strona 1 z 6 <   1 23456  >

MAGNIFIKAT

Uwielbiaj, duszo moja, chwałę Pana twojego,
uwielbiaj, duszo, twego Ojca tak bardzo dobrego.

Po brzegi oto spełniam winogradu kielich,
przy uczcie Twej niebiańskiej rozmodlony sługa
wdzięcznością, żeś mi młodość dziwnie rozanielił,
żeś z lipowego pniaka kształt jędrny wystrugał.

Uwielbiaj, duszo moja, chwałę Pana twojego,
uwielbiaj, duszo, twego Ojca tak bardzo dobrego.

Brakuje słów i jestem, jak strącony anioł
na kamienisku posąg, marmurze cokołu,
aleś tchnął tęsknot w posąg i w strzelistość ramion,
że zrywa się, że pragnie... - z tych jestem aniołów.

Uwielbiaj, duszo moja, chwałę Pana twojego,
uwielbiaj, duszo, twego Ojca tak bardzo dobrego.

Bądź błogosławion, Ojcze, za smutek anioła,
za walkę pieśni z kłamstwem, bój natchniony duszy
i miłość słowa wszelką w nas zniwecz i połam
i kształt, co - jak człowiek głupi - się napuszył.

Po twych gościńcach chodzę, słowiański trubadur,
gram dziewom przy sobótkach, pasterzom wśród owiec,
Lecz rozmodloną pieśń, pieśń wielką, jak padół
przed tron dębowy rzucam jedynemu Tobie.

Uwielbiaj, duszo moja, chwałę Pana twojego,
uwielbiaj, duszo, twego Ojca tak bardzo dobrego.

MAŁEJ WIARY

W Judejską ziemię wsiąka krew
I milczą drzewa w Nazarecie
My wciąż w tę samą gramy grę
Jak w nierealnym kabarecie
Nie starcza wiary, skąd ją wziąć
Kiedy Chrystusa na krzyż wznoszą
Bo gdy pasterza sięga cios
Wnet się i owce też rozproszą.

Aaa...

W księżyca blasku krzyże lśnią
Cierń uczepił szat Mesjasza
W ogrodzie słowik śpiewa wciąż
I czeka noc na cień Judasza.
Nad miastem mdły księżyca blask
I choć po grób być wierni chcemy
Nim kur zapieje, raz po raz
Boga i siebie się zaprzemy.

Przeczymy po raz pierwszy
(I ręce nam się trzęsą)
Przeczymy po raz drugi
(Oni i tak zwyciężą)
A trzeci raz przeczymy
Ot tak - z przyzwyczajenia...

W Judejską ziemię wsiąka krew
I pieje kogut w Galilei
My wciąż w tę samą gramy grę
Jak Piotr błagamy o nadzieję,
My małej wiary, więc nam wciąż
Wcielenie prawdy na krzyż wznoszą
Bo gdy pasterza sięga cios
Wnet się i owce też rozproszą.

Aaa...

Aaa...

MODLITWA O MIŁOŚĆ

Boże mój dopomóż mi
Daj mi siłę dalej iść
I miłość we mnie zbudź
Odmień mój bezbarwny świat
Zagubiony pośród lat
I do mnie znowu wróć

Daj mi moc prawdziwie żyć
Daj mi siłę z Tobą być
By wytrwać w chwili złej
Smutki me ode mnie weź
Dobrą myślą pociesz mnie
I w serce miłość wlej

Coraz zimniej wokoło mnie...
Coraz rzadziej się burzy krew...
Coraz większy w mym sercu chłód...
Coraz większy miłości głód...

Naucz mnie nadzieję mieć
W moim sercu miłość wznieć
Naucz mnie kochać znów

Boż mój zaprowadź mnie
Gdzie nurt życia cichy jest
Gdzie zmartwień milknie głos
Pokaż gdzie jest droga ta
Która wiedzie w lepszy świat
Gdzie ten do szczęścia most

Coraz zimniej wokoło mnie...
Coraz rzadziej się burzy krew...
Coraz większy w mym sercu chłód...
Coraz większy miłości głód...

