strona 8 z 13 <  34567 8 910111213  >

ALE WKOŁO JEST WESOŁO

Perfekt

Komu auto komu chatę,
Komu awansować tatę,
Komu nie podawać ręki,
Komu słowa do piosenki?

O! o! o!
Ale wkoło jest wesoło,
O! o! o!
Człowiek w pracy, małpa w Zoo,
O! o! o!
Puste pole za stodołą
Chłop zaprawia, ale jazz!

O! o! o!
Jak naprawdę jest nikt nie wie,
O! o! o!
Kornik ryje dziurę w drzewie,
O! o! o!
Elektronik w radiu grzebie,
A chłop pije ale jazz!

Z kim nie wolno pić, z kim gadać,
Co we środy można jadać,
O kim milczeć, o kim pisać,
Kogo skarcić za Hołdysa?

O! o! o!
Ale wkoło jest wesoło,
O! o! o!
Człowiek w pracy, małpa w Zoo,
O! o! o!
Puste pole za stodołą
Chłop zaprawia, ale jazz!

O! o! o!
Jak naprawdę jest nikt nie wie,
O! o! o!
Kornik ryje dziurę w drzewie,
O! o! o!
Elektronik w radiu grzebie,
A chłop pije ale jazz!

Kto jest winien, kto nie winien,
Kto na serce paść powinien,
Kto za utwór zaś niniejszy
Zespół nasz uczyni mniejszym?

O! o! o!
Ale wkoło jest wesoło,
O! o! o!
Człowiek w pracy, małpa w Zoo,
O! o! o!
Puste pole za stodołą
Chłop zaprawia, ale jazz!

O! o! o!
Jak naprawdę jest nikt nie wie,
O! o! o!
Kornik ryje dziurę w drzewie,
O! o! o!
Elektronik w radiu grzebie,
A chłop pije ale jazz!

ALE, ALE, ALEKSANDRA

Kapela Impress

Ale, ale, Aleksandra,
Ale, ale, ale ładna,
Taka, taka, taka skromna,
Taka, taka sexi bomba.

Ale, ale, Aleksandra,
Ale, ale, ale ładna,
Taka, taka, taka skromna,
Taka, taka sexi bomba.

Nagle w moim życiu pojawiła się
Piękna dziewczyna, to nie sen.
Mała, figlarna, niczym cud,
Trafił mi się szczęścia łut.

Ale, ale, Aleksandra,
Ale, ale, ale ładna,
Taka, taka, taka skromna,
Taka, taka sexi bomba.

Ale, ale, Aleksandra,
Ale, ale, ale ładna,
Taka, taka, taka skromna,
Taka, taka sexi bomba.

Kto by pomyślał, że zakocham się,
Ona tak bardzo kręci mnie.
Cudna, seksowna, mówię wam,
Takie to szczęście teraz mam.

Ale, ale, Aleksandra,
Ale, ale, ale ładna,
Taka, taka, taka skromna,
Taka, taka sexi bomba.

Ale, ale, Aleksandra,
Ale, ale, ale ładna,
Taka, taka, taka skromna,
Taka, taka sexi bomba.

Ale, ale, Aleksandra,
Ale, ale, ale ładna,
Taka, taka, taka skromna,
Taka, taka sexi bomba.

Ale, ale, Aleksandra,
Ale, ale, ale ładna,
Taka, taka, taka skromna,
Taka, taka sexi bomba.

ALEJA GWIAZD

Zdzisława Sośnicka

Jabłko i grzech, tak musi być,
Wojna i śmiech zaraz po nich...
Zieleń i brąz, płomień i dym,
Żebrak i król w koronie...

Słońce i grad, po nocy dzień,
Światło i mrok, ramię w ramię.
Szampan i kac, po życiu sen
I nic ci już nie odstanie...

Daj mi dłoń, tak daleko port...
Gdzie dziś dom, gdzie ulica słońc?

Aleją gwiazd,
Aleją gwiazd biegniemy,
Bóg drogę zna.
Pod niebem gwiazd,
Pod niebem gwiazd żyjemy,
A każdy sam.

I potem tak: Luz, potem blues,
Ping, potem pong, zawsze razem.
Zachód i wschód, wiatr oraz mróz,
Anioł i stróż idą w parze...

