strona 1 z 9 <   1 23456789  >

A CÓŻ Z TĄ DZIECINĄ

A cóż z tą Dzieciną będziem czynili,
Braciszkowie mili że się nam kwili?
Zaśpiewajmy Mu wesoło i obróćmy się z Nim wkoło
hoc, hoc, hoc, hoc.
Zaśpiewajmy Mu wesoło i obróćmy się z Nim wkoło
hoc, hoc, hoc, hoc.

Ale drżysz od zimna, mój Aniołeczku,
leżąc w tym kamiennym, zimnym żłóbeczku.
Więc z osiołkiem, razem z wołem zagrzewać Cię będziem społem
hu, hu, hu, hu.

Podobno Dzieciątko, że głodne płacze,
Dlatego tak z nami nierade skacze.
Wiec ja Mu dam kukiełeczkę i masełka osełeczkę.
La la la la!

Już ci nie chce płakać Dziecina dłużej,
ale ukojone oczęta mruży.
Wiec Go włóżmy w kolebeczkę, zaśpiewajmy Mu piosneczkę.
Lu lu lu lu!

A CÓŻ Z TĄ DZIECINĄ

A cóż z tą Dzieciną będziem czynili,
Pastuszkowie mili, co się nam kwili?
Zaśpiewajmy Mu wesoło
I obróćmy się z Nim w koło.
Hoc hoc hoc hoc hoc.
Zaśpiewajmy Mu wesoło
I obróćmy się z Nim w koło.
Hoc hoc hoc hoc hoc.

Albo Pacholęciu w dudki zagrajmy
I na piszczałeczkach rozweselajmy.
Li li li li, moje dudki,
Skacz robaczku mój malutki,
Li li li li li!
Li li li li, moje dudki,
Skacz robaczku mój malutki,
Li li li li li!

Nie tak, nie tak cieszcie
Miłą dziecinę,
Ja Mu wnet laleczkę piękną uwinę.
La la la la, moje dziecię,
La la la la, moje życie, la la la la.
La la la la, moje dziecię,
La la la la, moje życie, la la la la.

Już ci nie chce płakać Dziecina dłużej,
Ale ukojone oczęta mruży,
Więc Go włóżmy w kolebeczkę,
Zaśpiewajmy Mu piosneczkę.
Lu lu lu lu lu!
Więc Go włóżmy w kolebeczkę,
Zaśpiewajmy Mu piosneczkę.
Lu lu lu lu lu!

A CZEMUŻ MÓJ JEZUS

A czemuż mój Jezus tak ubogo leży?
Ani po królewsku ni w drogiej odzieży?
Znać dlatego, by grzesznika, czartowskiego niewolnika
od piekła wybawił, przez ubóstwo zbawił.

Czemuż nie w pałacach rodzi się Dziecina,
wszak świat, niebo, ziemia Jego jest dziedzina,
ale w stajence ubogiej, na sianeczku w ten mróz srogi?
W kamiennym żłóbeczku zimno Paniąteczku.

Czemu nie w bogatej pościeli królewskiej,
nie pod pawilonem leży Pan niebieski?
Pajęczyna pawilonem, aby każdy był zbawionym,
kochaj Go serdecznie, będziesz żył z Nim wiecznie.

BETLEJEM POLSKIE

Dolina zwierząt ciemna tak, że giną drzewa,
a cisza jest, jak okna dalekiego blask.
Czai się w niej zagłady ognista ulewa,
księżyc dzwoni za chmurą, jak nad grobem kask.

Gubi się tu liczenie po omacku rąk,
oddychać ustom trzeba, żeby nie umarły.
Ta noc jest, jak zamknięty szczelnie grochu strąk,
do którego promienie słońca nie dotarły.

I śpiewają ten mroźny kolędowy czas,
a rzeka stoi w miejscu groźna w lód zakuta
i niesie się nią biała wigilijna nuta
przez doły ciała pełne, w którym oddech zgasł.

Każe mi me milczenie nie dobywać słowa
z płuc moich, z gardła mego, z niespokojnych snów,
i toczy się tak ziemia, jak odcięta głowa,
a nad nią słychać szelest żerujących słów.

Nauczeni przyzywać Boga po imieniu
zapomnieli swego, gdy naszła ich śmierć.
Wśród śnieżycy dreptają w niepewnym płomieniu
betlejemskiej gwiazdy nadzianej na żerdź.

