strona 1 z 4 <   1 234  >

NA DRUGI BRZEG

Tak jest mało czasu, mało dni,
serce bije tylko kilka chwil,
niespokojne czeka, wierci się,
kiedy w końcu Ty przytulisz je?

Tak jest mało czasu, mało dni,
serce bije tylko kilka chwil.
Nie wiem, czy Cię poznam, ale wiem,
że na pewno Ty rozpoznasz mnie.

Zabierzesz mnie na drugi brzeg,
za Tobą będę do nieba biegł.

Nie jest wcale ciężko, kiedy wiem,
że na końcu drogi spotkam Cię.
Chociaż było tyle trudnych dni,
codziennie bliżej nieba warto żyć.

Tak jest mało czasu...

Zabierzesz mnie na drugi brzeg,
za Tobą będę do nieba biegł.

Mijają godziny, mija czas,
szukam Cię na niebie pośród gwiazd.
Nie wiem, czy Cię poznam, ale wiem,
że na pewno Ty rozpoznasz mnie.

Zabierzesz mnie na drugi brzeg,
za Tobą będę do nieba biegł.

NIE ZABIERAJ MI STRUN

Mogę Panie Ci oddać
Jeśli o to poprosisz
Wszystkie moje zmartwienia,
Smutek, troski i ból.
Mogę nawet Ci oddać, jeśli tego zażądasz
Całą moją fortunę,
Ale nie bierz mi strun.

Nie zabieraj mi strun
Zostaw mi choć gitarę
Sześć mych strun wystarczy mi
Za cały świat.

A gdy kiedyś poczuję,
Że porzucić czas wszystko
I z gitarą przystanę u Raju wrót,
Święty Piotrze - tak powiem
Wiele w życiu zgrzeszyłem
Zabierz mi za to wszystko,
Ale nie bierz mi strun.

Nie zabieraj mi...

NIECH CIĘ PAN BŁOGOSŁAWI I STRZEŻE

Niech cię Pan błogosławi i strzeże, niechaj Pan daje pokój ci.
On miłością napełnia serce twe, zawsze z tobą jest

NA GOLGOCIE

Na Golgocie Tyś Maryjo, bólu stała,
Na Golgocie razem z Synem umierała.
W swoim smutku w swym cierpieniu opuszczona,
W oczy Syna, co umierał zapatrzona.

Dzisiaj patrzę w Twe oblicze zatroskane
I jak kiedyś chcę powiedzieć Ci za Janem
Byś została odtąd, Matko, zawsze ze mną.
Byś została w dzień pogodny i w noc ciemną.

Z Tobą, Matko, stać pod krzyżem chcę w milczeniu
Z Tobą, Matko, pragnę w cichym trwać cierpieniu.
Z Tobą Matko wszystko przetrwam, wszystko zniosę
Z Tobą Matko choć najcięższy krzyż poniosę.

Stoję Matko na Golgocie tego świata.
Stoję Matko dziś pod krzyżem swego życia
Patrzę w oczy Twe i szukam w nich pomocy,
I z nadzieją słucham serca Twego bicia.

Wiem Maryjo, że Ty jedna mnie nauczysz,
Ciężar krzyża na ramiona brać z miłością.
Ty nauczysz jak iść z krzyżem, by nie upaść,
Ty nauczysz mnie, jak dźwigać krzyż z radością.

NA GWARNYCH ULIC TŁUM KOLOROWY

Na gwarnych ulic tłum kolorowy Łaskawa Matka patrzy łaskawie
I błogosławi ludziom, kościołom, Nawet gołębiom - całej Warszawie.

Łaskawe dłonie, Matko, Nad naszym pochyl miastem.
Jak słońca i jak światła Potrzeba nam Twych łask.
Nad naszym schyl się miastem Panienko najłaskawsza
Niech w łasce Twojej wzrasta Nasz kraj i każdy z nas.

Przejdź ulicami poszukać z nami Miejsca dla Boga Matko łaskawa,
W blokach piętrowych, w osiedlach nowych, W biurach i szkołach, w powszednich sprawach.

Mijają wieki i pokolenia, Rośnie i zmienia się wciąż Warszawa.
Niech w sercu miasta króluje zawsze Nasza warszawska Matka Łaskawa.

