strona 1 z 3 <   1 23  >

BĄDŹ POZDROWIONE, SERCE MEGO PANA!

Bądź pozdrowione, serce mego Pana!
Przed Tobą grzesznik pada na kolana,
Przyjmij ten pokłon, lubo grzesznej duszy,
Niech ją Twa dobroć żalem szczerym skruszy.

Tyś jest stolicą Boskiej Twej dobroci,
Proszę niech Ona moją złość ukróci,
Niech Krwi serdecznej, ten odniosę skutek,
Za grzechy moje bolejący smutek.

BŁOGI CZAS NAM TERAZ ŚWIECI

Błogi czas nam teraz świeci, o Jezu kochany,
W którym możem czcić Cię w sposób przez Ciebie wybrany,
O, niech dojdzie głos nasz Ciebie,
Niechaj serce Twoje w niebie
Przyjmie cześć,
Którą grzeszni, lecz skruszeni,
U nóg Twoich ukorzeni,
Chcemy nieść.

Przyjm łaskawie od sług Twoich, o najsłodszy Panie,
Przyjmij ku czci Serca Twego to nasze śpiewanie;
Schyl swe Serce ku tej ziemi,
Miłosierdziem nad grzesznymi
Błysnąć chciej, błysnąć chciej,
I obfite łaski zdroje
Na te biedne sługi Twoje,
Panie zlej, Panie zlej.

Twoje Serce miłosierne, niech smutnych pocieszy,
Niechaj upadłych podźwignie, występnych rozgrzeszy;
Niechaj słońce Twej miłości
Spali wszystkie nasze złości;
Jezu daj, Jezu daj,
Byśmy Serce Twe kochali,
Przez to Serce pozyskali
Niebios kraj, niebios kraj.

DOBRY JEZU, RACZ WYSŁUCHAĆ

Dobry Jezu, racz wysłuchać,
O co proszą dzieci Twe
W sercach dobroć racz rozbudzić
Miłość niech zastąpi złe.

A choć droga cnoty śliska.
Ciężko z Tobą z krzyżem iść,
Twoja pomoc nam jest bliska,
Z Tobą w niebo chcemy iść.

Niechaj życia ciężka droga,
Pełna cierni, trwóg i mąk,
Zaprowadzi nas do Boga,
Do ojcowskich Jego rąk.

Królu Boski weź dla siebie
Serca nasze, nimi rządź.
Ucz nas znać i kochać Ciebie,
Królem naszym Ty nam bądź.

Nam się wolno Boski Królu,
Strażą Serca Twego zwać,
Daj, nam cieszyć się w Twym bólu,
Daj przy Tobie wiernie stać.

JEZU DROGI

Jezu drogi, Tyś miłością, przyjdź, daj siebie nam.
Duszy mojej Tyś ufnością, króluj w niej Ty sam.

Jezu, Jezu, przyjdź do duszy mej.
Obdarz ją łaskami Twymi i bądź KróIem jej.

Choć mnie brudzą grzechu cienie, Ty mi Siebie daj,
Duszę moją łaski tchnieniem przemień w cichy raj.

Dodaj siły w życia znoju, usuń zwątpień noc
I zachowaj nas w pokoju, sercom daj Twą moc.

JEZU, GDY PATRZĘ

Jezu, gdy patrzę, na to serce Twoje,
Przeszyte włócznią, cierniem okolone:
Gdy pomnę na Twe cierpienia i znoje,
Na męki krzyża z miłości zniesione,
Kochać Cię pragnę, póki życia stanie,
I wznoszę korne do Ciebie błaganie:

Jakże tu Ciebie nie kochać wzajemnie?
Miłość za miłość nie oddawać szczerze?
Serca się mego domagasz ode mnie,
Serce Ci moje oddaję w ofierze,
Niczym się innym odpłacić nie zdołam.
A przeto tylko z głębi duszy wołam:

O słodkie Serce, proszę najgoręcej
Spraw, niech Cię co dzień kocham coraz więcej!

JEZU MIŁOŚCI TWEJ

Jezu miłości twej ukryty w Hostii tej
Wielbimy cud,
Żeś się pokarmem stał,
Żeś nam swe Ciało dał,
Żeś skarby łaski zlał
Na wierny lud.

