strona 11 z 13 <  345678910 11 1213  >

ANIOŁY PILNUJĄ NAS

Maryli Rodowicz

Gdzie ja tam zawsze ty - takie proste jak igła i nić.
Po cichutku przerabiam sny, nowe nie chcą od dawna się śnić.

Ten sam porządek dnia - doskonale niezmienny od lat.
A w nieznane sto siedem dróg, tylko mogę wystawić za próg.
Są dni, tyle ich jest, ochotę mam z drogi zejść

Anioły pilnują nas, za rękę łapią przez cały czas
I zamiast czasem odwrócić wzrok, za nami łażą krok w krok.

Ja wiem: każdy chce w cudzą skórę choć raz przebrać się
I próbować bezkarnie jak to smakuje, co innym nie w smak.
Są dni, mam wielką chęć w obłoków puch głową wejść.

Anioły pilnują nas, za nogi łapią przez cały czas.
Tan niewidzialny pierzasty tłum na ziemię ściąga nas w dół.

Są dni, kiedy mam chęć w obłoków puch głową wejść.

Anioły pilnują nas, za nogi ... ... ściąga nas w dół.
Anioły pilnują nas, za rękę ... ... łażą krok w krok.

ANIU

Kapela Impress

Poznałem ją w parku siedziała,
Lecz oczy miała wciąż zapłakane.
Gdy ją spytałem, czemu płakała,
Smutno mi, rzekła, że kochała.

Aniu, Aniu, Aniu, dlaczego płaczesz,
Dlaczego w oczach twych widzę łzy.
Aniu, Aniu, Aniu przestań już płakać,
Niech znikną z oczu twych gorzkie łzy.

Kiedy dziś oczy smutne wytarła,
Smutno mi, rzekła, że kochała,
Lecz on wypadek miał bardzo groźny,
I, że już odtąd go nie widziała.

Aniu, Aniu, Aniu, dlaczego płaczesz,
Dlaczego w oczach twych widzę łzy.
Aniu, Aniu, Aniu przestań już płakać,
Niech znikną z oczu twych gorzkie łzy.

I z tej ballady o smutnych oczach,
Które błądziły daleko stąd.
I o dziewczynie wciąż zapłakanej,
Której, na co dzień śpiewam tak.

Aniu, Aniu, Aniu, dlaczego płaczesz,
Dlaczego w oczach twych widzę łzy.
Aniu, Aniu, Aniu przestań już płakać,
Niech znikną z oczu twych gorzkie łzy.

Aniu, Aniu, Aniu, dlaczego płaczesz,
Dlaczego w oczach twych widzę łzy.
Aniu, Aniu, Aniu przestań już płakać,
Niech znikną z oczu twych gorzkie łzy.

ANIU DLACZEGO PŁACZESZ

Miałem w życiu dziewczynę,
Kochałem ją tak jak nikt,
Pieściłem, serce straciłem,
A ona mi mówi: odejdź stąd.

O Aniu, Aniu, Aniu, dlaczego płaczesz?
Czemu w Twych oczach widzę łzy?
Aniu, gdy Cię zobaczę,
Porzucę wszystko to, co złe.

Aniu, dlaczego odeszłaś?
Przecież było nam ze sobą tak dobrze,
Odeszłaś taka zmartwiona,
A ja myślałem, że to tylko sen.

Czy pamiętasz te miejsca,
Gdzie razem, wtuleni szliśmy przez park,
A Ty czule wpatrzona w me oczy,
Mówiłaś szeptem: kocham Cię.

Aniu po raz ostatni,
Jesteśmy razem Ty i ja,
Aniu ma droga Aniu,
Czy ktoś Cię kocha tak jak ja?

O Aniu, Aniu, Aniu, dlaczego płaczesz?
Czemu w Twych oczach widzę łzy?
Aniu, gdy Cię zobaczę,
Porzucę wszystko to, co złe.

O Aniu, Aniu, Aniu, dlaczego płaczesz?
Czemu w Twych oczach widzę łzy?
Aniu, gdy Cię zobaczę,
Porzucę wszystko to, co złe.