Naucz mnie nadzieję mieć
W moim sercu miłość wznieć
Naucz mnie kochać znów

MODLITWA O WSCHODZIE SŁOŃCA

Każdy Twój wyrok przyjmę twardy,
Przed mocą Twoją się ukorzę,
Ale chroń mnie, Panie, od pogardy
Od nienawiści strzeż mnie Boże

Wszak Tyś jest Niezmierzone Dobro,
Którego nie wyrażą słowa,
Więc mnie od nienawiści obroń
I od pogardy mnie zachowaj.

Co postanowisz, niech się ziści,
Niechaj się wola Twoja stanie,
Ale zbaw mnie od nienawiści,
Ocal mnie od pogardy, Panie.

MADONNA

Już światło dzienne mrok przesłania, Z wolna zapada cicha noc.
Gdybyż, jak dzień ten od świtania, Mogła przeminąć ciepłem noc.

Do Twoich stóp ślę prośby moje, A Ty je nieś przed Boga tron.
Madonno, niech Cię modłów zdroje I ich pobożny wita ton.
Ave, Maryja, Ave, Maryja!

Madonno, niechaj ze mnie święta, W starości nawet ufność tchnie.
Strzeż mojej harfy i psałterza, Tyś me zbawienie i światło me.

Naraz blask tycie mrok przesłania, Wszystko otula śmierci noc,
Dusza na skrzydłach drży rozstania, Pójść musi w niezgłębiona noc.

Madonno, rękom Twym powierzam Ostatni błagań trwożny szał,
Uproś, bym skonał w świętej wierze I potem z martwych wiecznie wstał.
Ave, Maryja, Ave, Maryja.

MAGDALENA

Z początkiem dnia jej serce łka, Do grobu spieszy się
Maria Magdalena, chce spędzić tam ten dzień
Któż odwali kamień jej? kto pocieszy ją?
Już wszelki błysk nadziei znikł, a tak kochała Go

Lecz cóż to, co? Nie widzi Go na miejscu gdzie złożon był.
Piotrowi zaraz powie i biegnie z wszystkich sił
Piotr i Jan zdumieli się, pędzą do grobu też.
I widząc, że Grób pusty jest, nadziei czują dreszcz.

Nie szukaj Żywego tam, gdzie zmarli są.
Pamiętaj o słowie które wyrzekł On.
Jezus sam rozproszy każdą, ciemność twą,
Nie szukaj żywego tam, gdzie martwi są.

"Niewiasto, czemu płaczesz wciąż kogo szukasz tu?"
Mojego szukam Pana - odpowiada Mu.
Wtem słyszy dźwięk co zdał się jej najsłodszy z wszystkich słów
"Mario!" Patrzy, tak, to mistrz - i padła Mu do stóp.

MAGNIFICAT

Wielbij duszo moja miłosierdzie Pana,
w Nim raduj się serce me całe,
boś na to przez Niego od wieków wybrana,
by szerzyć miłosierdzia Jego chwałę.

Dobroci Jego nikt nie zgłębi, nikt nie zmierzy,
a litość Jego zawsze jest niepoliczona,
Doznaje tego każda dusza, co się zbliży,
a On ją przytuli do swego łona.

Wielbij duszo moja...

Szczęśliwa dusza, która ufa Twej dobroci
i tylko zdaje się na miłosierdzie Twoje.
Napełniasz duszę tę pokojem Twej miłości
i wszędzie jej bronisz, jak dziecię swoje.

Wielbij duszo moja...

Wielbij duszo moja miłosierdzie Pana,
boś na to przez Niego od wieków wybrana,
by szerzyć miłosierdzia Jego chwałę.

MAGNIFIKAT

Uwielbia dusza moja Pana mego moc
Raduje się me serce w Bogu, zbawcy mym

Odtąd mnie teraz błogosławić będą
Wszystkie pokolenia ziemi
Gdyż wielkie rzeczy mi uczynił Wszechmogący
Święte jest imię Jego

On okazał moc ramienia swego
Rozprasza w sercu się pyszniących
Władców świata z tronów wywraca
A wywyższa pokornych

Głodnych nasyca hojnie dobrami swymi
Bogaczów z niczym odprawia
On przygarnął lud swój wierny
A miłość Jego jest wieczna

MAJĄ LUDZIE SAMOCHODY

Mają ludzie samochody, mają ludzie piękne domy,
Mają srebro, mają złoto, a ja wcale nie dbam o to,
Chociaż tak niewiele, jednak mam najwięcej
Serce, które kocha i dwie silne ręce,
Serce, które może cały świat ogarnąć,
Ręce, które wszystkim wciąż pomagać pragną.