Jabłko i grzech, tak musi być,
Wojna i śmiech zaraz po nich...
Zieleń i brąz, płomień i dym,
Żebrak i król w koronie...

Daj mi dłoń, tak daleko port,
Gdzie dziś dom, gdzie ulica słońc.

Aleją gwiazd,
Aleją gwiazd biegniemy,
Bóg drogę zna.
Pod niebem gwiazd,
Pod niebem gwiazd żyjemy,
A każdy sam.

Aleją gwiazd,
Aleją gwiazd biegniemy,
Bóg drogę zna.
Pod niebem gwiazd,
Pod niebem gwiazd żyjemy,
A każdy sam.

Aleją gwiazd,
Aleją gwiazd biegniemy,
Bóg drogę zna.
Pod niebem gwiazd,
Pod niebem gwiazd żyjemy,
A każdy sam.

Aleją gwiazd,
Aleją gwiazd biegniemy,
Bóg drogę zna.
Pod niebem gwiazd,
Pod niebem gwiazd żyjemy,
A każdy sam.

ALEKSANDER SIERGIEJEWICZ PUSZKIN

Paweł Orkisz

Co było nie wróci,
I szaty rozdzierać by próżno.
Cóż, każda epoka ma własny porządek i ład.

A przecież mi żal,
Że tu w drzwiach nie pojawi się Puszkin.
Tak chętnie bym dziś
Choć na kwadrans na koniak z nim wpadł. 
A przecież mi żal,
Że tu w drzwiach nie pojawi się Puszkin.
Tak chętnie bym dziś
Choć na kwadrans na koniak z nim wpadł. 

Dziś już nie musimy
Piechotą się wlec na spotkania,
I tyle jest aut,
I rakiety unoszą nas w dal.

A przecież mi żal,
Że po Moskwie nie suną już sanie.
I nie ma już sań,
I nie będzie już nigdy, a żal.
A przecież mi żal,
Że po Moskwie nie suną już sanie.
I nie ma już sań,
I nie będzie już nigdy, a żal.

Przyjmuję pojętny mój wiek,
Mego stwórcę i mistrza.
Ten trzeźwy mój wiek,
Doświadczony mój wiek pragnę czcić.

A przecież mi żal,
Że jak dawniej śnią nam się bożyszcza,
I jakoś tak jest,
Że gotowiśmy czołem im bić. 
A przecież mi żal,
Że jak dawniej śnią nam się bożyszcza,
I jakoś tak jest,
Że gotowiśmy czołem im bić. 

No cóż, nie na darmo
Zwycięstwem nasz szlak się uświetnił.
I wszystko już jest,
Kapitalizm, Solidarność i wikt.

A przecież mi żal,
Że nad naszym zwycięstwem niejednym
Górują cokoły,
Na których nie stoi już nikt. 
A przecież mi żal,
Że nad naszym zwycięstwem niejednym
Górują cokoły,
Na których nie stoi już nikt. 

Co było nie wróci,
Wychodzę wieczorem na spacer.
I nagle spojrzałem
Na Arbat, i ach, co za gość.

Rżą konie u sań,
Aleksandr Siergiejewicz przechadza się.
Ach, głowę bym dał,
Że już jutro wydarzy się coś.
Rżą konie u sań,
Aleksandr Siergiejewicz przechadza się.
Ach, głowę bym dał,
Że już jutro wydarzy się coś.

ALI BEJ

Od Bagdadu po Dar-es-Salam
Każdy wie, kto to był Ali Bej
Ali Bej bowiem wodził tam
Między Mahometanami rej

Rób, jak uczył mądry Ali Bej
Żeby na tym świecie żyło ci się lżej
O, na brodę Mahometa
Rób, jak uczył Ali Bej

Kiedy lew ma ochotę cię zjeść
Zwykły kij nie wystarczy na lwa
Ale zapal ten kij i nieś
Lew ucieknie, a przyleci ćma

Gdy przed szejkiem upadasz na twarz
Czołem bij, a uważaj na nos
Bowiem nos tylko jeden masz
Szejków tylu, ilu da ci los