I śpiewają ten mroźny kolędowy czas,
a rzeka stoi w miejscu groźna w lód zakuta
i niesie się nią biała wigilijna nuta
przez doły ciała pełne, w którym oddech zgasł.

I śpiewają ten mroźny kolędowy czas,
a rzeka stoi w miejscu groźna w lód zakuta
i niesie się nią biała wigilijna nuta
przez doły ciała pełne, w którym oddech zgasł.

I śpiewają ten mroźny kolędowy czas,
a rzeka stoi w miejscu groźna w lód zakuta
i niesie się nią biała wigilijna nuta
przez doły ciała pełne, w którym oddech zgasł.

BOSY PASTUSZEK

Był pastuszek bosy, na fujarce grał,
Pasał w górach owce i w szałasie spał.
Nagle aniołowie z nieba w bieli przyfrunęli
Obudzili go, gdy spał, gdy spał.
Obudzili go, gdy spał, gdy spał.

Dziś do Betlejem trzeba nocą iść,
Bo narodzenia czas wypełnił dni,
Tam gdzie stajenka razem z bydlątkami
Leży Dzieciąteczko i na sianku śpi.

Świat na to czekał wiele już lat
I narodzenia dziś wita czas,
Biegnij pastuszku jasną drogą, niebo płonie,
Na niebie pierwszej gwiazdy blask,
Na niebie pierwszej gwiazdy blask.

Był pastuszek bosy, zimne nóżki miał,
Ale dobry anioł piękne butki dał.
Wziął pastuszek owce,
Pobiegł tak jak wiatr przed siebie,
A na niebie blask od gwiazd, od gwiazd.
A na niebie blask od gwiazd, od gwiazd.

Dziś do Betlejem trzeba nocą iść,
Bo narodzenia czas wypełnił dni,
Tam gdzie stajenka razem z bydlątkami
Leży Dzieciąteczko i na sianku śpi.

Świat na to czekał wiele już lat
I narodzenia dziś wita czas,
Biegnij pastuszku jasną drogą, niebo płonie,
Na niebie gwiazdy blask.

Dziś do Betlejem trzeba nocą iść,
Bo narodzenia czas wypełnił dni,
Tam gdzie stajenka razem z bydlątkami
Leży Dzieciąteczko i na sianku śpi.

Świat na to czekał wiele już lat
I narodzenia dziś wita czas,
Biegnij pastuszku jasną drogą, niebo płonie,
Na niebie pierwszej gwiazdy blask,
Na niebie pierwszej gwiazdy blask.

BOŻE DZIECIĘ W STAJENCE

Boże dziecię w stajence,
Matka je kołysze,
Miłość złoci jej ręce,
Nocka niesie ciszę.
Gdy się dziecię obudzi
Gwiazda wskaże drogę,
Biegną, biegną już ludzie
Jadą trzej królowie.

Gwiazda na niebie znajdzie stajenkę,
Tam Anioł śpiewa, ziemia przyklęka,
Dary przynoszą, dzieci witają,
I nóżkom bosym pokłon składają.

Cud się stał nad cudami
Bóg się dziś narodził,
Nie jesteśmy już sami
Jezus w dom nasz wchodzi.
Boże dziś Narodzenie,
Kolędują ludzie,
Niebo w gwiazdy promieniem
Świat do życia budzi.

Gwiazda na niebie znajdzie stajenkę,
Tam Anioł śpiewa, ziemia przyklęka,
Dary przynoszą, dzieci witają,
I nóżkom bosym pokłon składają.

BÓG SIĘ NARODZIŁ

Bóg się narodził, radujcie się
Syn Boga Ojca bracia radujcie się.
Otwórzcie serca, otwórzcie drzwi
Śpiewajcie razem z nami
Śpiewajcie Mu,
Bo Jezus Pan nasz narodził się,
Z Kolędą do was idzie tu.

Przywiodła nas tu do waszych bram,
Ta, co Trzech Króli wiodła
I świeci wam.
Przywiodła gwiazda, otwórzcie drzwi
I razem z nami śpiewajcie mu,
Bo Jezus nam dziś narodził się,
Z Kolędą do was idzie tu.

Otwórzcie serca, oto Pan
Otwórzcie serca, oto Pan.

Stajenka biedna dziś gości Go
Jezusa Pana, bracia wiadomość tę
Dziś aniołowie przynieśli nam.
Śpiewajcie razem z nami
Śpiewajcie Mu,
Bo Jezus nam dziś narodził się,
Z Kolędą do was idzie tu.

