strona 10 z 13 <  3456789 10 111213  >

ANGELO

Justyna & Piotr

Nie pytaj mnie,
Co będzie z nami.
Bóg jeden wie,
Więc nie licz na cud.

Nie pytaj mnie,
Czy to coś zmieni.
Sam chciałeś przeżyć tę noc.

Choć miałam gest,
Dziś zwijam żagle.
Twe S.O.S.
Nie zmieni nic.

Więc pakuj się,
Tak nagle,
Jak nagle zastał nas świt.

Żegnaj słodki Angelo
I nie rozpaczaj.
Co było to było
Dziś wrzuć na luz.

Nawet nie będę pytać,
Czy mi wybaczysz.
Na mnie nie licz już.

I morze łez
Ci nie pomoże,
Gdy mnie na śmierć
Zagłaskać chcesz.

Nie widzisz, że
Jest coraz gorzej?
Więc lepiej uciec stąd gdzieś.

Zapomnij mnie
I moje imię.
Zapomnij, że
Byłam tu.

I nie mów mi wciąż:
Kto jest winien?
Byś lepiej wyrównał dług.

Żegnaj słodki Angelo
I nie rozpaczaj.
Co było to było
Dziś wrzuć na luz.

Nawet nie będę pytać,
Czy mi wybaczysz....
Żegnaj słodki Angelo
I nie rozpaczaj.
Co było to było
Dziś wrzuć na luz.

Nawet nie będę pytać,
Czy mi wybaczysz.
Na mnie nie licz już.

Żegnaj słodki Angelo
I nie rozpaczaj.
Co było to było
Dziś wrzuć na luz.

Nawet nie będę pytać,
Czy mi wybaczysz.
Na mnie nie licz już.

Żegnaj słodki Angelo
I nie rozpaczaj.
Co było to było
Dziś wrzuć na luz.

Nawet nie będę pytać,
Czy mi wybaczysz.
Na mnie nie licz już.

Żegnaj słodki Angelo
I nie rozpaczaj.
Co było to było
Dziś wrzuć na luz.

Nawet nie będę pytać,
Czy mi wybaczysz.
Na mnie nie licz już.

ANGLESEY

W majowy dzień los rzucił mnie na ten stary, zgniły wrak
Następny drink nie dany mi był, już forsy było brak
Ubranie gdzieś przepiłem, buty też zabrali mi
I nawet nie wiem jak znalazłem się na pokładzie Anglesey

Teraz wiem że nigdy już nie skusi mnie ocean
Nie będę nigdy więcej wybierać żadnych lin
Teraz wiem że nigdy już nie skusi mnie ocean
Byle ciepły kąt i stały ląd, byle jak najdalej stąd

Nie będę więcej na oku stał, nie wyjdę już na dek
Z kompasem, sterem, kursem nie chcę nic wspólnego mieć
Nie będę słuchał komend, nasłuchałem się już ich
Jestem pewny że nie zwiną już mnie na pokład Anglesey

Nie będę więcej żagli szył, to nie dla mnie - już wiem
Przy fałach, brasach i gejtawach nie ujrzą więcej mnie
Nie wejdę już na reje i nic nie zrobią za to mi
Spakuję wór i prysnę jak szczur z pokładu Anglesey

Nie będę zgniłych sucharów jadł, w słonej wodzie się mył
Kabestanem kręcić nie chcę już i do pompy nie mam sił
Ale nim staniemy na cumach, nim obłożą ostatni szpring
Wiem na pewno że nie będzie już mnie na pokładzie Anglesey

ANIA

Czasem myślę o dziewczynie, dam, dam, ta dara dam
Której Ania jest na imię, dam, dam, ta dara dam.

Aniu, Aniu, Aniu przebacz mi
Przebacz mi i nie gniewaj na mnie się
Aniu, Aniu, Aniu uwierz mi
Że ja Aniu kocham cię.

Ania była taka piękna, dam, dam, ta dara dam
W domu lśniła jej sukienka, dam, dam, ta dara dam

Aniu, Aniu, Aniu przebacz mi.