NA JASNEJ GÓRZE

Na Jasnej Górze trzyma straż by naród wytrwał w wierze
Ona, Królowa i wódz nasz, my dzieci, Jej rycerze.

Niemało nas niemało nas, nie traćmy przez to ducha
Bo przyjdzie czas, bo przyjdzie czas, Bóg Matki swej wysłucha.

Rozwinie sztandar, wzniesie krzyż jak błękit, jak lazury
W wszystkie serca porwie wzwyż do góry, Jasnej Góry.

NA KROPELKACH ROSY

Na kropelkach rosy Franciszek rozsiewa ziarna ubóstwa, miłości.
O brzasku stworzenie chwałę Panu śpiewa - Bożej nie skąpi radości.

Boga wszędzie i każdemu wraz z Franciszkiem chcemy nieść.
Chcemy wszystkiemu stworzeniu jego radość w życie wpleść.

On, jak ptak niebieski, dziobie z Ojca ręki ziarna dobroci dla braci –
choć szatą ubogi, a w życiu udręki - nadzieją życie bogaci.

Trudno dzisiaj w świecie dostrzec ślady Pana zawiane kominów pyłem,
trzeba franciszkowym natchnąć ludzi światem - jego pogodą ożywić.

NA OSTATNIEJ WIECZERZY

Na ostatniej wieczerzy Chryste dałeś nam siebie
Wierni Twojemu słowu Paschę celebrujemy

Chleb Twój daje nam życie, zasiew świętości dla nas
Krew Twoja jest napojem w ziemskim pielgrzymowaniu

Abyśmy byli jedno prosimy Cię o Panie
Jedna trzoda i jeden Pasterz, pokój niech nastanie

O Chryste, Ty wszystko możesz, broń nas i błogosław
I na ucztę nieba lud Twój wierny prowadź

Śpiewajcie Panu pieśń nową, wielkich rzeczy dokonał
Wykrzykujcie z Syjonu: „Święty Bóg Izraela”

NA PLACU ŚWIĘTEGO PIOTRA

Na placu świętego Piotra, W majowy słoneczny dzień,
Zraniono naszego Ojca Świat cały zadziwił się:
Dlaczego, no i za co, Nienawiść dosięgła Go?
Wszak głosił ludziom wciąż miłość, Potępiał przemoc i zło.

Jeżeli ktoś chciałby pojąć, Niech w sercu postawi krzyż.
Na krzyżu zraniona miłość, Bo wszystkich pociągnął wzwyż.
Bo nie ma i nie będzie Miłości większej od tej,
Gdy ktoś za swoich przyjaciół Jest gotów dać życie swe.

Na placu wielkiego świata W zwyczajny, pochmurny dzień,
Wciąż giną bezbronne dzieci - Świat wcale nie dziwi się!
Zbyt często ludzie niszczą Miłość i życia kwiat.
Nim zdąży ujrzeć blask słońca, Zanika już po nim ślad.

NA SKRAJU WIOSKI

Na skraju wioski niewielkie wzgórze, Na zboczach kłosy,
A polne róże wzgórze porosły i ku figurze ciekawie wspięły się
W zielonym słoju, dumne lilije w szczerbatym dzbanie
Wysmukłe szyje pysznych goździków i georginie, liliowo-białe bzy.

W kwiatów powodzi, w morzu zieleni sczerniały świątek tkwi.
do niego co dzień w wieczór majowy wieśniacy szli.
A żeby zły los ich dom omijał, Ludzie śpiewali: Ave Maryja!
A żeby zły los ich dom omijał, ludzie śpiewali: Ave Maryja, Ave Maryja!
Bolesna twarz wśród rys i pęknięć
Więc śpiewać trzeba jak najpiękniej AVE MARYJA.

Wśród wielu ludzi w tłumie zebranych
Klęczy ich dwoje - to zakochani.
Madonno zechciej cud jakiś sprawić by im nie było źle.

Wznosi Madonna ręce z cokoła Tak już od wielu lat
I błogosławi wszystko dokoła - Ich cały świat.
Więc uroczyście, choć wszystko mija, Ludzie śpiewają: Ave Maryja!
Więc uroczyście, choć wszystko mija, Ludzie śpiewają: Ave Maryja, Ave Maryja!