ANIU PRZEBACZ MI

Dzisiaj chciałbym ci powiedzieć,
Dam dam, dam dam...
Że zdradziłem ja już ciebie,
Dam dam, dam dam...

Aniu, Aniu, Aniu przebacz mi,
Aniu przebacz i nie gniewaj na mnie się.
Aniu, Aniu, Aniu wierz mi że,
Ja naprawdę kocham cię.

Aniu, Aniu, Aniu przebacz mi,
Aniu przebacz i nie gniewaj na mnie się.
Aniu, Aniu, Aniu wierz mi że,
Ja naprawdę kocham cię.

Ona była taka piękna,
Dam dam, dam dam...
Wtem puściła jej sukienka,
Dam dam, dam dam...

Aniu, Aniu, Aniu przebacz mi,
Aniu przebacz i nie gniewaj na mnie się.
Aniu, Aniu, Aniu wierz mi że,
Ja naprawdę kocham cię.

Aniu, Aniu, Aniu przebacz mi,
Aniu przebacz i nie gniewaj na mnie się.
Aniu, Aniu, Aniu wierz mi że,
Ja naprawdę kocham cię.

Poprosiła mnie o pomoc,
Dam dam, dam dam...
Więc zostałem u niej na noc,
Dam dam, dam dam...

Aniu, Aniu, Aniu przebacz mi,
Aniu przebacz i nie gniewaj na mnie się.
Aniu, Aniu, Aniu wierz mi że,
Ja naprawdę kocham cię.

Aniu, Aniu, Aniu przebacz mi,
Aniu przebacz i nie gniewaj na mnie się.
Aniu, Aniu, Aniu wierz mi że,
Ja naprawdę kocham cię.

ANIU, ANIU

Dzisiaj chciałbym ci powiedzieć dam, dam, dam, dam,
Że zdradziłem ja już ciebie:, dam, dam, dam, dam,

Aniu, Aniu, Aniu, przebacz mi,
Aniu, przebacz mi, nie gniewaj na mnie się,
Aniu, Aniu, Aniu, wierz mi,
że ja naprawdę kocham cię.

Ona była taka piękna, dam, dam, dam, dam,
wtem puściła jej sukienka, dam, dam, dam, dam,

Poprosiła mnie o pomoc, dam, dam, dam, dam,
więc zostałem u niej na noc dam, dam, dam, dam,

ANIU, ANIU

Posłuchajcie o dziewczynie dam, dam, dam, dam,
Która ładnie ma na imię, dam, dam, dam, dam,

Aniu, Aniu, przebacz mi,
Przebacz mi, nie gniewaj na mnie się,
Aniu, Aniu, przecież wiesz,
Jak bardzo kocham cię.

Ania była taka piękna, dam, dam, dam, dam,
W słońcu lśniła jej sukienka, dam, dam, dam, dam,

Ania wyszła na podwórze, dam, dam, dam, dam,
Ja prosiłem zostań dłużej, dam, dam, dam, dam,

Właśnie dzisiaj chcę powiedzieć, dam, dam, dam, dam,
Że zdradziłem dzisiaj ciebie dam, dam, dam, dam,

ANIU, KOCHAM CIĘ

Boys

Nasz zwariowany świat,
To nie tamte dni. (tamte dni)
Byliśmy młodzi i
Byłaś ja i ty. (ja i ty)
Zakochani, bliscy sobie,
W szkole, w kinie, zawsze dwoje.
W siebie uwierzyłem,
W tobie widzę to coś.

Odmieniłaś życie me,
Kocham, wiem że kochasz mnie.
W smutne chwile cię przytulę,
Odwzajemnisz pocałunek,
Proste, banał, Aniu kocham cię.

Zobacz, jak leci czas,
To już tamte dni. (tamte dni)
Znalazłem cenny skarb,
Teraz ja i ty. (ja i ty)
Zapatrzeni tylko w siebie,
Wszystko obok nie istnieje.
Uśmiech nocy, radość dnia,
Z tobą cały czas.