Teraz chodzisz po deptaku, dam, dam, ta dara dam
I myślisz o swym chłopaku, dam, dam, ta dara dam

Aniu, Aniu, Aniu przebacz mi
Przebacz mi i nie gniewaj na mnie się
Aniu, Aniu, Aniu powiedz mi
Czy ty jeszcze kochasz mnie.

ANIA I HANIA

Soleo

Tak się zaczyna mój kolejny, szary dzień,
Kumple w robocie a ja jeszcze śpię.
Otwieram oczy, słyszę jakiś głos,
Cholera jasna, co za szok!

Dwie młode panie w łóżku mym
Są rozebrane, ale wstyd.
Co ja mam zrobić, wiać czy nie,
Co teraz będzie, kto to wie...

Ania po lewej, Hania po prawej,
Takie niegrzeczne i takie nagie,
Zaraz się zbudzą i mnie dopadną,
Może się schowam, to mnie nie znajdą.

Ania po lewej, Hania po prawej,
Takie niegrzeczne i takie nagie,
Zaraz się zbudzą i mnie dopadną,
Może się schowam, to mnie nie znajdą.

Jak to możliwe, że dziewczyny w łóżku dwie?
Zawsze mówiłem: Jedna, więcej nie!
Przecieram oczy patrzę, to nie żart,
A budzik dzwoni, pora wstać.

To będzie koniec, złapią mnie,
Muszę uciekać, ukryć się.
Gdzie moja wina, gdzie mój błąd,
Zabieram rzeczy, znikam stąd.

Ania po lewej, Hania po prawej,
Takie niegrzeczne i takie nagie,
Zaraz się zbudzą i mnie dopadną,
Może się schowam, to mnie nie znajdą.

Ania po lewej, Hania po prawej,
Takie niegrzeczne i takie nagie,
Zaraz się zbudzą i mnie dopadną,
Może się schowam, to mnie nie znajdą.

Ania po lewej, Hania po prawej,
Takie niegrzeczne i takie nagie,
Zaraz się zbudzą i mnie dopadną,
Może się schowam, to mnie nie znajdą.

Ania po lewej, Hania po prawej,
Takie niegrzeczne i takie nagie,
Zaraz się zbudzą i mnie dopadną,
Może się schowam, to mnie nie znajdą.

Może się schowam, to mnie nie znajdą.

ANIA, NATASZA, ALINA

Tobi King

Byłem dzisiaj w mieście i szukałem Was.
Gdzie te wszystkie Damy zniknął po nich ślad.
My Wam damy pieśni, serca i wino
Oczarować was chcemy w tę magiczną noc.

Może Ania, Natasza, Alina
Chce zatańczyć z wami w tę noc
Chociaż późna jest już godzina
Bo czas płynie, że ho, ho.
Czy ta Ania, Natasza, Alina
Wie, że dziś gorąca noc
I nie skończy się czas pod gwiazdami
Bo to dziś upalna noc.
Może Ania, Natasza, Alina
Chce zatańczyć z wami w tę noc
Chociaż późna jest już godzina
Bo czas płynie, że ho, ho.
Czy ta Ania, Natasza, Alina
Wie, że dziś gorąca noc
I nie skończy się czas pod gwiazdami
Bo to dziś magiczna noc.

Słońce się schowało, zaczął padać deszcz
Ale ja się śmiałem i dziewczyny też.
Ania wciąż tańczyła przy muzyce tej
Alina, Natasza śpiewały tę cudowną pieśń.

Może Ania, Natasza, Alina
Chce zatańczyć z wami w tę noc
Chociaż późna jest już godzina
Bo czas płynie, że ho, ho.
Czy ta Ania, Natasza, Alina
Wie, że dziś gorąca noc
I nie skończy się czas pod gwiazdami
Bo to dziś upalna noc.
Może Ania, Natasza, Alina
Chce zatańczyć z wami w tę noc
Chociaż późna jest już godzina
Bo czas płynie, że ho, ho.
Czy ta Ania, Natasza, Alina
Wie, że dziś gorąca noc
I nie skończy się czas pod gwiazdami
Bo to dziś magiczna noc.