Bolesna twarz wśród rys i pęknięć, Więc śpiewać trzeba jak najpiękniej:
Ave Maryja!

NA SKRZYDŁACH WIARY TWEJ

Na skrzydłach wiary Twej o Panie szukam Cię
Napełnij mocą duszę mą bym nie zagubił się
Na skrzydłach wiary Twej o Panie modlę się
Oddałeś za mnie życie swe, by z grzechu zbawić mnie

O Panie, Panie jak wielka łaska Twa
Twa miłość, miłość jak wielka rzeka

Na skrzydłach wiary Twej o Panie wielbię Cię
Napełniasz winem kielich mój i chlebem dzielisz się
Na skrzydłach wiary Twej o Panie proszę Cię
Bym w prawdzie widział życia cel i z grzechu wyrwał się

Na skrzydłach wiary Twej o Panie proszę Cię
Radośnie tęskni dusza ma by z Tobą spotkać się
Na skrzydłach wiary Twej o Panie proszę Cię
Bym w prawdzie widział życia cel i z grzechu wyrwał się

NA SKRZYŻOWANIU

Na skrzyżowaniu świata dróg, na ludzkich dróg rozstaju,
Postawił krzyż swój dobry Bóg, da tych, co się błąkają.

A kiedy widzę Go we mgle lub w środku ciemnej nocy,
Ramieniem swoim wspiera mnie, udziela mi pomocy.

Na skrzyżowaniu świata dróg, na ludzkich dróg rozstaju,
postawił krzyż swój dobry Bóg, da tych, co Go szukają.

Gdy mnie ogarnie śmierci sen Bóg w rękę klucz mi włoży,
Bym w zmartwychwstania jasny dzień drzwi raju mógł otworzyć.

Na skrzyżowaniu świata dróg, na ludzkich dróg rozstaju,
Postawił krzyż swój dobry Bóg, Da tych, co Go kochają.

NA WSZYSTKICH DROGACH

Na wszystkich drogach życia, gdzie posłałeś mnie
O Tobie, Boże myślę, wszędzie szukam Cię.

O Boże mój dziękuję Ci za bezmiar Twoich łask,
Za radość Twą, za miłość Twą, za każdą chwilę dnia.

Zapalasz światło wiary w zwykły szary czas
By każda chwila życia jednoczyła nas.

Znasz wszystkie moje myśli i przenikasz mnie
Nad każdym krokiem czuwasz, więc nie lękam się.

NA ZACHÓD DZIEŃ SIĘ CHYLI

Na zachód dzień się chyli, słońce nisko już.
O Tobie, Jezu, myślę, na swe dziecko spójrz.

I wiem, przyjdzie dzień szczęśliwy,
Ty przygarniesz mnie.

Cierpienia i radości to jest ludzi pieśń,
Ja wszędzie Twej Miłości pragnę słyszeć wieść.

Przenika wiara ciemność, niby światło gwiazd,
Jezu, Ty bądź ze mną, niech nic nie dzieli nas.

O Jezu, Ty w ramiona ziemię swoją weź,
Już śpi uspokojona, noc swą nuci pieśń.

NAD DOLINĄ

Nad doliną zieloną, nad zieloną doliną
Rozdzwoniły się dzwony i ku niebu hen płyną.
Rozdzwoniły się dzwony dla najświętszej Panienki
Przy Niej Józef schylony nad Jezusem maleńkim.

Rodzino, rodzino święta przykładem nam służ.
Napełnij pokojem serca, miłości nas ucz.

Nad doliną zieloną, gdzie owieczka się pasie
Zachód słońca zapłonął, twarz Maryi okrasił
Zapatrzona na dziecię tyle szczęścia ma w twarzy
Żeby można tym szczęściem wszystkich ludzi obdarzyć.

Nad doliną zieloną, nad zieloną doliną
Gdzie zza lasu zasłony srebrny księżyc wypłynął
I przetoczył się niebem i nad stołem przystanął
Niby jasny krąg nieba co go Józef rozłamał.