BÓG SIĘ RODZI, GWIAZDA WSCHODZI

Bóg się rodzi, gwiazda wschodzi, Trzej Królowie od wschodu.
Tu z darami ofiarami, każdy swego narodu.
Do Betlejem, gdzie złożony z Pan
Chrystus narodzony, - jadą z licznymi dwory.

Lubo w żłobie, jednak sobie Dziecię Boga szacują,
otworzywszy skarb złożywszy wonność, mirę darują:
a w najczystsze Panny ręce, Matki Bożej
swej Panience wdzięczne dary złożyli.

Złoto Pana, a kapłana kadzidło oznaczało,
mira znakiem, mękę smakiem w darach tych wyrażało:
co Królowie gdy oddali, Pana w żłobie pożegnali
z matką Jego Maryją.

I my dary, z serc ofiary dajmy Panu z Królami,
miłość w złocie, zapach w cnocie, mirę gorzką i z nami:
Prosząc Pana poznanego, Boga w żłobie złożonego,
by nas niebem darował.

BÓG SIĘ Z PANNY NARODZIŁ

Bóg się z Panny narodził, by ludzi oswobodził.
Tego dnia wesołego, Narodzenia Bożego,
weselmy się, radujmy się, Bogu cześć dajmy.

Rozkwitła się lilija, nieskażona Maryja. Tego dnia...

Porodziła nam Syna: O wesoła nowina! Tego dnia...

Aniołowie śpiewają, Bogu chwałę oddają. Tego dnia...

Pasterze w nocnej dobie witają Go we żłobie. Tego dnia...

Trzej Królowie z darami Śpieszą i z pokłonami. Tego dnia...

O ludu chrześcijański, śpiewaj chwałę w dzień Pański. Tego dnia...

BY ZBAWIĆ

Gdy zimny wiatr najsrożej dmie
Gdy śniegiem sypie, zewsząd mróz tnie
Gdy wiatr już śpi zimowym snem
Bóg uwesela radosnym dniem

Po to rodzi się w grudniowej porze
Rodzi się Zbawiciel w biednej norze
By odkupić świat od jego winy
To narodzin Jego cel jedyny
To narodzin Jego cel

Gdy ludzie śpią w pokojach swych
Gdy błogie ciepło okrywa ich
Gdy dziennych trosk przeminął czas
Jezus przychodzi by zbawić nas

Gdy czeka noc a gwiazdy lśnią
Anielskie pienia tak słodko brzmi
Bo Chrystus Pan porzucił tron W ubogiej stajni znajduje schron.

CHOINEK BLASK

Tadadadadaa dadda tadadadadda daddadada,
tadadadadaa dadda tadadadadda daddadada.

Choinek blask rozświetla noc,
na niebie pięknych gwiazd miliony...
I właśnie w taką noc ktoś otworzył drzwi,
ktoś, na kogo wciąż czekałem.
I właśnie w taką noc ktoś otworzył drzwi,
ktoś, na kogo wciąż czekałem.

Tadadadada dadda tadadadadda daddadada,
tadadadada dadda tadadadadda daddadada.

I wejdzie, będzie ze mną wraz,
czym szczerze serce me ucieszy.
Chociaż jest malusieńki - radość wielką wniósł,
sam Jezus przyszedł do mnie dziś.
Chociaż jest malusieńki - radość wielką wniósł,
sam Jezus przyszedł do mnie dziś.

Tadadadada dadda tadadadadda daddadada,
tadadadada dadda tadadadadda daddadada.

To właśnie w taką noc ktoś otworzył drzwi,
ktoś, na kogo wciąż czekałem.
To właśnie w taką noc ktoś otworzył drzwi,
ktoś, na kogo wciąż czekałem.

Tadadadada dadda tadadadadda daddadada,
tadadadada dadda tadadadadda daddadada.
Tadadadada dadda tadadadadda daddadada,
tadadadada dadda tadadadadda daddadada.

CHRYSTUS ZBAWICIEL

Bóg tak bardzo ukochał, świat z miłości stworzył
Życiem obdarzył człowieka, wolność w ręce ci złożył
Lecz przegrałeś swą miłość, dobro wolnością zniszczyłeś
Serce smutek przepełnia, przebaczenia czeka.