Czy ta Ania, Natasza, Alina
Chce zatańczyć z wami w tę noc
Chociaż późna jest już godzina
Bo czas płynie, że ho, ho.
Czy ta Ania, Natasza, Alina
Wie, że dziś gorąca noc
I nie skończy się czas pod gwiazdami
Bo to dziś upalna noc.
I nie skończy się czas pod gwiazdami
Bo to dziś upalna noc.
I nie skończy się czas pod gwiazdami
Bo to dziś magiczna noc.

Wszyscy razem:

(Pom pa ra ba ra ba)
(Pom pa ro ba ro ba)
(Pom pa ra ba ra ba)
(Rom pom bi rom pom)
(Pom pa ra ba ra ba)
(Pom pa ro ba ro ba)
(Pom pa ra ba ra ba)
(Rom pom bi rom pom)

Heeej!

ANIELE

Baciary

Co noc się budzę
I tak mi smutno i tak mi tęskno.
Przychodzisz nocą,
Wiem, że to sen.
Twój słodki uśmiech,
W mym sercu noszę twe cudne oczy.
Nic nie wymaże
Tych naszych wspólnych dni.

Nie mogę ci dać tak wiele,
Wołam cię wróć, aniele.
Nie mogę ci dać tak wiele,
Wróć do mnie, błagam cię,
Woła tak serce me, aniele.

Tak dni mijają,
Bez ciebie długie są moje noce.
Tulę poduszkę, bo na niej zapach twój.

Nie mogę ci dać tak wiele,
Wołam cię wróć, aniele.
Nie mogę ci dać tak wiele,
Wróć do mnie, błagam cię aniele.

Nie mogę ci dać tak wiele,
Wołam cię wróć, aniele.
Nie mogę ci dać tak wiele,
Wróć do mnie, błagam cię aniele.

Błagam wróć.

ANIELE (Hey Angel)

Anioł, anioł, anioł,
Chcę zawsze ciebie mieć.
Daj mi, daj mi, daj mi, daj mi
Słońca blask.
Anioł, anioł, anioł,
Kiedy miłość traci blask,
Chcę widzieć cię co rano u mych snów.

Daj mi anioła prosto
Z ciepłych moich snów,
Ja chcę mieć anioła, chcę cię mieć!

Aniele, chcę cię mieć,
W mych ramionach zawsze trzymać cię,
O tak!
Aniele, chcę cię mieć,
Ty aniele jesteś mój.

Tylko ty rozpalasz we mnie ogień,
Aniele ty mój.

Anioł, anioł, anioł,
Chcę na zawsze ciebie już.
Daj mi, daj mi, daj mi, daj mi
Słońca blask.
O! Anioł, anioł, anioł,
Już na zawsze będziesz mój,
Chcę widzieć cię co rano u mych snów.

Daj mi anioła prosto
Z ciepłych moich snów,
Ja chcę mieć anioła, chcę cię mieć!

Aniele, chcę cię mieć,
W mych ramionach zawsze trzymać cię,
O tak!
Aniele, chcę cię mieć,
Ty aniele jesteś mój.

Tylko ty rozpalasz we mnie ogień,
Aniele ty mój.

Anioł, anioł, anioł,
Odwiedzi dzisiaj mnie,
Zabierze mnie ze sobą, aż do gwiazd.
O! Anioł, anioł, anioł,
Ja chcę zawsze z tobą być,
Więc pojaw się nareszcie, kochaj mnie.

Daj mi anioła prosto
Z ciepłych moich snów,
Ja chcę mieć anioła, chcę cię mieć!

Aniele, chcę cię mieć,
W mych ramionach zawsze trzymać cię,
O tak!
Aniele, chcę cię mieć,
Ty aniele jesteś mój.