Rób, jak uczył mądry Ali Bej
Żeby na twym nosie guzów było mniej
O, na brodę Mahometa
Rób, jak uczył Ali Bej

Kiedy osioł opadnie ci z sił
Długo cmokaj i czule go głaszcz
Boże broń, abyś osła bił
Sam już chyba lepiej worki taszcz

Rób, jak uczył mądry Ali Bej
Żeby na tym świecie osłom było lżej
O, na brodę Mahometa
Rób, jak uczył Ali Bej

Żonę kijem na próżno byś tłukł
Inny sposób musimy ci dać
Choćbyś miał ich z piętnaście sztuk
Z każdą sobie tak jak z osłem radź

Rób, jak uczył mądry Ali Bej
Żeby na tym świecie żyło ci się lżej
O, na brodę Mahometa
Rób, jak uczył Ali Bej

ALIBABA

Alibaba, Arab z bajki,
Nie chce wina ani fajki.
Alibaba śpi, choć gra muzyczka.

Alibaba chrapie w barze,
Choć Arlekin tańczyć karze,
Chociaż prosi go
W tę noc księżniczka.

Obudź się, czarny Alibabo!
Zdmuchnij z brody resztkę snu.
Obudź się, czarny Alibabo!
Zatańcz ze mną tu i tam i tam i tu.

Obudź się, czarny Alibabo!
Razem dobrze będzie nam.
Obudź się, czarny Alibabo!
Zatańcz ze mną tu i tam i tu i tam.

Półksiężyc już na niebie zgasł
I słychać ptaków gwizd.
Kto zatrzyma czas?
Tylko twist, twist, twist...

Obudź się, czarny Alibabo!
Zdmuchnij z brody resztkę snu.
Obudź się, czarny Alibabo!
Zatańcz ze mną tu i tam i tam i tu.

Półksiężyc już na niebie zgasł
I słychać ptaków gwizd.
Kto zatrzyma czas?
Tylko twist, twist, tylko twist...

Obudź się, czarny Alibabo!
Zdmuchnij z brody resztkę snu.
Obudź się, czarny Alibabo!
Zatańcz ze mną tam i tu i tam i tu.

Wtem księżniczka znika blada.
Już skończona maskarada.
Na ulicy śnieg i wicher śwista.

Alibaba w paltociku,
Bez czterdziestu rozbójników,
Idzie sobie w świat
I gwiżdże twista.

Obudź się, czarny Alibabo!
Zdmuchnij z brody resztkę snu.
Obudź się, czarny Alibabo!
Zatańcz ze mną tu i tam i tam i tu.

Obudź się, czarny Alibabo!
Razem dobrze będzie nam.
Obudź się, czarny Alibabo!
Zatańcz ze mną tu i tam i tu i tam.
Zatańcz ze mną tu i tam i tu i tam.

ALICJA

Kapela Impress

Mówię wam, to dla mnie szok.
Tę dziewczynę wszyscy zwą: Alicja.
Szesnaście lat dopiero ma,
Długie włosy śliczną twarz.
Wiele serc złamanych
Na koncie swym ma.

Każdy myśli sobie, że chyba ją już ma.
Kupuje dobre wino, dokładnie goli twarz
Lecz na próżno te zmagania,
Bo Alicja wam na nosie gra.

Każdy myśli sobie, że chyba ją już ma.
Kupuje dobre wino, dokładnie goli twarz
Lecz na próżno te zmagania,
Bo Alicja wam na nosie gra.

Bywa tak, że daje znak.
W swoich sidłach już cię ma: Alicja.
Przez wiele dni, spełnia sny,
Potem ci zostają łzy.
Dla niej wciąż zabawką jesteś ty.

Każdy myśli sobie, że chyba ją już ma.
Kupuje dobre wino, dokładnie goli twarz
Lecz na próżno te zmagania,
Bo Alicja wam na nosie gra.

Każdy myśli sobie, że chyba ją już ma.
Kupuje dobre wino, dokładnie goli twarz
Lecz na próżno te zmagania,
Bo Alicja wam na nosie gra.

Każdy myśli sobie, że chyba ją już ma.
Kupuje dobre wino, dokładnie goli twarz
Lecz na próżno te zmagania,
Bo Alicja wam na nosie gra.

