LAUDATO SII

Laudato Sii, o mi Signore. Laudato Sii, o mi Signore. Laudato Sii,
o mi Signore. Laudato Sii, o mi Signore.

Niech Cię wysławia to, co stworzyłeś: słońce na niebie, księżyc wśród nocy,
gwiazdy świecące, wiatry gwałtowne, żywioły wodne, ogień gorący.

I siostra matka, ta nasza ziemia, ta, co nas żywi i utrzymuje, słodkie
owoce, kwiaty i zioła, i szczyty górskie i morskie głębie.

Trzeba nam śpiewać Tobie, o Boże, trzeba nam chwalić Ciebie, o Panie,
bo to jest sensem naszego życia, niech ono całe będzie piosenką.

LAUDATO SII...

Laudato sii Signore mio
Laudato sii Signore mio
Laudato sii Signore mio
Laudato sii Signore mio

Niech Cię chwali brat nasz, Słońce,
swoim ciepłem, swoim światłem,
by wśród mroku naszej drogi
znaleźć Ciebie było łatwiej.
Niech Cię sławią Księżyc, Gwiazdy,
niezliczone nasze siostry,
gdy mrugają do nas z nieba,
by rozproszyć ciemność nocy.

Niech Cię chwali Matka Ziemia,
uprawiana w pocie czoła,
która rodzi złote zboża
barwne kwiaty oraz zioła.
Bądź wsławiony przez Cierpienie
i odwagę Przebaczenia.
Niech Twój pokój zstąpi na nas,
gdy nas życia zmierzch ocienia.

Niech Cię chwali nasza Siostra
Śmierć, co przyjdzie niespodzianie
i zabierze nas do Ciebie,
gdzie trwa wieczne miłowanie.
Niech wychwala Ciebie, Panie,
Miłość chłopca i dziewczyny,
a niewinność czystych dzieci
niech nam będzie wzorem czynów.

Tobie śpiewać chcemy, Boże,
Ciebie chwalić z całym światem.
Całym sercem dzięki składać,
boś nam Panem jest i Bratem.

LICZĘ NA CIEBIE, OJCZE

Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na miłość Twą,
Liczę na Ciebie, Ojcze, na Twą Ojcowską dłoń,
Liczę na Ciebie, Ojcze, liczę na każdy dzień,
Liczę na Ciebie, ufam Tobie i nie zawiodę się.

Zbyt dobrze wiem, kim jestem, Pyłkiem i liściem na wietrze.
I wiem, kim jesteś, Ty wielki Boże, Więc wołam w dzień i w noc.

Będziemy zawsze razem, Będziemy zawsze blisko,
Z Tobą, mój Panie, osiągnę wszystko Zdobędę cały świat.

Chciałbym tak jak iskierka, Świat cały sobą podpalić.
I chciałbym sercem dosięgnąć nieba, Więc wołam w dzień i w noc.

LIST DO BOGA

Drogi Boże piszę chociaż kilka słów
Innym razem napiszę więcej.
Na początku życzę Ci
Wszystkiego dobrego
I pozdrawiam Cię najgoręcej.

Tak się jakoś złożyło,
Że nie miałam okazji
Podziękować za list, coś mi przysłał.
Miałam wiele pracy,
Miałam wiele nauki
Także piszę dopiero dzisiaj.

U mnie wszystko jak dawniej
Tylko jeden samobójca więcej,
Tylko jedna znów rodzina rozbita,
Tylko życie pędzi coraz prędzej.
Gdzieś obok rozbił się samolot,
Trochę dalej trzęsła się ziemia.
Kiedy patrzę na to wszystko,
Tak jak dziś.

Tak w ogóle to
Przepraszam Cię bardzo
Za to, że tak długo milczałam,
Lecz dopiero dzisiaj zaczynam rozumieć
Biblię, którą mi przysłałeś.

Wczoraj odszedł ode mnie przyjaciel
Z którym tak wiele mnie łączyło
I dopiero dzisiaj zaczynam doceniać,
Czym jest życie i prawdziwa miłość.

U mnie wszystko jak dawniej
Tylko jeden samobójca więcej,
Tylko jedna znów rodzina rozbita,
Tylko życie pędzi coraz prędzej.
Gdzieś obok rozbił się samolot,
Trochę dalej trzęsła się ziemia.
Kiedy patrzę na to wszystko,
Tak jak dziś.