Aniele, chcę cię mieć,
W mych ramionach zawsze trzymać cię,
O tak!
Aniele, chcę cię mieć,
Ty aniele jesteś mój.

ANIOŁ

Maanam

Mam tylko jedno skrzydło
To prawie tak jak anioł,
A ty masz skrzydło drugie
Rośnie u twoich ramion.

Gdy staniesz przy mnie blisko
I mocno mnie przytulisz
Bez trudu popłyniemy
Prosto w wysokie chmury.

Szczęśliwe chwile to motyle
Miłość wieczna tęsknota.
Szczęśliwe chwile to motyle
Miłość wieczna tęsknota.

Zatrzymamy się w locie
Nad szczytem i urwiskiem
I będziemy nad ziemią
Nieziemskim zjawiskiem.

To będzie nasza pierwsza
Komunia bez końca
Przytul mnie tylko mocno
Lecimy do słońca.

Szczęśliwe chwile to motyle
Miłość wieczna tęsknota.
Szczęśliwe chwile to motyle
Miłość wieczna tęsknota.

Szczęśliwe chwile to motyle
Miłość wieczna tęsknota.
Szczęśliwe chwile to motyle
Miłość wieczna tęsknota.

A aha a a a a aha
A aha aha aha aha
A aha aha aha aha a a

ANIOŁ

Relax

Dzisiaj, ci powiedziałem,
Że całym sercem, kocham cię.
Tylko tobie serce swe oddam
I całe życie, wielbić cię chcę.

Jesteś moim aniołem,
Jesteś moją jedyną,
Ciebie pragnę,
Bo ja bardzo kocham cię.

Jesteś moim aniołem,
Jesteś moją jedyną,
Ciebie pragnę,
Bo ja bardzo kocham cię.

Miłość, to wielkie słowo,
A w twoich ustach,
Tak pięknie brzmi.
Pójdziemy razem,
Przez całe życie,
To me marzenie, ja i ty.

Jesteś moim aniołem,
Jesteś moją jedyną,
Ciebie pragnę,
Bo ja bardzo kocham cię.

Jesteś moim aniołem,
Jesteś moją jedyną,
Ciebie pragnę,
Bo ja bardzo kocham cię.

Jesteś moim aniołem,
Jesteś moją jedyną,
Ciebie pragnę,
Bo ja bardzo kocham cię.

Jesteś moim aniołem,
Jesteś moją jedyną,
Ciebie pragnę,
Bo ja bardzo kocham cię.

ANIOŁ

Alaya

Obok mnie jest anioł,
Wiem, że chroni mnie,
Czuję jego ciepło,
Dobrze dla mnie chce.
Czeka by mi pomóc,
Lecz niełatwo jest,
Przecież go nie proszę,
Choć on liczy na mój gest.

Anioły po to mają skrzydła,
Żeby zjawiać się,
Gdy tylko w naszych sercach
Wątpliwości struna drgnie.
Czekają, ożywione twarze,
W oczach czai się błysk,
Gotowe do działania,
Lecz nie wydarza się nic.

Więc zanim pomyślisz,
Że aniołów nie ma,
Przytul je do serca,
Wypowiedz życzenia.
Więc zanim pomyślisz,
Że aniołów nie ma...

Wokół nas anioły,
Co przybyły z gwiazd,
Spójrzmy, ile znaków
Przekazują nam.
Nie chcą wzajemności,
Tylko pomoc nieść,
Bo bezczynność dla nich
Najtrudniejsza jest.

Anioły po to mają skrzydła,
Żeby zjawiać się,
Gdy tylko w naszych sercach
Wątpliwości struna drgnie.
Czekają, ożywione twarze,
W oczach czai się błysk,
Gotowe do działania,
Lecz nie wydarza się nic.

Więc zanim pomyślisz,
Że aniołów nie ma,
Przytul je do serca,
Wypowiedz życzenia.
Więc zanim pomyślisz,
Że aniołów nie ma...