Każdy myśli sobie, że chyba ją już ma.
Kupuje dobre wino, dokładnie goli twarz
Lecz na próżno te zmagania,
Bo Alicja wam na nosie gra.

ALICJA

Kapela Górole

Na Krupówkach, w karczmie
Zobaczyłam go.
Mało nie zemdlałam,
Oszalałam, bo:

Był jak malowany
I na skrzypcach grał.
Lecz on w swoim sercu
Jedno imię miał.

Alicja, Alicja
W objęciach innego śpi
A mój ukochany chłopiec
Wciąż o niej marzy i śni.

Alicja, Alicja
Zamknęła do serca drzwi
A ten nieszczęśliwiec puka,
Bo o niej marzy i śni.

Nad Tatrami burza,
W moim sercu grad,
W dłoniach zwiędła róża,
Ktoś mi serce skradł.

Skradł, lecz nie pokochał,
W zaślepieniu trwa,
Bo na ustach, w sercu
Jedno imię ma.

Alicja, Alicja
W objęciach innego śpi
A mój ukochany chłopiec
Wciąż o niej marzy i śni.

Alicja, Alicja
W objęciach innego śpi
A mój ukochany chłopiec
Wciąż o niej marzy i śni.

Alicja, Alicja
Zamknęła do serca drzwi
A ten nieszczęśliwiec puka,
Bo o niej marzy i śni.

ALL MY LOVING

The Beatles

Przytul mnie, oczy zmruż,
Jutro znów będę tęsknił,
Pamiętaj, że wierny będę już.

Stamtąd wciąż będę słał
W każdy dzień długie listy,
Cała miłość kochana jest w nich.

Kolor i smak twych warg
Jest nadzieją snów wiecznych,
Więc wpij we mnie już usta swe.

Przytul mnie, oczy zmruż
Jutro znów będę tęsknił
I pamiętaj, że kocham wciąż cię.

Moja miłość, będzie tylko snem,
Cała miłość, prawdą z każdym dniem.

Kolor i smak twych warg
Jest nadzieją snów wiecznych,
Więc wpij we mnie już usta swe.

Przytul mnie, oczy zmruż
Jutro znów będę tęsknił
I pamiętaj, że wierny będę już.

Moja miłość, będzie tylko snem,
Cała miłość, prawdą z każdym dniem.

Moja miłość, moja miłość,
Moja miłość, będzie tylko snem!

ALL YOU NEED IS LOVE

The Beatles

Kochaj mnie,
Kochaj mnie,
Kochaj mnie.

Zrób to, co nie jest do zrobienia,
Uratuj to, co już przegrane,
Nic nie mów, tylko ucz się istnieć,
To łatwe!

Zrób to, co jeszcze nie zrobione,
Zaśpiewaj, czego nikt nie śpiewał,
Nic nie mów, tylko baw się,
To łatwe!

Tylko kochać chciej,
Tylko kochać chciej,
Tylko kochać chciej, chciej,
Bo miłość wszystkim jest.

Kochaj mnie,
Kochaj mnie,
Kochaj mnie.

Tylko kochać chciej,
Tylko kochać chciej,
Tylko kochać chciej, chciej,
Bo miłość wszystkim jest.

Już wiesz co jeszcze niewiadome,
Już wiesz co jeszcze niepojęte,
Nic już nie musisz, tylko śpiewaj
To łatwe!

Tylko kochać chciej,
Tylko kochać chciej,
Tylko kochać chciej, chciej,
Bo miłość wszystkim jest.

Tylko kochać chciej,
(tylko kochać chciej)
Tylko kochać chciej,
(tylko kochać...)
Tylko kochać chciej, chciej,
Bo miłość wszystkim jest.

Miłość wszystkim jest.
Miłość wszystkim jest.
Miłość wszystkim jest.
Miłość wszystkim jest.
Miłość wszystkim jest.
Miłość wszystkim jest.
Miłość wszystkim jest.
Miłość wszystkim jest.
Miłość wszystkim jest.
Miłość wszystkim jest.
Miłość wszystkim jest.

ALLELUJA

Maciej Zembaty

Tajemny akord kiedyś brzmiał.
Pan cieszył się, gdy Dawid grał,
Ale muzyki nikt tak dziś nie czuje.

