strona 1 z 3 <   1 23  >

KALWARIA PACŁAWSKA

Zieleń lasu, błękit nieba i kapliczek długi szereg.
Nad drzewami kościół stary i klasztorny dom.
Któż odgadnie, co oznacza krajobrazu opis ten?
Nie potrzeba myśleć wiele - bo to właśnie jest:

Kalwaria, Kalwaria Pacławska -
biel kapliczek w cieniu drzew.
Kalwaria, Kalwaria Pacławska -
szept modlitwy, radość, śpiew?
Chociaż lubię Jasną Górę!
i Piekary lubię też -
to Kalwarię kocham szczerze, taka prawda jest.

Czemu idziesz, bracie drogi, w pyle kilometrów wiele?
Czemu, siostro, trudzisz nogi, aby przybyć tu?
Kiedy szukam rozwiązania, gubiąc zwykłych czynów sens –
moje serce odpowiada, że to właśnie jest:

KAPLICZKA - Stoisz tutaj

Stoisz tutaj taka cicha w tej kapliczce leśnej
Już przechodzień głowę chyli, dzieci wianki niosą.

Stoisz cicha tak ukryta Tutaj biegnę co dzień
Kiedy majem świat rozkwita milionami modlitw.

Stoisz cicha w tej kapliczce Ciągle czekasz na mnie
Błogosławisz mojej ziemi, Ojczyźnie kochanej.

Stoisz cicha w tej kapliczce, Twe milczenie woła mnie.

KAPLICZKA

Na wzgórzu, gdzie kaplica jest,
Tam mały domek w lesie stał,
Widziałem kiedyś cię we śnie,
Ach, jaki cudny był ten kraj.

A teraz, a teraz nie mów, nie mów nic,
I ze mną już na zawsze zostań tu.

Gdy nam ze sobą będzie źle,
Odjadę, ty zostaniesz tu,
I zamkniesz się w kaplicy tej,
Marząc wciąż o miłości mej.

A teraz, a teraz nie mów, nie mów nic,
I ze mną już na zawsze zostań tu.
A teraz, a teraz nie mów, nie mów nic,
I ze mną już na zawsze zostań tu.

Na wzgórzu, gdzie kaplica jest,
Tam zostawiłem swoje sny,
Marzeniem moim byłaś ty,
Przez świat będziemy razem szli, ooo!

KAPLICZKA - W ciszy leśnej

W ciszy leśnej zagubiona stoisz pośród wrzosów
O kapliczko białobrzoza domku modlitw mych.
O Madonno zadumana, Panno jasnooka
W dłoniach niosę Ci modlitwę, co jak echa dzwon.
Jak figurka krucha z wosku z rączką odłamaną
Jak mchu szepty w środku nocy, jak wody śpiewanie.
Słońca śmiech, szał zieleni, zapach macierzanki
Szare dni i siwe smutki są wody śpiewaniem.

KAZANIE DO PTAKÓW

Do kogo mówisz, do kogo się uśmiechasz,
święty Franciszku.
Tu ludzi nie ma, las szumi i w drzewach
ptaszki świergocą - i słychać twój głos:

Braciszkowie skrzydlaci,
chwalcie Boga, chwalcie Boga.
Bo czym my stworzenia zdołamy odpłacić,
jeśli nie piosenką ubogą:
za słońce jasne, niebo czyste
i łąki zieleń, i łąki zieleń.

Żarnowce rozsiadły się na polanie, tworząc złocistą plamę.
A ty, jakby cię tłum otaczał w katedrze wspaniałej - i słychać twój głos:

Coś podniósłszy w dłonie, tłumaczysz. Gestami rąk zaciekawiasz.
Aż stukać przestały głośne dzięcioły, liście umilkły - i słychać twój głos:

Umilkł święty, zabrzmiał świergot jak dzwonki...

KAŻDY MOŻE DZIŚ PRZYJŚĆ

Każdy może dziś do Jezusa przyjść, Każdy może dziś do Jezusa przyjść,
Każdy może dziś do Jezusa przyjść, On nie odrzuci cię (na pewno).

Jezus - Jezus, Jezus - Jezus Leczy chore serca,
Jezus - Jezus, Jezus - Jezus Leczy chore serca,
Jezus - Jezus, Jezus - Jezus Leczy chore serca,
On nie opuści cię.