Życie nadajemy
Temu, w co wierzymy,
Ślijmy dobre myśli,
Spójrzmy, co tworzymy.
Życie nadajemy
Temu, w co wierzymy,
Ślijmy dobre myśli,
Spójrzmy, co tworzymy.

Życie nadajemy
Temu, w co wierzymy,
Ślijmy dobre myśli,
Spójrzmy, co tworzymy.
Życie nadajemy
Temu, w co wierzymy,
Ślijmy dobre myśli,
Spójrzmy, co tworzymy.

ANIOŁ I DIABEŁ

Idzie Diabeł ścieżką krzywą, pełen myśli złych,
Nie pożyczył mu na piwo, nie pożyczył nikt.
Słońce praży go od rana, wiatr gorący dmucha,
Diabeł się z pragnienia słania w ten piekielny upał.

Idzie Anioł wśród zieleni, dobrze mu się wiedzie,
Pełno drobnych ma w kieszeni i przyjaciół wszędzie.
Nagle przystanęli obaj przy drodze, pod śliwką
Zobaczyli, że im browar wyszedł na przeciwko.

Nie masz szczęścia na tym świecie, ni sprawiedliwości
Anioł pije piwo trzecie, Diabeł mu zazdrości.
Mówi Diabeł "Postaw kufla, Bóg ci wynagrodzi,
My artyści, w taki upał żyć musimy w zgodzie"

Na to Anioł zatrzepotał skrzydeł pióropuszem
I powiedział "Dam ci dychę w zamian za twą duszę".
Musiał Diabeł duszę wściekłą Aniołowi sprzedać
I stworzyli piekło z odrobiną nieba.

ANIOŁ I DIABEŁ

Marco Van DJ

Hey! Hey!

Przysiadła się dziś do mnie laska odlotowa,
Szepcze mi do ucha same słodkie słowa.
Na mych ramionach anioł oraz diabeł siedzi.
Kogo mam dziś słuchać, czyich podpowiedzi?

Hey!
Anioł mówi: Stój! Diabeł mówi: Bierz!
Nie czaj się człowieku, przecież tego chcesz.
Anioł mówi: Nie! Diabeł mówi: Tak!
Co mam teraz zrobić, czyich słuchać rad?

Anioł mówi: Stój! Diabeł mówi: Bierz!
Nie czaj się człowieku, przecież tego chcesz.
Anioł mówi: Nie! Diabeł mówi: Tak!
Co mam teraz zrobić, czyich słuchać rad?

Szybko mówi do mnie:
Dam buzi dla zachęty,
Na bardzo dziki es, znaczy się zajęty.
Choć szybko, mówi do mnie,
Nie powiem nic dla żony.
Lepszy wróbel w garści,
Niż mało doświadczony.

Hey!
Anioł mówi: Stój! Diabeł mówi: Bierz!
Nie czaj się człowieku, przecież tego chcesz.
Anioł mówi: Nie! Diabeł mówi: Tak!
Co mam teraz zrobić, czyich słuchać rad?

Anioł mówi: Stój! Diabeł mówi: Bierz!
Nie czaj się człowieku, przecież tego chcesz.
Anioł mówi: Nie! Diabeł mówi: Tak!
Co mam teraz zrobić, czyich słuchać rad?

Anioł mówi: Stój, stój, stój, stój...
Anioł mówi: Stój, stój, stój, stój...

A! A! A! A! A! A! A! A!..
Anioł mówi: Stój! Diabeł mówi: Bierz!
Nie czaj się człowieku, przecież tego chcesz.
Anioł mówi: Nie! Diabeł mówi: Tak!
Co mam teraz zrobić, czyich słuchać rad?

Anioł mówi: Stój! Diabeł mówi: Bierz!
Nie czaj się człowieku, przecież tego chcesz.
Anioł mówi: Nie! Diabeł mówi: Tak!
Co mam teraz zrobić, czyich słuchać rad?