Kwarta i kwinta tak to szło.
Raz wyżej w dur,
Raz niżej w mol.
Nieszczęsny Król ułożył Alleluja.

Alleluja, Alleluja,
Alleluja, Alleluja.

Na wiarę nic nie chciałeś brać,
Lecz sprawił to księżyca blask,
Że piękność jej
Na zawsze cię podbija.

Kuchenne krzesło tronem twym.
Ostrzygła cię już nie masz sił
I z gardła ci wydarła Alleluja.

Alleluja, Alleluja,
Alleluja, Alleluja.

Dlaczego mi zarzucasz wciąż?
Że nadaremno wzywam Go.
Ja przecież nawet
Nie znam Go z imienia.

Jest w każdym słowie światła błysk.
Nie ważne czy usłyszysz dziś,
Najświętsze czy wieczyste Alleluja.

Alleluja, Alleluja,
Alleluja, Alleluja.

Tak się starałem, ale cóż,
Dotykam tylko zamiast czuć
Lecz mówię prawdę,
Nie chcę was oszukać.

I chociaż wszystko poszło źle,
Przed Panem pieśni stawię się,
Na ustach mając tylko Alleluja.

Alleluja, Alleluja,
Alleluja, Alleluja.

ALLELUJA

Gdy po latach wrócisz tu, Alleluja,
Będzie wiele nowych dróg, Alleluja.

Gdy po latach spotkasz mnie, Alleluja,
Inny będzie rzeki bieg, Alleluja.

Kiedyś nad nią szumiał bór, Alleluja,
Dzisiaj domy aż do chmur, Alleluja.

Tam gdzie były zgliszcza miast, Alleluja,
Wszystkie ślady zatarł czas, Alleluja.

Do ojczystych wracaj stron, Alleluja,
Nowy cię przywita dom, Alleluja.

AMARANTY

"Jak fałsz w kocie, a wierność w psie,
tak gracja i wdzięk w każdej kobiecie i koniu.
Panowie!
Wypijmy zdrowie konia i pięknych pań!"

A czyjeż to imię rozlega się sławą.
Kto walczył za Francję z Hiszpanami krwawo?
To konnica polska, sławne szwoleżery.
Zdobywają szturmem wąwóz Samosierry.

Barwny ich strój, amaranty zapięte pod szyją.
Ach, Boże mój, jak ci polscy ułani się biją.
Ziemia aż drży, stary szyldwach swe oczy przeciera.
Wszak on ich zna, to są ułani spod Samosierry.

Już francuska jazda cofa się w nieładzie.
Pod śmiertelnym ogniem wał trupów się kładzie.
A wtem Napoleon na Polaków skinął.
Skoczył Kozietulski w czwórki jazdę zwinął.

Na wiarusów czele, jak piorun się rzucił.
Wziął pierwszą baterię ale już nie wrócił.
Skoczył Dziewanowski, jak piorun się rzucił.
Wziął drugą baterię ale już nie wrócił.

Już biorą armaty, już tną kanoniery.
Już wzięli Polacy wąwóz Samosierry.
Niegolewski ranny z konika się schylił.
Napoleon z piersi orła mu przyszpilił.

Wtem śmignął ktoś a pod nim biały koń.
I trąbka gra tra ta ta ta ta ta ...

AMAZING GRACE

Zbigniew Wodecki

Już wstaje brzask
w porannej mgle,
już słońca blask
budzi się.
Spod gór
i z głębi chmur
twój wstaje świt,
zbudź się
i spróbuj wejść na szczyt.

Niech wiatr głaszcze ci skroń,
niech śpiewa ptak,
znaj kwiatów woń,
źródła smak.
Znajdź się, gdzie chcesz
i radość czuj -
świat wzdłuż i wszerz
jest twój.

I nie bój się
wielkości gór,
weź lepiej je
za wzór,
im szczęścia życz,
ich słuchać racz,
gdy milczą, milcz
i patrz.

Jest dźwięk w radości dnia,
to serce twe,
sam wiesz, jak gra,
znasz je.
Spraw, że fałszywej grze
nie odda się,
już noc
radości moc ci śle.