U mnie wszystko jak dawniej,
Tylko świat jest mniej kolorowy.
Tylko życie pędzi coraz prędzej,
Tylko ludzie szybciej tracą głowy.
Gdzieś obok rozbił się samolot,
Trochę dalej trzęsła się ziemia,
Kiedy patrzę na to wszystko tak jak dziś.

U mnie wszystko jak dawniej
Tylko jeden samobójca więcej,
Tylko jedna znów rodzina rozbita,
Tylko życie pędzi coraz prędzej.
Gdzieś obok rozbił się samolot,
Trochę dalej trzęsła się ziemia.

LIST DO PAPIEŻA

Serdecznym atramentem, Na żywej serc tablicy
Do Ciebie Ojcze święty List piszę od nas wszystkich,
List piszę od nas wszystkich.

Bo trzeba, żebyś wiedział, Co się tu u nas dzieje,
Czy żniwa pokończone, Czy halny w górach wieje.

I trzeba, byś się cieszył Na swoim Watykanie,
Że u nas znów niejeden Powiesił krzyż na ścianie.

Pod krzyżem zaś Twój portret Jest w każdej stronie Polski
I coraz ciaśniej teraz U Matki Częstochowskiej.

I ludzie jakby inni, Ku niebu częściej patrzą,
Co wspomną Twoje imię, To śmieją się i płaczą.

A jak się każdy stara, To jeden Pan Bóg widzi,
By się Jan Paweł za nas Przed światem nie powstydził.

A gdy na Anioł Pański Jak dzwon uderza serce,
Idziemy wszyscy razem Do Ciebie na audiencję.

Od gór do morza klęka Ojczyzna do pacierza,
By wspólnie Anioł Pański Odmówić za Papieża.

LIST POLECONY

Ptaki radosne, niestrudzone Zwiastuny dobrych myśli,
Co dzień we wszystkie świata strony Wędrują nasze dobre listy.
Bóg takie listy polecone Wysyła do nas wszystkich.
Jedni dla drugich posyłani Jesteśmy jako żywe listy.

Chcę być dla Ciebie Bożym listem, A Ty bądź dla mnie.
Bóg pod Twój adres mnie tu przysłał Więc widać pragnie
Coś jedynego nam powiedzieć,
Tobie przeze mnie, mnie przez Ciebie.

Będziemy czytać może w trudzie, Będziemy też w radości.
Bóg rozszyfrować nam pomoże Serc naszych wszystkie zawiłości.
Uśmiech jak znaczek na kopercie Rozjaśni nasze listy.
Chcę być promiennym listonoszem, Posłańcem wielkiej Bożej myśli.

LIŚĆ

Nie mam nic oprócz Twej miłości Panie Jezu
Oprócz niej nie mam nic
Nie mam nic oprócz Twej dobroci Panie Jezu
Nie mam prawie nic

Jak liść jesienią musi z drzewa spaść
Jak śnieg, co wiosną z ziemi spłynie
Tak muszę i ja, lecz Ty każesz trwać w Tobie Panie
Chcę Ci serce dać

Twoja moc ogarnęła moją duszę Panie
Twoja święta moc
Twoja dłoń odnalazła moją rękę w tłumie
By mnie wieść przez noc

LITANIA DO KAŻDZIUTKIEGO NA ZIEMI

„A zasadziwszy ogród w Eden na wschodzie,
Pan Bóg umieścił w nim człowieka,
Którego ulepił.”
Księga Rodzaju.
Hmmmmmmmm hmmmm hmmmmmm…
Hmmmmmmmm hmmmm hmmmmmm…

W imię Boga Chrześcijan,
W imię Boga Żydów,
W imię Boga Arabów,
W imię Buddy,
W imię Konfucjusza,
W imię Boga tych, którzy nie znają Boga.

W imię przeszłych i przyszłych lat,
Ratujmy świat, ratujmy świat!
W imię przeszłych i przyszłych lat,
Ratujmy świat, ratujmy świat!

Nie obcy język,
Nie kolor skóry,
Nie strachu więzy,
Nie rozkaz z góry.