Dla biednych stworzeń Twych.
Co ostrzem grzechów swych
Zraniły Cię,
Włócznią, co w boku tkwi.
Otwierasz serca drzwi,
By w Twojej Boskiej Krwi
Obmyły się.

I w Boskim Sercu tam
Schronienie dajesz nam,
O, Jezu mój,
Aby nas żądłem swym
Wróg nasz nie dotknął w Nim,
By się przed piekła złem
Lud ukrył Twój.

Twe Serce tronem łask,
I miłosierdzia blask
W Nim świeci się:
Panie, Ty widzisz sam,
Jak bardzo ciężko nam
Więc grzesznym pozwól tam
Przytulić się.

O Jezu, Panie nasz,
Co nędzę naszą znasz,
Grzeszników zbaw,
By święte życie wieść.
A potem Tobie cześć
W niebiosach mogli nieść,
O Jezu spraw.

JEZU SERCA TWEGO WDZIĘKI

Jezu serca twego wdzięki
Niecą w nas miłość żar,
Przyjmij od nas cześć i dzięki,
Przyjm wdzięczności naszej dar,
Dobroć Twoja niechaj będzie
Uwielbiana zawsze, wszędzie,
Sercu Twemu pragniem nieść,
Nieustanną miłość, cześć.

Panie, bezmiar Twej miłości
Kruszy serca, wzbudza żal.
Pragniem spłacić dług wdzięczności,
Chwałę Twoją szerzyć w dal.
Świętość Twoja niechaj będzie,
Uwielbiona zawsze, wszędzie,
Sercu Twemu pragniem nieść,
Nieustanną miłość, cześć.

Jezu, boleść Serca Twego,
Pamięć Twych okrutnych mąk,
Widok krzyża wzniesionego
I przeszytych Twoich rąk:
Wzywa lud Twój do ufności,
Uczy męstwa, cierpliwości,
Sercu Twemu każe nieść,
Nieustanną miłość, cześć.

JEZU W HOSTII UTAJONY

Jezu w Hostii utajony,
Daj mi serce swoje daj!
Tyś mi jeden ulubiony,
Tyś mojego życia raj.

Wszędzie dobrze mi, o Panie,
Choć by ból me serce rwał.
Słodkie ziemskie me wygnanie,
Byłeś mi sam Siebie dał.

Wszystko zawsze chętnie zniosę,
Jezu dla miłości Twej.
Tylko błagam, tylko proszę,
Ty mnie zawsze w sercu miej.

tu mnie karaj, tu mnie biczuj
tu mi zsyłaj cierpienia,
Byleś mi nadroższy Jezu
Nie odmówił zbawienia.

KAŻDA ŻYJĄCA DUSZA

Każda żyjąca dusza
Niech się miłością wzrusza,
Uwielbiając, wychwalając
Serce Jezusa.

Bo niebo ani ziemia
Nic tak słodkiego nie ma,
Jako Serce Jezusowe,
Pełne zbawienia.

Dla nas otwarte stoi,
Niech się grzesznik nie boi:
Niech żałuje, pokutuje,
Tu rany zgoi.

Tu Źródło żywej wody,
Pełne dla dusz ochłody,
Przybywajcie, a czerpajcie
Słodycz, tej wody.

W Najświętszym Sakramencie
To Serce uwielbiajcie
Za te dary, serc ofiary
Chętnie oddajcie.

Niech, Jezu, Twe mieszkanie
Wśród naszych serc zostanie;
Niechaj dusza ma Jezusa
Na posilanie.

Posilaj, Jezu drogi!
Rzucam się pod Twe nogi;
Serce kruszę, dając duszę.
Człowiek ubogi.

Gdy zbliży się konanie,
A serce me ustanie
Z Twej opieki mnie na wieki
Nie wypuść Panie.

KIEDYŚ O JEZU CHODZIŁ PO ŚWIECIE

Kiedyś o Jezu chodził po świecie
Brałeś dziateczki w objęcia swe,
Patrz tu przed Tobą stoi Twe dziecię
Do Serca Twego przytul i mnie.

Byłeś Dzieciątkiem Ty wielki Boże!
W żłóbku płakałeś nad światem złym.
Nie płacz, Dzieciątko, ja Ci w pokorze
Serce swe daję, Ty mieszkaj w nim!