Znów brzask
wróci do łask,
znów wstanie dzień.
Na świat
słoneczny blask
rzuci cień.
Spod gór
i z głębi chmur
twój wstaje świt,
zbudź się
i spróbuj wejść na szczyt.

Spod gór
i z głębi chmur
twój wstaje świt,
zbudź się
i spróbuj wejść na szczyt.

AMELIA

Ania Wyszkoni

Trzyma zwiędłą różę w wazonie, bo czas,
Nie ma dla niej wcale znaczenia,
Mówią o niej dziwnie na mieście, to fakt.

Biega boso w deszczu za tęczą, bo świat,
Co dzień po swojemu chce zmieniać,
Chodzi tylko tam gdzie zaniesie ją wiatr.

Gdy w kałuży widzi własny cień,
Cieszy się i głośno śpiewa.

Na na na na na na na na na naj
Naj na na na na na naj
Na na na na na na na na na naj
Naj na na na na na naj
Na na na na na na na na na naj
Naj na na na na na naj
Na na na na na na na na na naj
Naj na na na na na naj

Czasem nocą znika, bo lubi się bać,
Przy swojego oddechu dźwiękach,
Nie zadaje pytań i błądzi wśród gwiazd.

Często bez powodu zaczyna się śmiać,
Wierzy w miłość tak jak w piosenkach,
I nie myśli o tym co może się stać.

Nawet jeśli życie to nie sen,
Ona jeszcze o tym nie wie.

Na na na na na na na na na naj
Naj na na na na na naj
Na na na na na na na na na naj
Naj na na na na na naj
Na na na na na na na na na naj
Naj na na na na na naj
Na na na na na na na na na naj
Naj na na na na na naj

Na na na na na na na na na naj
Naj na na na na na naj
Na na na na na na na na na naj
Naj na na na na na naj
Na na na na na na na na na naj
Naj na na na na na naj
Na na na na na na na na na naj
Naj na na na na na naj

AMENO

Janusz Radek

W nieskończonej swej miłości ukryj mnie.
Ameno, Ameno, okryj mnie
prawdą, płaszczem - zabierz mnie.

Ameno, oto święty znak potęgi.
Ameno, naucz mnie, naucz mnie
poczuć ból męczenników - Ameno.

Oto święty znak potęgi nieskończonej, Ameno.
Oto święty znak potęgi nieskończonej, Ameno.
cis-mol: [Ameno] Ameno, wołam, przymierza z tobą chcę,
Ameno, wołam cię.
Powołaj mnie tak, jak żołnierza.
Ameno, zabierz mnie,
Ameno, pociesz mnie,
Ameno, ucisz mnie...

Zabierz mnie,
w nieskończonej swej miłości ukryj mnie.
Ameno, Ameno, okryj mnie.
Płaszczem prawdy okryj mnie.

Ameno, oto święty znak potęgi.
Ameno, naucz mnie, naucz mnie
poczuć ból męczenników - naucz mnie.

Oto święty znak potęgi nieskończonej, Ameno.
Oto święty znak potęgi nieskończonej, Ameno.
cis-moll [Ameno] Ameno wołam, przymierza z tobą chcę.
Ameno, wołam cię.
Powołaj mnie tak, jak żołnierza.
Ameno, zabierz mnie.
Ameno, pociesz mnie!

Ameno, Ameno wołam, przymierza z tobą chcę.
Ameno, wołam cię.
Powołaj mnie tak, jak żołnierza.
Ameno, zabierz mnie.
Ameno, pociesz mnie.
Ameno, ucisz mnie...

AMERICAN BOY

Skaner

Oj daleko, jesteś tak daleko,
W każdej nocy twoje ciało mi się śni.
Oj daleko, za morzem, za rzeką,
Rozpalone, zwariowane niczym mit.

Chociaż tysiące mil
Dzisiaj dzieli nas,
Przed nami cały świat,
Tylko powiedz tak!

American Boy,
American Joy,
Zawiezie cię tam, gdzie słońca blask!

American Boy,
American Joy,
Gdzie lato gorące, wiecznie trwa!
American Boy!
American Boy!

Oj daleko, jesteś tak daleko,
Gdy przylecisz objedziemy cały kraj.
Oj daleko i morzem i rzeką,
Od północy, aż po bananowy gaj.