Mają ludzie stanowiska i pieniędzy mają wiele,
A ja całą radość czerpię z samej Hostii, tam w Kościele.
Chociaż tak niewielka, jednak wiele może,
Daje mi Chrystusa, daje życie Boże,
Dzięki niej mam w sercu Pana, stwórcę świata,
Choć kieszenie puste, lecz dusza bogata.

MAŁA KAPLICZKA

Szedłem smutny, opuszczony, w oczy moje dmuchał wiatr,
Całym życiem zniewolony, rozproszony przez świat.
Gdy w odludnym polu byłem i uniosłem ciężki wzrok,
Gdzieś w oddali krzyż ujrzałem, skierowałem tam swój krok.

Mała kapliczka, kilka kwiatów i krzyż,
Me serce uniosła, nadzieję wróciła mi.
Bo ta mała kapliczka, kilka kwiatów i krzyż,
Rozbudziła we mnie miłość, ukazała drogę mi.

Wyciągnąłem moje ręce, w oczach moich czułem łzy,
Zrozumiałem Jego mękę, moje życie, jego trud.
Drżącą ręką naznaczyłem na mym czole krzyża znak.
W coś dogłębnie uwierzyłem i ujrzałem światła ślad.

Wstałem z klęczek, twarz uniosłem, rozejrzałem wkoło się,
Moje usta otworzyłem, powiedziałem: Kocham Cię.
I ruszyłem równym krokiem, naokoło huczał wiatr.
Obejrzałem się na moment i szeptałem tylko tak.

MAMO

Mamo, Ty czuwałaś, nim na świat mnie wydałaś.
Mimo tego, że cierpiałaś swoje życie mi oddałaś.
Chcę Ci za to, chcę Ci za to podziękować, Mamo.

A potem, Mamo droga, zobaczyłem w Tobie Boga,
Tylko nieraz Ty płakałaś, moje winy przebaczałaś.
Dziś przepraszam, dziś przepraszam, za to wszystko, Mamo.

Potem, Mamo miła, wspólna droga się skończyła.
Odnalazłem powołanie, nieuchronne było rozstanie.
Pobłogosław; pobłogosław mi na drogę, Mamo

MAM PRZYJACIELA

Mam przyjaciela, który bardzo kocha, Mnie kocha, mnie kocha.
Mam przyjaciela, który bardzo kocha, A Imię Jego - Jezus.

Zawsze razem z Nim pracuję, z Nim raduję się
I dla Niego pragnę żyć.

Masz Przyjaciela...

Mamy Przyjaciela...

Mam dobra Matkę, która bardzo kocha, to Matka Jezusowa.

MARANA THA

Gdy jak pustynia jesteśmy żarem,
Marana tha, Marana tha!
Powiewem wiatru przyjdź do nas, Panie,
Marana tha, Marana tha!

O nieba, spójrzcie z wysoka, O chmury, ześlijcie Świętego,
O ziemio, otwórz się, ziemio, Na przyjście Zbawiciela!

Pośród ciemności Ty jesteś Drogą,
Marana tha, Marana tha!
Skutym w kajdany przybądź z pomocą,
Marana tha, Marana tha!

Gdy jest nam zimno, przyjdź, by nas ogrzać,
Marana tha, Marana tha!
Gdy głodujemy, przybądź z pomocą,
Marana tha, Marana tha!

MARANA THA, PRZYJDŹ, JEZU PANIE

Marana tha! Przyjdź, Jezu Panie, w swej chwale do nas zejdź!
Marana tha! Usłysz wołanie, gdy się wypełnią wieki.

Jak rosy chłód na spragniony grunt, Jak dobry chleb na głodnego dłoń.

W Kościele Twym, gdzie dajesz się nam Przez Ciała, Krwi tajemniczą moc.

Gdy miłość swą okażemy w krąg, Przychodzisz już dziś na ziemię swą.

MARIA O PORANKU

Maria, Maria, Maria o poranku, Maria i w południe.
Maria, Maria, Maria gdy zapada zmrok.

Kochaj Ją, kochaj Ją, kochaj o poranku, kochaj i w południe.
Kochaj Ją, kochaj Ją, kochaj gdy zapada zmrok.