Nie inna wiara,
Nie inne plemię,
Nie z nieba kara,
Nie cudze ziemie.

Nie w imię państwa,
Nie linie granic,
Nie czyjeś draństwo,
Nie kłamstwo za nic.

Nie problem rasy,
Nie ból historii,
Nie upływ czasu,
Nie złe teorie.

Nie kłamstwa rządów,
Nie bezmiar zbrodni,
Nie błędy sądów,
Nie zemsty żądni.

Nie obcy język,
Nie kolor skóry,
Nie strachu więzy,
Nie rozkaz z góry.

W imię przeszłych i przyszłych lat,
Ratujmy świat, ratujmy świat!
W imię przeszłych i przyszłych lat,
Ratujmy świat, ratujmy świat!

W imię przeszłych i przyszłych lat,
Ratujmy świat, ratujmy świat!
W imię przeszłych i przyszłych lat,
Ratujmy świat, ratujmy świat!

W imię przeszłych i przyszłych lat,
Ratujmy świat, ratujmy świat!
W imię przeszłych i przyszłych lat,
Ratujmy świat, ratujmy świat!

Ratujmy świat!

LITANIA DO MATKI BOGA I LUDZI

Matko, która nas znasz Z dziećmi Twymi bądź,
Na drogach nam nadzieja świeć, Z Synem Twym z nami idź.

Z wszystkich niewiast wybrana - przyjdź i drogę wskaż
Córko ludu Bożego - do Syna swego nas prowadź,
Służebnico pokorna, - pokój światu daj.

Królowo ognisk rodzinnych - przyjdź i drogę wskaż
Dziewico, wzorze prostoty - do Syna swego nas prowadź,
Oblubienico Cieśli - pokój światu daj.

Królowo narodu naszego - przyjdź i drogę wskaż
Uciśnionych nadziejo - do Syna swego nas prowadź,
Światło łaknących prawdy - pokój światu daj.

Pociecho ludu biednego - przyjdź i drogę wskaż
Pani wszelkiej radości - do Syna swego nas prowadź,
Matko tkliwego serca - pokój światu daj.

Dziewico, Matko Chrystusa - przyjdź i drogę wskaż
Dziewico, Matko Kościoła - do Syna swego nas prowadź,
Dziewico, Matko ludzi - pokój światu daj.

Matko przez Syna nam dana - przyjdź i drogę wskaż
Matko, która nas słuchasz - do Syna swego nas prowadź,
Ty nas zawsze rozumiesz - pokój światu daj.

Dziewico z nami idąca - przyjdź i drogę wskaż
Historii świata promieniu - do Syna swego nas prowadź,
Pośredniczko najlepsza - pokój światu daj.

Matko ludzi bezdomnych - przyjdź i drogę wskaż
Matko prześladowanych - do Syna swego nas prowadź,
Matko dzieci wzgardzonych - pokój światu daj.

Matko ludzi cierpiących - przyjdź i drogę wskaż
Matko z sercem przeszytym - do Syna swego nas prowadź,
U stóp krzyża stojąca - pokój światu daj.

Matko płacząca nad nami - przyjdź i drogę wskaż
Matko przed karą chroniąca - do Syna swego nas prowadź,
Matko nas przyjmująca - pokój światu daj.

LITANIA Z CZTEREMA PORAMI ROKU

Wysłuchajcie wszyscy
Pokornego apelu
Następcy Piotra, który woła:
Jeszcze dziś, pokój jest możliwy.
A jeżeli jest możliwy,
Pokój jest również obowiązkiem!
Jan Paweł II, Orędzie na
Światowy Dzień Pokoju
I stycznia dwa tysiące czawartego roku.

Nim skołataną głowę złoży
Na poduszeczce ciepłych marzeń,
Modli się w maju z wiosną w parze
Pielgrzym pokoju, Wędrowiec Boży.

Za serca spokój i za pokój,
Za serca spokój i za pokój.
Pokój to znaczy nie być głodnym.
Pokój to umieranie godne.
Pokój to uszanować inność.
Pokój to dziecięca niewinność.

Nim skołataną głowę złoży
Na poduszeczce ciepłych marzeń,
Modli się w lipcu z latem w parze
Pielgrzym pokoju, Wędrowiec Boży.