ANIOŁ I DIABEŁ

Krzysztof Cwynar

Burzą ich wiodła do siebie
Miłość występna i nagła,
Gdzieś na przedpieklu w przedniebiu
Anioł pokochał diabła.
Anioł był piękną dziewczyną
Czystą jak zdrój wody czystej,
Diabeł miał oczy jak wino
Z winnic Hiszpanii ognistej.

Niedobra miłość w zalążku zła,
Jak ogień z wodą z diamentem łza.
Niedobra miłość, jej sensu brak,
Między niebem a piekłem, no tak.

La la la la la,
La la la la la,
La la la la la la la.
La la la la la,
La la la la la,
La la la la la la la.

Gromy ciskali rodzice,
Tak z jednej jak z drugiej strony.
Zbielejesz przy anielicy,
Spali cię płomień czerwony.
Lecz oni nic nie słyszeli
Darem miłości bogaci,
I diabeł z wolna anielał,
A anioł biel swoją tracił.

Niedobra miłość w zalążku zła,
Jak ogień z wodą z diamentem łza.
Niedobra miłość, jej sensu brak,
Między niebem a piekłem, no tak.

La la la la la,
La la la la la,
La la la la la la la.
La la la la la,
La la la la la,
La la la la la la la.

Ściągnąć musieli gniew pański
Szepcząc bez wstydu kropelki,
Ach mój ty grzechu szatański,
Mój ty występku anielski.
Piekieł ścigało ich plemię,
Nie chcieli ich też aniołowie.
Uciekli wtedy na ziemię,
Gdzie im urodził się człowiek.

Niedobra miłość w zalążku zła,
Jak ogień z wodą z diamentem łza.
Niedobra miłość, jej sensu brak,
Między niebem a piekłem, no tak.

La la la la la,
La la la la la,
La la la la la la la.
La la la la la,
La la la la la,
A na ziemi trwać może i trwa.

ANIOŁ MIRIAM

Robert Gawliński

W złej, złej części miasta znalazłem się wieczorem,
Gdzie nawet Bóg rzadko zagląda już.
Znam tu kilka miejsc i kilka aniołów,
Powracam tu, gdy mam w sercu lód.

Bo tu kończy się blichtr, zaczyna życie,
Ostre jak nóż.
Tu dziewczyny złe mają swe tajemnice,
Zranionych dusz.

Więc gdy zostaniesz tam
I będziesz dobrym doktorem,
Tych zranionych dusz,
Wśród białych nocy bez snu.
I gdy poczujesz się tak jak one aniołem,
Zawsze powrócisz tu,
Gdy będziesz czuł w sercu chłód.

Bo tu kończy się blichtr, zaczyna życie,
Ostre jak nóż.
Tu dziewczyny złe mają swe tajemnice,
Zranionych dusz.

Bo tu kończy się blichtr, zaczyna życie,
Ostre jak nóż.
Tu dziewczyny złe mają swe tajemnice,
Zranionych dusz.

Bo tu kończy się blichtr, zaczyna życie,
Ostre jak nóż.
Tu dziewczyny złe mają swe tajemnice,
Zranionych dusz.

ANIOŁ OBOK ŚPI

Krzysztof Krawczyk

Czułem to przez skórę,
Chyba pierwszy raz.
Chociaż mówią o mnie:
Twardy, niby głaz.

Wiedziałem, że nie nadaremno,
Czekam tu na znak.
Chociaż mówią o mnie:
Niecierpliwy ptak.

I wreszcie widzę,
Jesteś, słyszę.
Jesteś, czuję.

Anioł obok śpi,
Czuwam żeby śnił.
Bronię go od złych pokus.
Biorę z jego snów spokój

Anioł budzi mnie,
Kiedy wstaje dzień.
Jego skrzydeł cień koi,
Co najgłębiej gdzieś boli.

Czytam księgę pełną,
Tylko naszych słów.
Choć mówili:
Piszesz palcem na wodzie znów.

Po każdej nocy zbieram ślady,
Po nich wracam tu.
Choć mówili:
Błądzisz i gonisz wciąż bez tchu.