Odmieniłaś życie me,
Kocham, wiem że kochasz mnie.
W smutne chwile cię przytulę,
Odwzajemnisz pocałunek,
Proste, banał, Aniu kocham cię.

Odmieniłaś życie me,
Kocham, wiem że kochasz mnie.
W smutne chwile cię przytulę,
Odwzajemnisz pocałunek,
Proste, banał, Aniu kocham cię.

ANKA, OT TAK

Łzy

Może i nie jestem taka,
Jaką chciałbyś abym była,
Czasem jestem, jestem próżna
I potrafię być niemiła.

Często zmienna jak pogoda
I za bardzo pewna siebie,
Ale przecież to nie powód,
Aby dzisiaj stracić ciebie.

Wczoraj mi obiecywałeś,
Będę z tobą do końca twych dni,
Dzisiaj płaczę, świat się śmieje,
Co się z tobą Aniu dzieje.

Moje serce krwawi,
Bo mój chłopak się nie zjawił,
Stoję sama w sukni białej,
Przed ołtarzem.

Obiecuję, że po ślubie
Zmienię w sobie wiele rzeczy,
Twoja mi łość z moich wad
Szybko mnie wyleczy.

Będę grzeczna jak aniołek
Zawsze twoja tak jak zechcesz,
Niebo ci otworzę wreszcie,
Tylko gdzie ty teraz jesteś.

Wczoraj mi obiecywałeś,
Będę z tobą do końca twych dni,
Dzisiaj płaczę, świat się śmieje,
Co się z tobą Aniu dzieje.

Moje serce krwawi,
Bo mój chłopak się nie zjawił,
Stoję sama w sukni białej,
Przed ołtarzem.

Wczoraj mi obiecywałeś,
Będę z tobą do końca twych dni,
Dzisiaj płaczę, świat się śmieje,
Co się z tobą Aniu dzieje.

Moje serce krwawi,
Bo mój chłopak się nie zjawił,
Stoję sama w sukni białej,
Przed ołtarzem.

Moje serce krwawi,
Bo mój chłopak się nie zjawił,
Stoję sama w sukni białej,
Przed ołtarzem.

La la la la la la,
La la la la la la la la,
La la la la la la.
La la la.

ANNA

Stan Borys

Nie mów nic proszę cię
No bo co można rzec w takiej chwili?
Nie mów, że wrócisz tu,
Że odchodzisz na dni tylko kilka.

Wyjdź ot jak gdyby nic,
Jakbyś szła kupić chleb.
Do sklepiku, Anno!
Nie mów nic, proszę cię,
Nie mów: "kiedyś wrócę tu" a, a.

Chyba, że głos drzew i ptaków,
Nasze dawne noce przypomni ci.
Chyba, że twym oczom blasku,
Słońce doda, wtedy wróć.

Gdy obdarowałaś mnie naszyjnikiem twoich rąk,
Stałem się najbogatszym z ludzi.
Gdy wstępowaliśmy na schody,
Aby było ci miękko iść.
Kładłem pod twoje stopy poduszki dłoni,
Za poręcz miałaś moje ramiona.
Mówiłaś "kocham",
I stawało się okno prosto w słońce.
Teraz krzyczę "kocham",
I wschodzi słońce bez promieni,
Anno!

Nie mów nic proszę cię,
Nie mów: "kiedyś wrócę tu" a, a.

Dokąd? Anno
Wracaj!
Anno,
Echo,
Anno odpowiada mi
Powiedz,
Anno,
Jak odnaleźć
Słowa "kocham" sens i treść?

Dokąd? Anno
Wracaj! Anno
Echo, Anno odpowiada mi
Powiedz, Anno
Jak odnaleźć
Słowa "kocham" sens i treść?

ANNA JUŻ TU NIE MIESZKA

Halina Frąckowiak

Krajobraz łasi się, jak pies
To wieczór po nie lekkim dniu.
Autobus stanął, możesz wysiąść, wejść,
Lecz Anna już nie mieszka tu,
Lecz Anna już nie mieszka tu.