Chrystus Zbawiciel przyszedł na ziemię
Stał się człowiekiem by być dla ciebie
Nie wzgardził światem, wybrał Betlejem
Cichą mieścinę ludzkiej niedoli.

Tak jak sam nam obiecał Syna Swego posłał
Chce każdego człowieka przygarnąć do siebie
Więc przygotuj swe serce, prostuj ścieżki życia
W wigilijny wieczór czekaj Boga - Człowieka.

CICHĄ NOCĄ

Cichą nocą gdy już księżyc zasnął kiedy oczy się kleiły gwiazdom
Wielki pokój nagle spłynął z nieba Przyszedł do nas Boży Syn.

Nasze ręce niechaj splotą się I niech się dobre myśli rodzą w nas
Niech na zawsze wojnom będzie kres W ten czas zbawienia, święty czas.

Cichą nocą gdy już księżyc zasnął kiedy oczy się kleiły gwiazdom
Wielki pokój nagle spłynął z nieba Przyszedł do nas Boży Syn.

Za oknami nieprzebyta ciemność Gwiazdy w niebie przerażone bledną
bo nie poznał człowiek wielkiej chwili Kiedy przyszedł Boży Syn.

Nasze ręce niechaj splotą się I niech się dobre myśli rodzą w nas
Niech na zawsze wojnom będzie kres W ten czas zbawienia, święty czas.

Cichą nocą gdy już księżyc zasnął kiedy oczy się kleiły gwiazdom
Wielki pokój nagle spłynął z nieba Przyszedł do nas Boży Syn.

CICHO ŚPI

Cicho śpi Jezus mój w żłóbku na sianie
Anioły nucą Mu przepiękną pieśń do snu.

Jezu mój kocham Cię boś opuścił swój tron
I dla mnie z niebios zszedł bym w niebie miał dom.

Z oczu jasny blask tchnie i ziemię oświeca
A uśmiech twarzy tej jest bogactwem duszy mej.

Poniżyłeś się tak mój Królu wspaniały
Przyjąłeś dziecka kształt aby zbawić ten świat.

CIEMNO TEJ NOCY

Ciemno tej nocy betlejemskiej było,
kiedy się Dziecię Boże narodziło
W jakiej pościeli My tę noc przespali,
żeśmy Bożego Syna nie witali
Spali my w smutku, jako i dziś śpimy
I betlejemskiej gwiazdy nie widzimy
Jedna no w roku błyśnie nam na niebie
Kiedy idziemy z opłatkiem do siebie
Jedna noc w roku nie pali ogień
I mróz ostawia ciała ubogie
Jedną noc w roku miecz nie zabija
I pomór domy nasze omija
Ciemno tej nocy betlejemskiej było,
kiedy się Dziecię Boże narodziło
W jakiej pościeli My tę noc przespali,
żeśmy Bożego Syna nie witali
NIE POZNALI

CO ZDARZYŁO SIĘ W STAJENCE

Skąd ta światłość na niebiosach,
Czy już wstaje dzień?
To latarnie zapalili
aniołowie swe.

Co za wojsko maszeruje,
Po pagórkach chmur?
To zastępy są niebieskie,
To aniołów chór.

Czy to pożar, czy to słońce
Skąd tak wielki blask?
Do dzieciątka do stajenki,
Gwiazda wiedzie nas.

Gdzie idziecie aniołowie,
W śnieżnej nocy chłód?
Do Betlejem, do stajenki,
By zobaczyć cud.

Gdzie idziecie aniołowie,
W śnieżnej nocy chłód?
Do Betlejem, do stajenki,
By zobaczyć cud.

Co zdarzyło się w stajence,
W ten zimowy czas?
Maria syna porodziła,
Który zbawi nas.

Czy w stajence niemowlęciu,
Nie dokucza mróz?
Maria siankiem je przykryła,
Ciepło dziecku już.

Czy nie boi się maleństwo,
Czy nie smutno mu?
Pastuszkowie kolędują,
Dzieciątku do snu.

Gdzie idziecie aniołowie,
W śnieżnej nocy chłód?
Do Betlejem, do stajenki,
By zobaczyć cud.

Gdzie idziecie aniołowie,
W śnieżnej nocy chłód?
Do Betlejem, do stajenki,
By zobaczyć cud.

Gdzie idziecie aniołowie,
W śnieżnej nocy chłód?
Do Betlejem, do stajenki,
By zobaczyć cud.

Gdzie idziecie aniołowie,
W śnieżnej nocy chłód?
Do Betlejem, do stajenki,
By zobaczyć cud.