KAŻDY WSCHÓD SŁOŃCA

My, którzy wszystko liczymy
Ciebie mamy za darmo
Dajesz nam siebie w całości
I jesteś taki rozrzutny

Każdy wschód słońca Ciebie zapowiada
Nie pozwól nam przespać poranka /bis

Nie dość, że do nas przyszedłeś
Co dzień dajesz nam siebie
Zostałeś z nami w tym Chlebie
Który bierzemy do ręki

Dałeś nam siebie za darmo
Twoja hojność zdumiewa
Naucz nas liczyć dni nasze
Niech człowiek już nie umiera

Ty jesteś pełnią życia
Daj nam Twojego chleba
Daj nam oddychać wiecznością
Twój oddech ożywia i wspiera

Przyjdź Panie, przyjdź nareszcie
Jak przyszedłeś już kiedyś
A co dzień nowy wschód słońca
Niech Ciebie nam zapowiada

KĄKOL I ZBOŻE

Kąkol i zboże rośnie w Bożej roli
Choć nas to gniewa, choć nas to boli
Jednych i drugich żywią spichrze nieba,
Dla wszystkich jeden Chrystus Bóg i Brat.
W Chrystusa rękę oddaj swą dłoń,
Nie sądź lecz kochaj, każdego broń.
Nieś pomoc kiedy błądzi brat,
Bo dziś skłócony cały świat.
Dla wszystkich jeden Chrystus brat.
Dla wszystkich jeden Chrystus brat.

Biały i czarny duszą równy tobie
Wszak Boży obraz nosi on w sobie
Jednym i drugim jasne słońce świeci
Tak samo rosą zwilża ziemię Bóg.
Za kamień krzywdy ty chlebem płać
Dobroć jak ziarno trzeba nam siać
Ucz się zwyciężać dobrem zło,
Winnemu odpuść chętnie dług
Obu was przyjmie dobry Bóg,
Obu was przyjmie dobry Bóg.

KIEDY CI SMUTNO I NIC NIE WYCHODZI

Kiedy ci smutno i nic nie wychodzi, mów:

Amen, jak Maryja, amen, jak Maryja, amen, widocznie Bóg tak chce.
Tak, jak Maryja, wypełniaj wolę Boga, i zanieś tam swój uśmiech,
gdzie często płyną łzy.

Gdy z ciebie szydzą i kiedy się śmieją, mów...

Kiedy w twym sercu nic więcej, prócz bólu, mów...

KIEDY JUŻ ZMROK ZAPADA

Kiedy już zmrok zapada, Kiedy gaśnie już biały dzień,
Kiedy gwiazdy nad nami świecą, Kiedy miasto wokoło śpi.
Zapalam wtedy białą świeczkę, I na kolanach przed Tobą klęczę.

O Panie mój przyjm moją skruchę, O Panie mój Ty usłysz mój głos.
Wielbię Ciebie całym sercem, Weź mnie całe o jeżeli chcesz.

Przed oczyma mam Twoją mękę, Przed oczyma widzę Twój Krzyż.
Wokoło cisza ja ciągle klęczę, Na ustach moich słowa te:
Dokąd pójdziemy Panie bez Ciebie, Dokąd zdążamy jaki jest nasz cel,

KIEDY ODCHODZI SZARY DZIEŃ

Kiedy odchodzi szary dzień i wieczór nad miastem pochyla się
Ave Maryja, Ave Maryja.
Kiedy odchodzi zwykły dzień i cichnie w dali wieczorny dzwon
Ave Maryja, Ave Maryja.

Wolno zapada cicha noc i echo w górach powtarza w głos
Ave Maryja, Ave Maryja.

Ave Maryja, Ave Maryja, Ave Maryja,
Ave Maryja, Ave Maryja, Ave Maryja.

KIEDY SERCE TWE

Kiedy serce twe ogarnie nocy mrok i brak sił by dalej iść
To na krzyż Chrystusa skieruj wzrok Źródło mocy znajdziesz w nim.

To dla ciebie cierpiał Pan To dla ciebie życie dał
To dla ciebie umarł On na drzewie krzyża.
To dla ciebie On zmartwychwstał, wyszedł z grobu Po trzech dniach
Abyś także życie wieczne miał.

Kiedy tracisz wiarę w życia twego sens Kiedy nic nie cieszy cię
Wtedy pomyśl, że Pan z tobą jest Że On nie opuści cię.

KIEDY W JASNĄ, SPOKOJNĄ, CICHĄ NOC

Kiedy w jasną, spokojną, cichą noc
Spoglądam na niebo pełne gwiazd,
Kiedy myślę, czy życie to ma sens
I wołam do Ciebie, Ojcze nasz.

O Boże, o Boże, Panie mój
Nie pamiętaj, że czasem było źle.
Wiesz dobrze, że zawsze jestem Twój
I że tylko Twoją drogą kroczyć chcę.