A teraz widzę,
Jesteś, słyszę.
Jesteś, czuję.

Anioł obok śpi,
Czuwam żeby śnił.
Bronię go od złych pokus.
Biorę z jego snów spokój

Anioł budzi mnie,
Kiedy wstaje dzień.
Jego skrzydeł cień koi,
Co najgłębiej gdzieś boli.

Anioł obok śpi,
Czuwam żeby śnił.
Bronię go od złych pokus.
Biorę z jego snów spokój

Anioł budzi mnie,
Kiedy wstaje dzień.
Jego skrzydeł cień koi,
Co najgłębiej gdzieś boli.

ANIOŁ WIE

Urszula

Znowu myślę tylko o nim, mało śpię i niewiele jem,
Myśli plączą się w mojej głowie i daleko poza mną umarł dzień.
Gwiazdy patrzą coraz senniej, w mym pokoju żegluje zmierzch,
A wierzyłam: będzie jeszcze piękniej, że gdy tylko zechcę,
mogę przestać kochać cię
Ale teraz wiem...

Ty kochasz ją, nie mnie i nie wiesz, jak to rani mnie.
W sercu chowam żal, wiedząc, że kochasz ją nie mnie

Wiatr kołysze mnie lekko i spokojnie jak w cichym i słodkim śnie
Jeśli ty jesteś moim aniołem, proszę, usiądź obok mnie wygodnie, przyznaj się,
Czy wiedziałeś, że...

On kocha ją nie mnie? Czy nie wiesz, jak to rani mnie?
W sercu czuję ból, w oczach łzy, powiedz teraz mi...

Czy kochasz ją nie mnie? Czy wiesz, co ze mną dzieje się?
Nie ukrywam, jak jest mi źle, kochasz ją nie mnie...

Ty kochasz ją, nie mnie, czy teraz będzie tak, jak chcę?
Znowu zacznę życie wiedząc, że kochasz ją, nie mnie

Yeah! Yeah! Yeah! Yeah! Yeah! Yeah!

ANIOŁEK

Narysuje dla ciebie aniołka
choć nie mnie o to prosisz w swych wierszach, nie mnie,
I usiądę przy twoim stole
choć nie dla mnie było to miejsce, nie dla mnie,
Będę biegał po twoich sadach,
zrywać wszystkie jabłka czerwone
choć nie ja miałem zrywać je.

Wyśpiewam dla ciebie cały świat
Wyśpiewam dla ciebie moje serce
I miłość wyśpiewam, najpiękniejszy kwiat
I uśmiech wyśpiewam dla ciebie

Strącę z nieba dla ciebie aniołka
aby zaniósł do ciebie mój uśmiech
choć nie ja miałem się śmiać
Na przystani pod twoja jabłonkę
będę czekać na ciebie codziennie
Choć nie ja miałem tam stać
Wszystkie jabłka, wszystkie czerwone
Porozdaje swoim przyjaciołom
Choć nie ja miałem przyjaźń dać

ANIOŁY

Happy End

We dnie i w nocy przez cały czas
One są zawsze gdzieś obok nas
Anioły, białe anioły

One nam rozjaśnią zwątpienia głos
I wezmą nas pod skrzydła
W opiekę swą
Anioły, zawsze są obok nas

Anioły, białe anioły
Niosą dobrą nowinę przez świat
Gloria.
Anioły, białe anioły
Niech muzyka popłynie do gwiazd
Gloria

Wiedzą, że błądzić to ludzka rzecz
I zawsze są nadzieją zbłąkanych serc
Anioły, białe anioły

A kiedy nadejdą świąteczne dni
Czuwają byśmy mieli świąteczne sny
Anioły, zawsze są obok nas

Anioły, białe anioły
Niosą dobrą nowinę przez świat
Gloria.
Anioły, białe anioły
Niech muzyka popłynie do gwiazd
Gloria

Anioły, białe anioły
Niech muzyka popłynie do gwiazd
Gloria

ANIOŁY

Kamil Bednarek

Budzą nas ze snu
Czarne anioły,
Miłość rodzi w nich lęk.
Budzą nas ze snu
Czarne anioły,
Ciągle spadają w dół.