Śpiewaj Jej ...

Wędruj z Nią ...

Módl się z Nią ...

Dziękuj Jej ...

Ufaj Jej ...

MARIO, BĘDĘ CI ŚPIEWAĆ

Mario, będę Ci śpiewać Piosnkę taką najprostszą.
Chwaląc Cię za to, co dajesz Wszystkim z wielką miłością.
Zawsze będę Ci śpiewać Piosnkę taką najprostszą,
Chwaląc Cię za to, co dajesz Wszystkim z wielką miłością.

Czy dzień pochmurny, czy jasny, Czy droga krótka, czy długa,
Czy też w kłopotach, radościach, Czy pośród wahań i potknięć,

Chcę oddać Tobie me serce, By biło wiarą, odwagą,
Bym zawsze gotów był dawać Twą miłość prostą i piękną.

Muszę wyśpiewać Ci wszystko, Muszę mieć dzisiaj tę pewność,
Że zawsze z Tobą zostanę, Że wciąż o Tobie pamiętam.

MARIO CZEMU ODCHODZISZ

Mario czemu odchodzisz Zostań jeszcze trochę z nami
Dobrze nam było z Tobą Mario zostań jeszcze trochę z nami

Słowa Twego Syna: "Oto Matka Twoja"
W sercu mym do dzisiaj Tak głęboko są.
Lecz Ty już odchodzisz Czas tak szybko mija
Mario zostań jeszcze Choć na jedną noc

Syn Twój Cię zabiera Do Swego Królestwa
Abyś już na ziemi Krzywdy nie zaznała
Tam da Ci koronę Ze szczerego złota
Byś nam Matką była Byś nam królowała

MARIO, MATKO

Mario, Matko Polskiej ziemi, I nadziejo wszystkich nas.

Tą nadzieją dziś żyjemy, W złej godzinie obroń nas.

Ciebie Matko miłujemy, Od Bałtyku aż do Tatr.

Ty co brałaś nas w obronę, Nie opuszczaj Matko nas.

Mrok niech w jasność się zamieni, Prawdy niechaj przyjdzie czas.

Ciebie także poranili, I pocięli Twoja twarz.

MARIO WZYWAM CIĘ

Mario wzywam Cię - Przybądź do mnie gdy życie jest wiosną,
Mario szukam Cię - Kiedy miłość nie liczy swych lat.
Mario jasnych dni - Tyś jest pieśnią słowików radosną,
Mario wielkich snów Z Tobą będę budował swój świat.
Mario prowadź mnie Kiedy słońce przygasi cień nocy,
Mario podaj dłoń Kiedy życie zagubi swój sens.

Naucz nas kochać, Maryjo, Prawdę i radość nieść w świat,
Zapalaj uśmiechem serca I Twego Syna nam daj.

Mario wzywam Cię - Tyś jest marzeń nadzieją i tęczą
Mario kocham Cię - Kiedy życie mi pachnie jak kwiat.
Mario czystych dni - Tyś miłością i pieśnią młodzieńczą,
Mario młodych dusz - W Tobie wszystkich ukocham jak brat.
Mario naucz mnie - Jak radością rozpraszać cień smutku,
Mario uchroń mnie - Kiedy smutkiem zagrozi mi zło.

MARSZ POLONIA

Już was żegnam niskie strzechy Ojców naszych chatki.
Już was żegnam bez powrotu Ojcowie i matki.

Marsz, marsz Polonia, Nasz dzielny narodzie.
Odpoczniemy po swej pracy W ojczystej zagrodzie.

Już was żegnam bracia siostry, Krewni, przyjaciele,
Póki w ręku miecz jest ostry Nie zginie nas wiele.

Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, Będziem Polakami,
Dał nam przykład wódz Kościuszko Jak zwyciężać mamy,

Kiedy zabrzmi trąbka nasza, Pocwałują konie,
Poprowadzi nas dowódca Na ojczyste błonie.

Łączmy ramię do ramienia Bracia Galicjanie
Gdy uderzym wszyscy razem Polska zmartwychwstanie.

A gdy nieprzyjaciół naszych Dumę poskromimy,
Kochajmy się, żyjmy razem, Nigdy nie zginiemy.

strona 1 z 6 <   1 23456  >