darował ci, a co skradł
rock and roll w nim jeszcze brzmi
czy już więcej bluesa w nim
czy może więcej już bluesa w nim

dni mijały, mijały, mijały, odchodziły w mrok
tyle nam, tyle, tyle nam przybyło potem dat
trzynastego kwietnia będzie już, już piętnasty rok
od tego dnia, gdy grali dla nas Rolling, Rolling Stones
jak wygląda ten nasz świat
gdy piętnaście przeszło lat
jak wygląda ten nasz świat
rock and roll w nim jeszcze brzmi
czy już więcej bluesa w nim
czy może więcej już bluesa w nim

GDY GRALI DLA NAS ROLLING STONES

Dwa plus Jeden

Hej, księżniczko moja blond, ósme miejsce, piąty rząd,
W ten dzień, gdy grali dla nas Rolling Stones,
W Kongresowej, właśnie tam, w pożegnalny nasz last time,
Hej, hej, co z tobą potem zrobił czas?

Jak wygląda teraz świat, gdy piętnaście przeszło lat,
Jak wygląda ten twój świat?
Rock and roll w nim jeszcze brzmi, czy już więcej bluesa w nim,
Czy może więcej już bluesa w nim?

Pałac się od krzyku giął, w kandelabrach rżało szkło,
W ten dzień, gdy grali dla nas Rolling Stones.
Niejednego bolał grzbiet, nim usłyszał "Lady Jane",
Hej, hej, czy jeszcze to pamiętać chcesz?

Co mógł zrobić z tobą czas od tamtego właśnie dnia,
Co darował ci a co skradł?
Rock and roll w nim jeszcze brzmi, czy już więcej bluesa w nim,
Czy może więcej już bluesa w nim?

Dni mijały, mijały, mijały, odchodziły w mrok,
Tyle nam, tyle, tyle nam przybyło potem dat.
Trzynastego kwietnia będzie już, już piętnasty rok
Od tego dnia, gdy grali dla nas Rolling - RoLling Stones.

Jak wygląda teraz świat ... ... bluesa w nim?

GDY JESTEŚ ZE MNĄ

Power Play

Gdy jesteś ze mną,
Cały świat wiruje, gwiazdy bledną.
Chcę byś była dla mnie tylko jedną,
Zostań już na zawsze,
Życie z tobą ma swój smak.

Gdziekolwiek jesteś, cokolwiek robisz,
To moje serce płacze za tobą.
Z kimkolwiek jesteś, cokolwiek robisz,
I tak moje serce szaleje za tobą.

Nie jest łatwo,
Nie łatwo samotnym być.
Nie jest łatwo zakochać się!

Gdy jesteś ze mną,
Cały świat wiruje, gwiazdy bledną.
Chcę byś była dla mnie tylko jedną,
Zostań już na zawsze,
Życie z tobą ma swój smak.

Gdy jesteś ze mną,
Cały świat wiruje, gwiazdy bledną.
Chcę byś była dla mnie tylko jedną,
Zostań już na zawsze,
Życie z tobą ma swój smak.

Znów wyjechałaś, znów zapomniałaś,
A moje serce płacze za tobą.
Ja będę tęsknił, ja będę czekał,
Bo moje serce szaleje za tobą.

Nie jest łatwo,
Nie łatwo samotnym być.
Nie jest łatwo zakochać się!

Gdy jesteś ze mną,
Cały świat wiruje, gwiazdy bledną.
Chcę byś była dla mnie tylko jedną,
Zostań już na zawsze,
Życie z tobą ma swój smak.

Gdy jesteś ze mną,
Cały świat wiruje, gwiazdy bledną.
Chcę byś była dla mnie tylko jedną,
Zostań już na zawsze,
Życie z tobą ma swój smak.

Nie jest łatwo,
Nie łatwo samotnym być.
Nie jest łatwo zakochać się!

Gdy jesteś ze mną,
Cały świat wiruje, gwiazdy bledną.
Chcę byś była dla mnie tylko jedną,
Zostań już na zawsze,
Życie z tobą ma swój smak.

Gdy jesteś ze mną,
Cały świat wiruje, gwiazdy bledną.
Chcę byś była dla mnie tylko jedną,
Zostań już na zawsze,
Życie z tobą ma swój smak.

GDY JUŻ CIEMNA NOC

Gdy już ciemna noc zapada i już północ blisko
To harcerzy wnet gromada rozpala ognisko
W krąg ciemne postacie siedzą dokoła
I płynie harcerska piosenka wesoła
I płynie harcerska piosenka po lesie
A echo ją ściga i dalej niesie

Tiu-ra-la tiu-ra-la tiu-ra-la la-la
Tiu-ra-la tiu-ra-la tiu-ra-la la-la

Płyną baje opowieści i gwiazdy migocą
Tylko wietrzyk gdzieś szeleści duchy płyną nocą
I tylko wartownik wytęża słuchy
Czy czasem po lesie nie chodzą duchy

Tiu-ra-la tiu-ra-la tiu-ra-la la-la
Tiu-ra-la tiu-ra-la tiu-ra-la la-la

GDY KIEDYŚ PAN POWRÓCI ZNÓW

Gdy kiedyś Pan powróci znów, gdy kiedyś Pan powróci znów
Obyśmy też tam byli, gdy kiedyś Pan powróci znów!

Gdy święci swój opuszczą grób, gdy święci swój opuszczą grób,
Obyśmy też tam byli, gdy święci swój opuszczą

Gdy Boga Tron otoczą w krąg, gdy Boga Tron otoczą wkrąg,
Obyśmy też tam byli, gdy Boga Tron otoczą wkrąg.

Gdy Księgę Swą otworzy Bóg, Gdy Księgę Swą otworzy Bóg
Obyśmy też tam byli, Gdy Księgę Swą otworzy Bóg

Gdy po imieniu wezwie Pan, gdy po imieniu wezwie Pan,
Obyśmy też tam byli, gdy po imieniu wezwie Pan!

Gdy ucztę nam zgotuje Bóg, Gdy ucztę nam zgotuje Bóg
Obyśmy też tam byli, Gdy ucztę nam zgotuje Bóg!

Gdy zabrzmi pieśń: Alleluja, gdy zabrzmi pieśń: Alleluja,
Obyśmy też tam byli, gdy zabrzmi pieśń: Alleluja!

Alleluja! Alleluja! Alleluja! Alleluja!
Obyśmy też tam byli, gdy zabrzmi pieśń: Alleluja!

GDY KIEDYŚ ZNÓW ZAWOŁAM CIĘ

Czerwone Gitary

Gdy kiedyś znów zawołam cię
Zawołam cię z daleka
Odpowie mi gasnący dzień
Że dawno już nie czekasz

La la la la la la la la
La la la la la la la la

Gdy w oczach twych ogniki gwiazd
Znów będę chciał zobaczyć
Przypomni mi przelotny wiatr
Że inny już w nie patrzy

La la la...

Gdy któryś list zatrzymam, by
Nie wysłać go na próżno
O wszystkim znów zapomnisz i
Powrócisz, lecz za późno

La la la...

O wszystkim znów zapomnisz i
Powrócisz, lecz za późno

La la la...

strona 1 z 15 <   1 234567891011  >

Fragment tytułu
lub wykonawca