Za serca spokój i za pokój,
Za serca spokój i za pokój.
Pokój to znaczy randka w maju.
Pokój to poznać inne kraje.
Pokój to serca uładzenie.
Pokój to z bratem pogodzenie.

Nim skołataną głowę złoży
Na poduszeczce ciepłych marzeń,
Modli się znów z jesienią w parze
Pielgrzym pokoju, Wędrowiec Boży.

Za serca spokój i za pokój,
Za serca spokój i za pokój.
Pokój to dom, gdzie słychać śmiechy.
Pokój to wybaczanie grzechu.
Pokój to wyleczenie duszy.
Pokój to mur, co da się skruszyć.
Za serca spokój i za pokój,
Za serca spokój i za pokój.

Nim skołataną głowę złoży
Na poduszeczce ciepłych marzeń,
Modli się w styczniu z zimą w parze
Pielgrzym pokoju, Wędrowiec Boży.

Za serca spokój i za pokój,
Za serca spokój i za pokój.
Pokój to uścisk obcych dłoni.
Pokój to w porę zgasić płomień.
Pokój to po przestworzach latać.
Pokój to stać się częścią świata,
Częścią świata, częścią świata.

Za serca spokój i za pokój,
Za serca spokój i za pokój,
Za serca spokój i za pokój,
Za pokój, za pokój.

LOLEK

Na nanananananana
Na nanananananana

Wadowice rok dwudziesty
Emi rodzi syna
Szkoła, teatr i kapłaństwo
Tutaj się zaczyna
Pierwsze mecze, pierwsze smutki,
W gimnazjum klasówki
Po maturze z kolegami
Wypad na kremówki

Nie ma lepszego
Od Jana Pawła Drugiego
Nie ma lepszego
Od Jana Pawła Drugiego

Całą drogę życia oddał
Lolek Swemu Panu
Wnet go droga ta zawiedzie
Aż do Watykanu
Szesnastego października
Siedem, osiem roku
Słyszy świat: „Habemus Papa”
I doznaje szoku

Nie ma lepszego
Od Jana Pawła Drugiego
Nie ma lepszego
Od Jana Pawła Drugiego

Trzynastego maja
Cały świat oddech wstrzymuje
Ali w stronę Jana Pawła
Pistolet kieruje
Matka Boża miała tutaj
Plany widać własne
Totus Tuus i wszystko staje się
Zupełnie jasne

Nie ma lepszego
Od Jana Pawła Drugiego
Nie ma lepszego
Od Jana Pawła Drugiego

Dwa tysiące pięć to kwiecień,
Bóg sam decyduje
Świat się modli
Gdy Jan Paweł niebo obejmuje
Pontyfikat się nie kończy
Dobrze o tym wiecie
Papież dalej pielgrzymuje,
Lecz na tamtym świecie

Nie ma lepszego
Od Jana Pawła Drugiego
Nie ma lepszego
Od Jana Pawła Drugiego

Pan kiedyś stanął nad brzegiem,
Pan kiedyś stanął nad brzegiem

Zostań z nami!
Zostań z nami!
Zostań z nami!
Zostań z nami!

Kościół żyje i żyć będzie
Słowo Boga dane
Od wiek wieków klucze Piotra
Są przekazywane
Znów "Habemus Papa"
Słyszy świat i się raduje
Dzieło Jana Pawła
Benedetto podejmuje

Mamy nowego
Benedykta Szesnastego
Mamy nowego
Benedykta Szesnastego

Mamy nowego
Benedykta Szesnastego
Mamy nowego
Benedykta Szesnastego

LOLEK

Od średniowiecza, od Długosza Jana,
W polskich miasteczkach tradycja spisana,
Że na Piekarskiej mieszkali piekarze,
Na Szewskiej szewcy, a na Szklanej szklarze.

Na Złotej złotnik, browarnik na Chmielnej,
A On urodził się na Kościelnej.

Co ma się stać
I tak się stanie.
I nie nam wyrokować.
Niech będzie tak,
Jaki zamysł miałeś, Panie,
Teraz Lolka przez życie prowadź!

Kto tak się drze?
Lolek ćwiczy głos.
Wadowice znów
Będą miały nieprzespaną noc!
Kto tak się drze?
Lolek ćwiczy głos.
Drze się jakby chciał
Aby w niebie było słychać dziś Go!