O Boże, o Boże, Panie mój
Nie pamiętaj, że czasem było źle.
Wiesz dobrze, że zawsze jestem Twój
I że tylko Twoją drogą kroczyć chcę.

Kiedy w życiu tak pełnym rozczarowań
Przez grzechu kamienie potknę się,
Kiedy spokój utonie w fali knowań,
Każdym drżeniem mej duszy szukam Cię.

O Boże, o Boże, Panie mój
Nie pamiętaj, że czasem było źle.
Wiesz dobrze, że zawsze jestem Twój
I że tylko Twoją drogą kroczyć chcę.

O Boże, o Boże, Panie mój
Nie pamiętaj, że czasem było źle.
Wiesz dobrze, że zawsze jestem Twój
I że tylko Twoją drogą kroczyć chcę.

Życie ludzi przebiega krętą drogą,
Hen, w górze cel mej wędrówki tkwi
I choć czasem sił braknie moim nogom,
To ja dojdę, gdy zaufam Ci.

O Boże, o Boże, Panie mój
Nie pamiętaj, że czasem było źle.
Wiesz dobrze, że zawsze jestem Twój
I że tylko Twoją drogą kroczyć chcę.

O Boże, o Boże, Panie mój
Nie pamiętaj, że czasem było źle.
Wiesz dobrze, że zawsze jestem Twój
I że tylko Twoją drogą kroczyć chcę.

KIEDY W SŁOŃCU ROZWIJAM ŻAGLE

Kiedy w słońcu rozwijam żagle, kiedy ,jestem Kainem i Ablem,
Kiedy blask mnie szlachetny otoczy, kiedy brudne mam ręce i oczy.

Chciej mnie zrozumieć, Panie, chciej mnie zrozumieć.
Chciej mnie odnaleźć w tłumie, w tym ślepym tłumie,
nie wywyższyć, nie wynieść nad poziom, jak płomień,
lecz oczyścić wiatrem i wodą świadomie.
Zła i dobra rozdzielić w sobie ciągle nie umiem,
Idę z trudem naprzeciw Tobie, chciej mnie zrozumieć.

Kiedy z Tobą rozmawiam szczerze, kiedy w Ciebie z uporem nie wierzę,
kiedy z Tobą w ofierze się scalam, kiedy niebo Twe jasne podpalam.

Kiedy z Tobą odnawiam dialog, kiedy tłukę Twych zasad Dekalog,
kiedy całą i wielkość odbieram, kiedy z Tobą na ustach umieram.

KIEDY W TWEJ PIELGRZYMCE

Kiedy w twej pielgrzymce do tronu Jezusa
Już nadziei będzie brak,
siły cię opuszczą, Przyjaciel zawiedzie,
Matka czeka na twój znak,
Byś otworzył wnętrze, byś otworzył duszę,
Byś powierzyć bóle chciał,
Abyś poprzez Matkę ze skarbca Jezusa,
Potrzebne ci łaski brał.

Matko, Matko, Matko, Wspomóż mnie,
przygarnij do siebie, Kiedy boleść serce rwie.
Matko, Matko, Matko, Wspomóż nas,
daj pokój sercom, Których boleść znasz.

Przyjść tutaj do Matki Może człowiek każdy, jeśli tylko tego chce.
By powierzyć bóle, oddać swoje troski, Kiedy jest mu bardzo źle.
Wystarczy popatrzeć na Matki oblicze, Które pełne troski jest.
Wystarczy powierzyć swoje własne życie, By mieć siłę krzyż swój nieść.

KIEDYŚ WINO I CHLEB

Kiedyś wino i chleb,
Teraz Ciało i Krew,
Możesz wierzyć lub nie,
To naprawdę dzieje się.

Kiedyś wino i chleb,
Teraz Ciało i Krew,
Możesz wierzyć lub nie,
To naprawdę dzieje się.

Ciągle czekasz na cud,
Niespokojny twój duch,
A ja przypomnę, że
W ciszy i przy blasku świec,
Cud największy dzieje się.

Kiedyś wino i chleb,
Teraz Ciało i Krew,
Możesz wierzyć lub nie,
To naprawdę dzieje się.

Wypatrujesz, co dnia
Czekasz na jakiś znak,
A ja przypomnę, że,
W ciszy i przy blasku świec,
Cud największy dzieje się.

Kiedyś wino i chleb,
Teraz Ciało i Krew,
Możesz wierzyć lub nie,
To naprawdę dzieje się.

Kiedyś wino i chleb,
Kiedyś wino i chleb,
Teraz Ciało i Krew,
Teraz Ciało i Krew,
Możesz wierzyć lub nie,
To naprawdę dzieje się.