Za rzekę, w cień starych drzew,
Pobiegła kiedyś środkiem dnia,
Muzykę wzięła z sobą, jakiś wiersz,
Drobiazgów parę, parę zdjęć
Sukienkę lekką tak, jak mgła.
Czy teraz jej łatwiej żyć?
Czy nie tchnie w twarz poranny chłód
Bo między nami, odkąd nie ma jej,
Zwykłego ciepła mniej i mniej,
I gorzki bywa nawet miód,
I gorzki bywa nawet miód.

Kochała kruche trawy źdźbło,
Wierzyła w dźwięk trącanych strun
Nic więcej o niej ci nie powiem, bo
Bo Anna już nie mieszka tu,
Bo Anna już nie mieszka tu

Za rzekę, w cień starych drzew,
Pobiegła kiedyś środkiem dnia,
Muzykę wzięła z sobą, jakiś wiersz,
Drobiazgów parę, parę zdjęć
Sukienkę lekką tak, jak mgła.
Czy teraz jej łatwiej żyć?
Czy nie tchnie w twarz poranny chłód
Bo między nami, odkąd nie ma jej,
Zwykłego ciepła mniej i mniej,
I gorzki bywa nawet miód,
I gorzki bywa nawet miód.

u u...
o o...
je e a ji ja ji ja ji ja...
o o u o o...
na na na na...
na na na na na...

ANNA M.

Czerwone Gitary

Prawie ten sam pejzaż, ale nie pamiętam
Śladów, które zatarł czas.
Nawet w tamtym oknie
Zmierzch rysuje inną twarz

Inni ludzie wokół, inne światła w mroku,
Drzew w południe dłuższy cień.
Gdzie jest dzisiaj Anna,
Gdzie jest teraz Anna M.?

Daleko, blisko tak,
Za pierwszy lepszy sen
Odeszła kiedyś Anna M.

Była ze mną wszędzie, była, jest i będzie.
Chce czy nie chce - wraca znów.
W wierszu, w rytmie godzin,
W ciszy która szuka snu,

W niepokoju zdarzeń, w niepewności wrażeń,
W sprawach, które niesie dzień.
Gdzie jest dzisiaj Anna,
Gdzie jest teraz Anna M.?

Daleko, blisko tak,
Za pierwszy lepszy sen
Odeszła kiedyś Anna M.

Idzie znów ulicą, wiatru się nie wstydząc,
Ma w ramionach cały świat,
Chmur wysokie żagle,
Każdą barwę, każdy kwiat.

Z niebem ponad głową idzie, nie wiem dokąd;
Tylko tyle o niej wiem.
Gdzie jest dzisiaj Anna,
Gdzie jest teraz Anna M.?

ANNA MARIA

Czerwone Gitary

Smutne oczy, piękne oczy,
Smutne usta bez uśmiechu ...
Widzę co dzień ją z daleka -
Stoi w oknie aż do zmierzchu.

Anna Maria ...

Tylko o niej ciągle myślę
I jednego tylko pragnę:
Żeby chciała choć z daleka,
Choć przez chwilę spojrzeć na mnie.

Anna Maria smutną ma twarz,
Anna Maria wciąż patrzy w dal ...

Jakże chciałbym ujrzeć kiedyś
Swe odbicie w smutnych oczach.
Jakże chciałbym móc uwierzyć
W to, że kiedyś mnie pokocha.

Anna Maria smutną ma twarz.
Anna Maria wciąż patrzy w dal ...

Lat minionych, dni minionych
Żadne modły już nie cofną.
Ten, na kogo ciągle czeka,
Już nie przyjdzie pod jej okno.

Anna Maria smutną ma twarz.
Anna Maria wciąż patrzy w dal ...

ANNA MARIA

Thomas

Cześć kochani, chyba już wiecie, przed wami facet najbardziej kochliwy na świecie:
Thomas - tym razem z kolegami, trochę inaczej dzisiaj zagramy.
Znacie ten przebój stary? Teraz Thomas i Czerwone Gitary.
Historię prawdziwej miłości sprzed lat niech usłyszy cały świat.