Od średniowiecza, od Długosza Jana,
W polskich rodzinach tradycja spisana,
Że syn piekarza zostawał piekarzem,
Syn szewca szewcem, a syn szklarza szklarzem.

Lecz nikt nie słyszał, w co głęboko wierzę,
By syn wojskowego zostawał papierzem.

Co ma się stać
I tak się stanie.
I nie nam wyrokować.
Niech będzie tak,
Jaki zamysł miałeś, Panie,
Teraz Lolka przez życie prowadź!

Kto tak się drze?
Lolek ćwiczy głos.
Wadowice znów
Będą miały nieprzespaną noc!
Kto tak się drze?
Lolek ćwiczy głos.
Drze się jakby chciał
Aby w niebie było słychać dziś Go!

Od średniowiecza od Długosza Jana,
W polskim narodzie tradycja spisana,
Że przechodziły tu z ojca na syna
Honor, uczciwość, miłość do rodziny.

To były w życiu takie zwykłe sprawy,
Jak ta, że w piłkę chodzą grać na Skawę.

Co ma się stać
I tak się stanie.
I nie nam wyrokować.
Niech będzie tak,
Jaki zamysł miałeś, Panie,
Teraz Lolka przez życie prowadź!

Kto tak się drze?
Lolek ćwiczy głos.
Wadowice znów
Będą miały nieprzespaną noc!
Kto tak się drze?
Lolek ćwiczy głos.
Drze się jakby chciał
Aby w niebie było słychać dziś Go!

LUD TWÓJ PANIE

Lud Twój, Panie, lud pielgrzymi
Prosi, byś był Światłem
Byś na drodze do Królestwa
Wzmacniał serca swoim Ciałem.
Zostań, zostań wśród nas, o Panie.

Chlebie Życia, Tyś sam jest naszą siłą
I czynisz trudną drogę tak bezpieczną.
Jeśli siły na tym szlaku w nas osłabną,
Ręka Twoja niech obdarza wciąż nadzieją.

Twoja Krew niechaj jest napojem mocy
I kieruje zapał kroków w Twoje ślady.
Jeśli radość gaśnie w sercach od słabości,
Twój głos sprawi, że obudzi się w nas świeżość.

Twoje Ciało, o Jezu, rodzi Kościół,
Bo uczysz, żeśmy braćmi w pyle drogi.
Jeśli krzywdy niszczą światło Twej Miłości,
Z Twego serca płynie nowe przebaczenie.

LICZY SIĘ KAŻDY DZIEŃ

Nie chcę już nieważnych dat,
Mało spraw słów na wiatr.
Liczy się każdy dzień,
Ważne, że kochać chcę,
Nie chcę już nieważnych dat.

Liczy się każdy dzień
Ważne, że kochasz mnie.
Nie chcę zmarnować tej chwili,
Ty wiesz, żadnej chwili.
Liczy się każdy dzień
Ważne, że kochać chcę.
Każde westchnienie do nieba ma sens.

Nie chcę żyć od świąt do świąt,
Niech zamilknie wielki dzwon.
Liczy się każdy dzień
Ważne, że kochasz mnie,
Święta są przez cały rok.

Liczy się każdy dzień
Ważne, że kochasz mnie.
Nie chcę zmarnować tej chwili,
Ty wiesz, żadnej chwili.
Liczy się każdy dzień
Ważne, że kochać chcę.
Każde westchnienie do nieba ma sens.

Naucz nas liczyć dni nasze Panie,
Byśmy posiedli mądre serca.
Naucz nas liczyć dni nasze Panie,
Jedynie mądry, jedynie mądry.
Naucz nas liczyć dni nasze Panie,
Byśmy posiedli mądre serca.
Naucz nas liczyć dni nasze Panie.

Ooo,
Ooo.
Ooo,
Ooo.

Liczy się każdy dzień
Ważne, że kochasz mnie.
Nie chcę zmarnować tej chwili,
Ty wiesz, żadnej chwili.
Liczy się każdy dzień
Ważne, że kochać chcę.
Każde westchnienie do nieba ma sens.

Liczy się każdy dzień.