Kto by u siebie dziecię przyjmował
Rzekłeś, że wtenczas przyjmuje Cię.
Dzięki Ci, Jezu, żeś nas miłował,
Za to Cię kochać na wieki chcę.

Rzekłeś, nie może ze mną być w niebie
Kto nie chce dziecku podobnym być.
Ja, dziecię Twoje chcę przyjść do Ciebie
Daj mi niewinnie do śmierci żyć!

KOCHAJMY PANA

Kochajmy Pana, bo serce Jego
Żąda i pragnie serca naszego,
Dla nas Mu włócznią boleść zadana,

Kochajmy Pana, kochajmy Pana!

O pójdź do Niego, wszystko stworzenie,
Sercu Jezusa złóż dziękczynienie
I twoje przed Nim zegnij kolana;

Pójdźcie do Niego, biedni grzesznicy,
Zmyć grzechów zmazy w czystej krynicy,
Nad śnieg zbieleje dusza zmazana;

Pójdźcie do Niego, szczęśliwe dusze,
Obmyte we łzach pokuty skrusze,
już niewinności szata wam dana;

NAJSŁODSZY JEZU

Najsłodszy Jezu, Chryste nasz i Panie, dziś prosim ciebie, usłysz to błaganie.

Cudowny Boże, przez Twe Przemienienie
strapienia nasze obróć w pocieszenie, obróć w pocieszenie.

Umocnij słabych, smutnym daj wesele, Niech będziem zdrowi w duszy i na ciele.

Niech w naszych domach mieszka święta zgoda, Niech je omija każda zła przygoda

Poszczęść nam, Panie, w polu i w oborze, Chroń od zarazy dobytek i zboże.

Błogosław, Panie, naszej pracy moje, By Chleb codzienny miały dzieci Twoje.

NAJŚWIĘTSZE SERCE BOŻE

Najświętsze Serce Boże, Poświęcamy Ci
naszą ojczyznę, miasta i wioski,
Nasze rodziny i nas samych,
Serce Boże, przyjdź Królestwo Twoje.

NAJŚWIĘTSZE SERCE JEZUSA MEGO

Najświętsze Serce Jezusa mego,
Pod Twą opieką nic się nie trwożę,
Ty mnie ochraniasz ode złego,
Najświętsze Serce Boże.

Z Twojego Serca, o Jezu mój,
Zaczerpnę siły na życia znój,
Chciej tylko słyszeć Twych dzieci głos,
I weź w swe ręce, Panie, nasz los.

Serce Jezusa, panuj nam wszędzie.
Po trudnych ścieżkach prowadź do nieba,
Niech każde serce wiernym Ci będzie
I służy tak, jak trzeba.

O dobry Jezu, do serca Twego,
Z ufnością wielką garniemy się.
Pomóż nam chronić duszę od złego
Bardziej miłować Cię.

Więc gdy nas spotka w życiu cierpienie,
W dźwiganiu krzyża siłę nam daj.
Ześlij nam pomoc i ukojenie,
Wiedź w obiecany raj.

NAZAREŃSKI ŚLICZNY KWIECIE

Nazareński śliczny kwiecie,
Co rozkoszą jesteś nieba,
Co ty robisz na tym świecie,
Gdzie przybrałeś postać chleba?

Czemu Jezu, o mój Panie,
Niewdzięcznikom Serce dałeś?
Czemu dziwne Swe kochanie
Na ten nędzny świat wylałeś?

Cóż jest człowiek, że dla niego
Ty się Panie, dajesz cały,
Że mu drzwi do Serca Swego
Otwierasz o Królu chwały?

A, to Serce Twe na ziemi,
Co tak ludzi ukochało,
Cóż znajduje między nimi,
Cóż od świata pozyskało?

Tylko wzgardą, zapomnieniem
Człowiek Tobie się odpłaca,
Poi Serce Twe cierpieniem,
I od Ciebie się odwraca.

Chociaż Serce Twoje wzywa,
Choć wyciągasz Boskie dłonie,
Każdy Tobie się wyrywa
I w przepaści grzechów tonie.

NIE OPUSZCZAJ NAS, JEZU

Nie opuszczaj nas, nie opuszczaj nas, Jezu, nie opuszczaj nas!

Tyś powiedział, że na ziemi nie zostawisz nas samymi,
Twoje serce czuło w niebie jak nam ciężko żyć bez Ciebie.