Spotkałem ją kiedyś na imprezie u Cygana,
była jakaś smutna i do tego nieźle wlana...
Próbowała mi tłumaczyć, że bez sensu takie życie,
jeśli można upaść na dno, kiedy było się na szczycie...
Słuchałem, patrzyłem w jej cudne, piwne oczy,
czekałem, czy jeszcze czymś mnie zaskoczy...
A kiedy stwierdziłem, że nadchodzi świt,
nagle w radio poleciał ten hit:

Anna Maria smutną ma twarz (tak, smutną)
Anna Maria wciąż patrzy w dal...

Tak minęły nam wspólnie cztery miesiące
pełne pieszczot, pocałunków, upalne, gorące...
Z nią wolałem być na jawie, niż cokolwiek śnić,
nigdy wcześniej nie myślałem, że tak może być!
Słońce, plaża, do tego zimne piwo,
leżąc obok mnie wyglądała na szczęśliwą,
jednak wszystko, co piękne - kończy się źle:
któregoś dnia po prostu opuściła mnie!

Anna Maria smutną ma twarz (tak, smutną)
Anna Maria wciąż patrzy w dal (może być)
Anna Maria smutną ma twarz (tak, smutną)
Anna Maria wciąż patrzy w dal...

Hej, kochani, teraz rozumiecie, przed wami facet najbardziej kochliwy na świecie:
Thomas! z kolegami... Thomas i Czerwone Gitary.
Thomas i Czerwone Gitary.

Spotkałem ją kiedyś na imprezie u Cygana, była smutna...
A kiedy stwierdziłem, że nadchodzi świt, nagle w radio...
poleciał ten hit:

Anna Maria smutną ma twarz (tak, smutną)
Anna Maria wciąż patrzy w dal...
Anna Maria smutną ma twarz (tak, smutną)
Anna Maria wciąż patrzy w dal (może być)...

ANNA MIESZKA TUTAJ

De Mono

Ty mieszkasz tu obok, następne drzwi.
Mijam się z tobą,
Codziennie mi się śnisz.

Gdy wchodzisz do windy
To czuję twój smak,
Jest całkiem inny
Od tych, które znam.

A Anna to wszystko czuje
I czeka, aż on
Pierwszy zdecyduje
Umówić się z nią.

A Anna to wszystko czuje
I czeka, aż on
Pierwszy się zdecyduje
Pokochać ją, kochać ją.

Znów palę na klatce,
Papieros się tli.
To przecież tak łatwe,
Nie mogę z tym się kryć.

Ty mieszkasz tu obok, następne drzwi.
Mijam się z tobą,
Codziennie mi się śnisz.

A Anna to wszystko czuje
I czeka, aż on
Pierwszy zdecyduje
Umówić się z nią

A Anna to wszystko czuje
I czeka, aż on
Pierwszy się zdecyduje
Pokochać ją, kochać ją...

ANOTHER DAY IN PARADISE (ziemski raj)

Atlantic

Zimny dzień, ona nie ma gdzie iść,
Prosi o pomoc.
To nic, że tak gorzkie są łzy
I że życie nie pieści.
Mijasz ją, chcesz prawie biec,
W uszach gra jeszcze głos jej,
Gwiżdżesz coś pod nosem i już ci lżej,
Serce bije już wolniej.

O! to fakt,
Nie każdemu z nas pisany jest na ziemi raj.
O! to fakt,
Nie każdemu z nas pisany,
Jest pisany raj.

Pomyśl o tym…

Zimny dzień, ona nie ma gdzie iść,
Zaschły w oczach jej krople.
Mówi, że wśród ludzi tak łatwo jest żyć,
Spytaj więc ją o zdanie.

O! to fakt,
Nie każdemu z nas pisany jest na ziemi raj.
O! to fakt,
Nie każdemu z nas pisany,
Jest pisany raj.