Chociaż tysiące mil
Dzisiaj dzieli nas,
Przed nami cały świat,
Tylko powiedz tak!

American Boy,
American Joy,
Zawiezie cię tam, gdzie słońca blask!

American Boy,
American Joy,
Gdzie lato gorące, wiecznie trwa!
American Boy!
American Boy!

American Boy,
American Joy,
Zawiezie cię tam, gdzie słońca blask!

American Boy,
American Joy,
Gdzie lato gorące, wiecznie trwa!
American Boy!

American Boy,
American Joy,
Zawiezie cię tam, gdzie słońca blask!

American Boy,
American Joy,
Gdzie lato gorące, wiecznie trwa!
American Boy!
American Boy!

AMIGO

LOGO

Czy pamiętasz jak to było,
Byliśmy sam na sam,
Bicie serca mi mówiło,
Że na pewno ciebie znam.

Ty tuliłaś mnie w ramionach,
I szeptałaś do mnie tak:
Witaj, witaj mój kochany,
Daj mi wreszcie jakiś znak.

Teraz muszę zapomnieć
O tobie, o szczęściu amigo,
Ajajaj ajajaj ajajaj, zapomnieć mam.
Teraz muszę zapomnieć
O tobie, o szczęściu amigo,
Ajajaj ajajaj ajajaj, zapomnieć mam.

Lecz nie wszystko się skończyło,
Nie pamiętam tamtych dni,
Bicie serca mi mówiło,
Że to właśnie byłaś ty.

Utuliłaś mnie w ramionach,
I szeptałaś do mnie tak:
Żegnaj, żegnaj mój kochany,
Ja już ciebie nie chcę znać.

Teraz muszę zapomnieć
O tobie, o szczęściu amigo,
Ajajaj ajajaj ajajaj, zapomnieć mam.
Teraz muszę zapomnieć
O tobie, o szczęściu amigo,
Ajajaj ajajaj ajajaj, zapomnieć mam.

Teraz muszę zapomnieć
O tobie, o szczęściu amigo,
Ajajaj ajajaj ajajaj, zapomnieć mam.
Teraz muszę zapomnieć
O tobie, o szczęściu amigo,
Ajajaj ajajaj ajajaj, zapomnieć mam.

AMOR

Magda Femme

nie musisz mówić nic
wszystko widzę, nawet
gdy mówisz - kolejny błąd
karmisz serce tylko mną
z rąk nie wypuszczę już
moich marzeń, twoich snów
ooooo.....

zdradza cię każdy gest
usta nie chcą zblednąć- weź
to co dla ciebie mam
namiętności zapach ma
mówisz, że pęknie lód
utoniemy razem tu
ooooo....

wysoko gdzieś na nieba tle
rozum śpi
ciebie tylko chcę
to wszystko co dziś w sobie mam
uwierz mi
ma na imię ty

wysoko gdzieś na nieba tle
rozum śpi
ciebie tylko chcę
to wszystko co dziś w sobie mam
uwierz mi
ma na imię ty

wysoko gdzieś na nieba tle.

AMOR

Magda Femme

nie musisz mówić nic
wszystko widzę, nawet
gdy mówisz - kolejny błąd
karmisz serce tylko mną
z rąk nie wypuszczę już
moich marzeń, twoich snów
ooooo.....

zdradza cię każdy gest
usta nie chcą zblednąć- weź
to co dla ciebie mam
namiętności zapach ma
mówisz, że pęknie lód
utoniemy razem tu
ooooo....

wysoko gdzieś na nieba tle
rozum śpi
ciebie tylko chcę
to wszystko co dziś w sobie mam
uwierz mi
ma na imię ty

wysoko gdzieś na nieba tle
rozum śpi
ciebie tylko chcę
to wszystko co dziś w sobie mam
uwierz mi
ma na imię ty

wysoko gdzieś na nieba tle
rozum śpi
ciebie tylko chcę
to wszystko co dziś w sobie mam
uwierz mi
ma na imię ty

wysoko gdzieś na nieba tle.

strona 8 z 13 <  34567 8 910111213  >

Fragment tytułu
lub wykonawca