Gdzie pociechę my znajdziemy, gdzie łzy żalu ukoimy?
Tylko w sercu Twoim, Panie, i pociecha, i wyrwanie.

W Serca Twego słodkiej ranie wszystko mamy, dobry Panie;
Tam ucieczka, tam schronienie, tam wesele tam wzmocnienie.

Już Ci służyć będziem wiernie, kochać będziem krzyż i ciernie,
Płakać będziem nad grzechami, serce swe obmyjem łzami.

O, pociągnij nas za sobą byśmy grzech dźwigali z Tobą,
Przy Twym Sercu zawsze byli i dla Niego tylko żyli.

Zostań słodki Jezu z nami, świeć nam słońca promieniami,
Świeć nam słońcem Twej miłości na tej ziemi i wieczności.

NIECH DZIŚ Z NASZYCH SERC I DUSZ

Niech dziś z naszych serc i dusz,
Wzniesie się do wiecznych wzgórz,
Przed Jezusa Serca tron;
Naszych pień potężny ton;

Jezu, chcemy choć przebojem,
Wiecznie stać przy Sercu Twoim!

Choć uderza na nas wróg,
Naszą tarczą: wiara, Bóg!
Z walk nas wyrwie, zleczy z ran
Najłaskawszy Jezus Pan,

Co za wielki, Boży cud:
Jezus swój ukochał lud!
Dziś nam daje Serce Swe,
Chce ukoić ból i łzę,

Więc wśród życia walk i burz
Do Jezusa spieszmy już!
On do Serca Swego nas
Przyjmie chętnie w każdy czas.

NIECH ŻYJE JEZUS ZAWSZE W SERCU MYM

Niech żyje Jezus zawsze w sercu mym,
niech żyje Jezus zawsze w sercu mym.
Na zawsze, na zawsze, na zawsze w sercu mym.
Na zawsze, na zawsze, na zawsze w sercu mym.

NIECHAJ SERCE JEZUSOWE

Niechaj Serce Jezusowe będzie pochwalone,
Co było dla nas w Ogrojcu smutkiem napełnione.

Niechaj będzie w tym momencie
W Przenajświętszym Sakramencie
Pochwalone Jezusowe Serce Przenajświętsze.

Bo to Serce Jezusowe w Ogrojcu konało
Od boleści mąk okrutnych, które cierpieć miało.

Słodkie Serce Jezusowe, coś wtenczas cierpiało,
Gdy Cię swawolne żołnierstwo w Ogrojcu wiązało!

Chwalmy wszyscy chrześcijanie Serce Jezusowe,
Które dla nas znieważone w domu Kajfaszowym.

NIESKOŃCZONA, NAJŚLICZNIEJSZA, JEZU, MIŁOŚCI

Nieskończona, najśliczniejsza, Jezu, miłości,
Niepojętej i prawdziwej źródło słodkości.
Słońce, miesiąc wraz z gwiazdami,
Niebo wszystko z aniołami,
Twej piękności się dziwują,
Lecz nie pojmują.

Jakżeś dla mnie był na krzyżu, bardzo zraniony,
I od głowy a do stopy wszystek skrwawiony.
Gwoźdźmi srodze przykowany,
Rózgą krwawo biczowany,
Cierniem ukoronowany.
Policzkowany.

Rany Twoje Przenajświętsze mile całuję,
A stąd rozkosz niepojętą w swym sercu czuję,
W nich zanurzam moją duszę,
Doświadczywszy przyznać muszę,
I są rajem Twoje rany;
Jezu kochany.

Twoje rany są skarbnicą wszelkiej słodkości.
Nieskończonym niepojętym arem miłości,
Lodowate rozgrzewają
I kamienne rozpalają,
Serca ludzkie nasycają
I roztapiają.

O nadziejo wdzięczna, Jezu pokutujących,
O wesele niepojęte w smutku będących
Tyś pociechą, Tyś radością,
Tyś rozkoszą i słodkością,
Jezu, z serca ulubiony,
Bądź pochwalony.

Od Twej łaski nie oddalaj sługi Twojego.
Do królestwa racz przypuścić pożądanego.
Niech oblicze święte Twoje
Oglądam Kochanie moje,
Wychwalając, Jezu, Ciebie.
Na wieki w niebie.

strona 1 z 3 <   1 23  >