Nie jest pisany...
Oo! czy jest,
Czy jest taki ktoś, kto pomoże jej tu?
Oo! czy jest,
Ty musisz wiedzieć przecież to…

Zimny dzień, już jej nie ma, no cóż…
Zostawiła swe ślady.
Widać, nie umiała tu bez domu żyć,
Ziemskie sprawy nie dla niej.

O! to fakt,
Nie każdemu z nas pisany jest na ziemi raj.
O! to fakt,
Nie każdemu z nas pisany,
Jest pisany raj.

Nie jest pisany...
Pomyśl o tym…
Nie każdemu z nas pisany jest,
Pisany raj…
Nie każdemu z nas pisany jest,
Pisany raj…
Ziemski raj, nie jest pisany...
Ziemski raj, nie jest pisany...

ANTONINA

Wojciech Gąssowski

Któż tak niemodnie dzisiaj ma na imię?
Któż dzisiaj taki sposób bycia ma?
Moda maxi, moda mini
Też współczesną nie uczyni
Z panny, co jest jakby z wczorajszego dnia.

Któż tak jak ona imię ma niemodne
I tak jak ona niedzisiejszy styl?
Z tą dziewczyną jest zawodne,
Co dziewczęta inne modne
Czyni zgodne i dogodne w parę chwil.

O, Antonino, Tyś mi perspektywą żadną,
O, Antonino, ja za dniem marnuję dzień,
O, Antonino, albo przestań być tak ładna,
O, Antonino, albo sposób bycia zmień!

Lecz Antonina wcale się nie zmienia,
Na próżno proszę, błagam, chodzę zły.
Po dwóch latach jej wielbienia
Powiedziała od niechcenia:
"Może pan od dzisiaj mówić do mnie: ty".

O, Antonino, Tyś mi perspektywą żmudną,
O, Antonino, tak się wlecze za dniem dzień,
O, Antonino, albo przestań być tak cudna,
O, Antonino, albo sposób bycia zmień!

A kiedy się nie zmieni Antonina,
Być może mnie się uda zmienić lżej
I jak pan z niemego kina
Czarny żakiet, blada mina,
Na kolanach się oświadczę w końcu jej.
Choć nie będzie mi wygodnie z tym, ojej!
Antoninie się oświadczę, klęcząc, mej!

ANTYBIESZCZADZKA

Nasze Bieszczady we mgłach bukowe
Zupełnie dzikie, nie salonowe
Nasze Bieszczady w mokrej zieleni
Niebo się zmienia, ziemia nie zmieni
Antybieszczadzka jest ta ballada
Nie dla szczeniaków człek opowiada

Płomienie palą, płomienie biją
Płomienie krzyczą
Ludzie się rodzą i umierają
Płaczą i milczą

Zamiast ruczajów i złotych kłosów
Zobaczysz tutaj Polskę donosów
Gdzie każdy młody, ale już stary
Gdzie każdy stary, najwyżej jary
I kraj tak bliski jest tak daleki
Tylko krwi strugą znaczyły wieki

Widzimy cienie nowej klas walki
Całopalenie w czystości ras
Kolory Bieszczad zaciera czas
Rzuć nową czerwień w ten ludzki las
To jest ballada, zwykła ballada
W deszczu się rodzi, z żarem opada

APASJONATA

Apasjonata,
Wspomnienia z tamtych dni,
Apasjonata,
Melodia szczęścia chwil.
Dla ciebie grałem,
Gdy byłaś blisko mnie,
Swą wielką miłość
Chciałem ci wyznać w niej.

Lecz prędko prześnił się,
Nieśmiały sen o szczęściu i zostałem sam.
Melodią teraz wzywam ciebie,
Gdy znów cichutko gram.

Apasjonata,
Dziś w niej tęsknota brzmi,
Apasjonata,
Wróć szczęście mi.
Lecz prędko prześnił się,
Nieśmiały sen o szczęściu i zostałem sam.
Melodią teraz wzywam ciebie,
Gdy znów cichutko gram.

Apasjonata,
Dziś w niej tęsknota brzmi,
Apasjonata,
Wróć szczęście mi.