Gdzie idziecie aniołowie?
Do Betlejem, do Betlejem,
By zobaczyć cud.
Gdzie idziecie aniołowie?
Do Betlejem, do Betlejem,
By zobaczyć cud.

CUDOWNA NOC

Już noc przędzie czarną nić
I do snu kołysze nas
Już snem mocnym wszyscy śpią,
Lecz dzieje się coś pośród gwiazd.

I nagle blask i nagle śpiew
I granie, co to dzieje się?
I nagle blask i nagle śpiew
I granie, co to dzieje się?

Ni świt to, a jasno tak, bo jest to
Radości noc wśród dolin
I mórz i wzgórz,
Śpiewają Mu kolędę w głos.

Czy dzień to, że jasno tak?
Czy już ta cudowna noc?
I wiatr, drzewo, kwiat i ptak
Śpiewają Mu kolędę w głos.

Spójrz, jaki blask i jaki śpiew
I granie, co to dzieje się?
Spójrz, jaki blask i jaki śpiew
I granie, co to dzieje się?
Dzieje się? Co to dzieje się?

Co to dzieje się?

To do nas On, Syn Boży Bóg
To do nas, oto idzie tu.
To do nas On, Syn Boży Bóg
To do nas, oto idzie tu.
Idzie tu, Syn Boży Bóg.

CZY PAMIĘTASZ BETLEJEM?

Czy pamiętasz Betlejem?
Małą szopkę wśród pól.
Czy pamiętasz Betlejem?
Tam narodził się Bóg.

Poprzez mrozy i mgły,
Dziś do ciebie chce przyjść.
Otwórz serce, Mu już,
Bo idzie sam Bóg.

Stajenka licha, stajenka mała.
W nim Maria, która na świat wydała
Cudowne dziecię, niezwykłe dziecię.
Dziś pokój ludziom na świat przyniesie.
Cudowne dziecię, niezwykłe dziecię,
Dziś miłość ludziom, na świat przyniesie.

Jeśli szukasz Betlejem,
Właśnie znajdziesz je tu.
W każdym miejscu na ziemi,
Dzisiaj rodzi się Bóg.

Lecz nie wszyscy Mu chcą
Ofiarować swój dom,
Ale ty otwórz drzwi,
By do ciebie mógł przyjść.

Stajenka licha, stajenka mała.
W nim Maria, która na świat wydała
Cudowne dziecię, niezwykłe dziecię.
Dziś pokój ludziom na świat przyniesie.
Cudowne dziecię, niezwykłe dziecię,
Dziś miłość ludziom, na świat przyniesie.

DLACZEGO DZISIAJ WŚRÓD NOCY DNIEJE

Dlaczego dzisiaj wśród nocy dnieje i jako słońce niebo jaśnieje?
Chrystus, Chrystus nam się narodził, aby nas od piekła oswobodził.

Dlaczego dzisiaj, Boży Aniele, ogłaszasz ludziom wielkie wesele?
Chrystus, Chrystus nam się narodził, aby nas od piekła oswobodził.

Czemuż pasterze do szopy śpieszą i podarunki ze sobą niosą?
Chrystus, Chrystus nam się narodził, aby nas od piekła oswobodził.

Dlaczego gwiazda nad podziw świeci i przed Królami tak szybko leci?
Chrystus, Chrystus nam się narodził, aby nas od piekła oswobodził.

DLACZEGO DZISIAJ

Dlaczego dzisiaj wśród nocy dnieje
I jako słońce, niebo jaśnieje?

Chrystus, Chrystus nam się narodził,
Aby nas od piekła oswobodził.
Chrystus, Chrystus nam się narodził,
Aby nas od piekła oswobodził.

Dlaczego dzisiaj, Boży aniele,
Ogłaszasz ludziom wielkie wesele?

Chrystus, Chrystus nam się narodził,
Aby nas od piekła oswobodził.
Chrystus, Chrystus nam się narodził,
Aby nas od piekła oswobodził.

Dlaczego gwiazda nad podziw świeci
I przed królami tak szybko leci?

Chrystus, Chrystus nam się narodził,
Aby nas od piekła oswobodził.
Chrystus, Chrystus nam się narodził,
Aby nas od piekła oswobodził.
Chrystus, Chrystus nam się narodził,
Aby nas od piekła oswobodził.

strona 1 z 9 <   1 23456789  >