NAD JEZIOREM GENEZARET

Nad jeziorem Genezaret rybacy,
I Jan i inni byli też
A Pan Jezus przechodząc ich zobaczył
I powiedział by ktoś za nim szedł

Jezioro Genezaret, ludzkich serc pełne sieci

Nad Jeziorem Genezaret rybacy
I ja i inni byli też
Tam na brzegu Pan Jezus nas zobaczył
I powiedział by ktoś za nim szedł

Poszli za nim, by łowić serca ludzi
Z siecią wielką jak wielki jest świat
Jak Pan Jezus, tak oni będą mówić
Jego słowa rozdawać pośród miast

NAD SZCZYTAMI WZGÓRZ

Lala, lala, lala, lala.

Nad szczytami wzgórz, nad falami łąk, W gałęziach bzu gra poranny dzwon.
Rozkołysał się jak na wietrze kwiat. Radosną wieść niesie poprzez świat.

Anioł Pański zwiastował Pannie Maryi
I poczęła z Ducha Świętego.

Prostych ludzi głos, ich cierpienia, trud Zaniesie wprost aż do nieba wrót.
Tam pokłoni się ten poranny dzwon Gdy będzie szedł przed Królowej tron.

O Pani ziemi tej wysłuchaj prośby mej.
Bądź Matką ludzi, którą kocha cały świat tak jak ja.
(recytacja na tle lala ...)

Gaśnie słońca blask i nadchodzi sen, Tak kończy się świat pracy w zwykły dzień.
Nad szczytami wzgórz, nad falami łąk, W gałęziach bzu gra wieczorny dzwon.

NAD TRUDEM CZŁOWIEKA

Nad trudem człowieka, nad zachwytem i tęsknotą,
Nad wszystkimi naszymi drogami,
Rozpostarł Pan niebo, jak ogromne namioty,
Innego domu nie mamy.

Jesteśmy Boży cyganie, jesteśmy wieczni pielgrzymi
Tęsknotą gnani, Boży cyganie, Bezdomni ale szczęśliwi.
W drogę zabierać nie chcemy więcej, niż serce pomieści,
Ptakom podobni, jutra niepewni, Lecz milionerzy niebiescy.

Wieczność nam kroki odmierzy, Nigdzie nie trzeba się spieszyć,
Kochać i służyć, śmiać się i trudzić Trzeba się drogą nacieszyć.

Jesteśmy Boży cyganie, Bez swego miejsca na ziemi,
Zawsze w podróży, nigdzie na dłużej, Zatrzymać się nie możemy.

Jesteśmy świata przechodnie, jesteśmy Boży cyganie.
Nasze jest niebo, niebo ogromne, Innego domu nie mamy.

NADSZEDŁ CZAS

Nadszedł czas kiedy wraz poprzez pole i las
My pielgrzymi wędrujemy.
Dziś za nami są łzy, wszystkie złe szare dni
dziś do Matki swej idziemy.

Z nami radość, z nami uśmiech, z nami słońce
Nasze serca rozśpiewane i gorące
Zgodnym rytmem zgodnym chórem idą dziś na Jasną Górę
By przy sercu Twoim, Matko być.

Dom bez dachu, bez drzwi, w nim jest szczęście i my
W nim jest Chrystus i Maryja.
Dom co radość ci da, dom, gdzie miłość wciąż trwa
Miłość, która nie przemija.

NADZIEJA

Czyżbyś chciał zrywać się przed świtem aby sprawdzić czy łan rośnie?
Czy wstajesz w nocy pełen obawy Czy nie stało się coś wiośnie?

Nocą światło księżycowe które wokół sieje blask
Wnet rozprasza wszelkie troski i nadzieję wlewa w nas.

Czyżbyś uważał, że przyspieszysz rozwój aksamitnych róż
Jeśli rozłożysz płatki ich pączków aby prędzej kwitły już?

Bóg swoją dłonią chroni żniwo, On jest stwórcą wszystkich zbóż.
To On jest panem deszczu i słońca, gradu, śniegu, wichrów, burz.

Stwórca ze światła swego czyni piękny ogród pełen wód.
I w swoim czasie wyprowadza z małych pączków kwiatów cud.

strona 1 z 4 <   1 234  >