Kiedyś wino i chleb,
Teraz Ciało i Krew,
Możesz wierzyć lub nie,
To naprawdę dzieje się.
To naprawdę dzieje się.
To naprawdę dzieje się.

KLĘKAM PRZED TOBĄ

Klękam przed Tobą, krzyżu święty W Twe światło patrzę nowe,
A Pan na gwoździach wyciągnięty Odwraca ku mnie głowę.
On za mnie cierpi, za me grzechy Więc wstydzę się i szlocham
A On z wysoka na mnie patrzy Pochyla się i kocha.

Klękam przed Tobą, Krzyżu wielki I trochę się dziś boję
By cień Twej strasznej krwawej belki Na życie nie padł moje,
Bo ja tak boję się cierpienia, Choroby i boleści
Chyba, że Pan mnie ucałuje Jak dziecko, i popieści.

Klękam przed Tobą, Krzyżu jasny A Pan wyciąga ręce
By niebo z ziemią i ziemię z niebem Pojednać w Swojej męce.

Świat opasuje i oplata Swoimi ramionami
By człowiek bratem był dla brata I pokój z narodami.

KOBIERZEC MARYJNY

Do Ciebie mrugają kaczeńce, O Tobie śpiewają wikliny,
Do Ciebie się bzy uśmiechają I zapach kwiatu ślą jaśminy.

Cały świat wysławia Cię Wszędzie słyszę Maryjo imię Twe,
Lasów szum i zieleń łąk Mówią mi żeś Matką mą,
Matko ma, ja Dziecko Twe, W cudach świata zawsze widzę Ciebie.
Jakże bardzo chciałbym Cię spotkać Tam w niebie.

Dla Ciebie utkały sukienkę Dziś lilie i górskie szarotki,
Bławatki Ci wianek już plotą, Perłami Ci będą stokrotki.

Kobiercem Twym łąki pachnące, Kadzidłem Twym zapach żywicy,
Orszakiem Twym lotne jaskółki, A zorza jest tronem Dziewicy.

KOCHAĆ TO ZNACZY POWSTAWAĆ

Ciągle zaczynam od nowa choć czasem w drodze upadam
Wciąż jednak słyszę te słowa - Kochać to znaczy powstawać
Chciałem Ci w chwilach uniesień życie poświęcić bez reszty
Spójrz - moje ręce są puste, stoję ubogi, ja grzesznik
Przyjm jednak małość mą Panie, weź serce me jakie jest.

Jestem jak dziecko bezradny póki mnie ktoś nie podniesie
Znów wraca uśmiech na twarzy gdy mnie Twa miłość rozgrzeszy
Wiem, że wystarczy Ci, Panie dobra choć słaba ma wola
Z Tobą mój duch nie ustanie, z Tobą wszystkiemu podołam
Szukam codziennie Twej twarzy, wracam w tę noc pod Twój dach

Teraz już wiem jak Cię kochać, Przyjm je "teraz" o Panie
Dziś rozpoczynam od nowa, bo kochać to znaczy powstawać
KOCHAĆ to znaczy POWSTAWAĆ,

KOCHAJĄCYCH BRAK SERC

Kochających brak serc, Kochających brak serc,
Każdy bawić się chce, każdy cieszyć się chce
Kochających brak serc, Kochających brak serc,
Syn sąsiada dziś zmarł, obok taniec i gwar, nie dostrzega nikt łez.

Więc słuszny gniew się budzi w sercu które kocha.
Więc słuszny gniew się budzi, Gniew dobrego Boga.

Kochających brak serc, Kochających brak serc,
Każdy bawić się chce, każdy cieszyć się chce
Komuś tak bardzo źle, dusza z bólu się rwie
Próżno patrzy we drzwi, nie odwiedzi go nikt, nie pocieszy go nikt.

Kochających brak serc, Kochających brak serc,
Każdy bawić się chce, każdy cieszyć się chce.
Tam ktoś stary i sam, kto mu dziś chleba da
Bieda weszła na próg, w oczy patrzy mu głód, nie nakarmi go nikt.

Mija noc, wstaje świt, Mija noc, wstaje świt,
Płynie w świat dobra wieść, wzywa nas nowa pieśń
Chcemy radość dać, chcemy miłość dać
Wzywa nas nowa pieśń, płynie w świat dobra wieść, Mija noc, wstaje świt.

Bo każdy ból uleczy serce, które kocha
I smutny ujrzy w tobie uśmiech Pana Boga.

strona 1 z 3 <   1 23  >