Wiara, której wciąż szukamy
Jest daleko stąd.
A tyle wiem, że siebie mamy,
A po to by odkrywać nowy ląd.
Życie nie daje nam
Tego czego chcemy,
Lecz tylko to co dla nas ma.
Czasami więcej potrzebujemy,
Dlatego gubimy się w swoich snach.
Życie nie daje nam tego czego chcemy,
To nasza ręka otwiera drzwi
Do rewolucji, której pragniemy,
Której potrzebujemy my.

Budzą nas ze snu
Czarne anioły,
Miłość rodzi w nich lęk.
Budzą nas ze snu
Czarne anioły,
Ciągle spadają w dół.

Czasami zapada się grunt
I czekamy na ten cud,
Jak stary kompozytor,
Któremu zabrakło nut.
To jest nasz świat,
Który wygląda jak wrak,
Nie pozwól byś oglądał go zza krat.
Stereotypy,
Które napędzają ten wiek,
Przyśpieszają życie,
Wrzucam na piąty bieg.
Kocham ten stan,
Gdy wygrywam.
Odbieram puchary,
Zamykam dział stary
Biorę mikrofon i dalej gram

Wszystko miało być inaczej,
Tylko dla nas ten świat.
Nie liczyć zysków,
Nie dostrzegać strat.
Biegnę znów do ciebie,
Po to by powiedzieć ci,
Co jest mym marzeniem,
Co ciągle mi się śni.
Poznajemy miłość
Razem tylko ja i ty.
Ja chcę ją poznawać
Do końca swoich dni.
Biegnę znów do ciebie
Po to by powiedzieć że,
Dzięki tobie piękny jest
Każdy kolejny dzień.
Już na zawsze.

Budzą nas ze snu
Czarne anioły,
Miłość rodzi w nich lęk.
Budzą nas ze snu
Czarne anioły,
Ciągle spadają w dół.
Budzą nas ze snu
Czarne anioły,
Miłość rodzi w nich lęk.
Budzą nas ze snu
Czarne anioły,
Ciągle spadają w dół.

ANIOŁY DO MNIE WYSYŁAJ

Tomek Kamiński

Tylko anioły do mnie wysyłaj,
Piękne, pierzaste i zadbane,
Niech latają ponade mną,
Jak złotoskrzydłe motyle.
Niech latają nade mną,
Niech mi cudne nuty grają.
Wysyłaj do mnie anioły,
Niech mi w duszy śpiewają.
Anioły do mnie wysyłaj,
Niech mi cudne nuty grają.
Wysyłaj do mnie anioły,
Niech mi w duszy śpiewają.
Anioły do mnie wysyłaj,
Niech mi cudne nuty grają.
Wysyłaj do mnie anioły,
Niech mi w duszy śpiewają.
Tylko anioły do mnie wysyłaj,
Będę gotował im obiady,
Do przyjaciół zabiorę,
Po ścieżkach swoich oprowadzę.

Anioły do mnie wysyłaj,
Piękne, pierzaste i zadbane.
Wysyłaj do mnie anioły,
Anielskie piękności.
Anioły do mnie wysyłaj,
Piękne, pierzaste i zadbane.
Wysyłaj do mnie anioły,
Anielskie piękności.

Anioły do mnie wysyłaj,
Zrób im kanapki na drogę.
Wysyłaj do mnie anioły,
Złotoskrzydłe piękności.
Anioły do mnie wysyłaj,
Zrób im kanapki na drogę.
Wysyłaj do mnie anioły,
Złotoskrzydłe piękności.
Anioły do mnie wysyłaj,
Zrób im kanapki na drogę.
Wysyłaj do mnie anioły,
Złotoskrzydłe piękności.

strona 10 z 13 <  3456789 10 111213  >

Fragment tytułu
lub wykonawca