Apasjonata,
Wspomnienia z tamtych dni,
Apasjonata,
Melodia szczęścia chwil.
Dla ciebie grałem,
Gdy byłaś blisko mnie,
Swą wielką miłość
Chciałem ci wyznać w niej.

Lecz prędko prześnił się,
Nieśmiały sen o szczęściu i zostałem sam.
Melodią teraz wzywam ciebie,
Gdy znów cichutko gram.

Apasjonata,
Dziś w niej tęsknota brzmi,
Apasjonata,
Wróć szczęście mi.

APASZ

Syn ulicy, przeklęty apasz zbój
Który od najmłodszych lat
Postrach siał, zabijał, kradł
Aż w urocze sidła pięknej ulicznicy wpadł
O nią stoczył ze zbirami krwawy bój
Do spelunki swej sprowadził ją
I ociekając krwią cicho szeptał on

Dla ciebie pragnę żyć, dla ciebie też kraść
Dla ciebie walczyć z całym światem
Dla ciebie, gdy czas przyjdzie, zgodzę się paść
I schylić kark przed katem
Ty jesteś wiarą moją i bóstwem mym
Bez ciebie świat jest szary
Sprzedałem duszę dla ciebie swą
Duszę hardą, duszę złą

Sprytna dziewka o licach pełnych kras
Widząc, że zbój zna swój fach
Pokonała w sobie strach
I udała miłość, choć jej serce - zimny głaz
Wysyłała co noc po łupy go
On choć się narażał, ale kradł
Klejnoty znosząc jej, cicho szeptał tak

Gdy apaszka już miała bogactw dość
Sprzykrzył jej się apasz zbój
Sprowadziła cały rój
Wywiadowców na melinę w ciemną noc
Tam go skuli w kajdany podczas snu
I na stryczek poszedł zbój po zgon
Nie bacząc na jej śmiech, cicho szeptał on

APETYT NA ŻYCIE

Hanna Banaszak

Do domu sama wrócę dziś,
Pogadam z psem,
Do lustra zrobię kilka min.
Znów nie zadzwonisz, przecież wiem,
Trzeba w końcu się pogodzić z tym.

Nie będę szlochać długo zbyt,
Nim przyjdzie sen
W poduszkę wsiąkną moje łzy.
A jutro zasnę jeszcze raz,
Niech no zbudzi tylko mnie
Przyspieszony serca rytm.

Głodna życia jestem znów,
Wciąż apetyt na nie mam,
Dziś przegrałam jutro dalej gram.
Nawet, gdy mi szkodzi ciut,
Nie stosuję żadnych diet,
Bo i tak apetyt wraca wnet.

Na tobie się nie kończy świat,
I kochać będę znów
Nie raz, nie dwa, nie trzy.
Ceruję dziury w niebie, bo
W melancholii nie do twarzy mi.

A gdy zła passa długo trwa,
Kiedy nieszczęścia
W zgodne pary łączą się,
Pociesza mnie głęboka myśl,
Żeby odbić się od dna
Trzeba najpierw być na dnie.

Głodna życia jestem znów,
Wciąż apetyt na nie mam,
Dziś przegrałam jutro dalej gram.
Nawet, gdy mi szkodzi ciut,
Nie stosuję żadnych diet,
Bo i tak apetyt wraca wnet.

Popełnię jeszcze grzechów moc,
I słono przyjdzie płacić mi za każdy błąd.
Lecz zawsze znajdę siły dość
Żeby łapać w żagle wiatr,
Żeby płynąć znów pod prąd.

Głodna życia jestem znów,
Wciąż apetyt na nie mam,
Dziś przegrałam jutro dalej gram.
Nawet, gdy mi szkodzi ciut,
Nie stosuję żadnych diet,
Bo i tak apetyt wraca wnet.

Głodna życia jestem znów,
Wciąż apetyt na nie mam,
Dziś przegrałam jutro dalej gram.
Nawet, gdy mi szkodzi ciut,
Nie stosuję żadnych diet,
Bo i tak apetyt wraca wnet.

strona 11 z 13 <  345678910 11 1213  >

Fragment tytułu
lub wykonawca