strona 1 z 6 <   1 23456  >

SPUŚĆCIE NAM NA ZIEMSKIE NIWY

"Spuśćcie nam na ziemskie niwy Zbawcę z niebios, obłoki"
Świat przez grzechy nieszczęśliwy, Wołał w nocy głębokiej;
Gdy wśród przekleństwa od Boga Czart panował śmierć i trwoga,
A ciężkie przewinienia Zamkły bramy zbawienia.

Ale się Ojciec zlitował Nad nędzną ludzi dolą,
Syn się chętnie ofiarował, By spełnił wieczną wolę;
Zaraz Gabriel zstępuje, Maryi to zwiastuje,
Iże z Ducha Świętego Pocznie Syna Bożego.

Panna przeczysta w pokorze Wyrokom się poddaje,
Iszczą się wyroki Boże, Słowo Ciałem się staje!
ciesz się, Adama plemię, Zbawiciel zejdzie na ziemię;
Drżyj piekło, On twe mocy W wiecznej pogrąży nocy.

Oto się już głos rozchodzi: Wstańcie, bracia, uśpieni!
Zbawienie nasze nadchodzi, Noc się w jasny dzień mieni.
Precz odtąd dzieła niecnoty, Wylęgnione wśród ciemnoty:
Niech każdy z nas w przyszłości Zbroję wdzieje światłości.

Zbawco świata! Szczerze chcemy Pełnić te powinności,
Złącz się z nami, niech będziemy Twymi dziećmi w szczerości!
Swej, o Jezu miłościwy, W duszę mą pokój prawdziwy!
Posiądź i serce moje, Wszak jestem dziecię Twoje.

STWORZYCIELU GWIAZD ŚWIECĄCYCH

Stworzycielu gwiazd świecących,
Wieczne światło nas, wierzących,
Zbawicielu wszystkich ludzi,
Niech Cię głos pokornych wzbudzi.

Ty żałując świata wszego,
Śmiertelnie zachorzałego,
Przyniosłeś lekarstwo drogie,
Leczyć grzesznym rany srogie.

Już się miał świat ku zmrokowi,
Gdyś rówien Oblubieńcowi,
Wyszedł, jako zdrój z krynicy,
Z Matki, przeczystej Dziewicy.

Prosim, Panie litościwy,
Przyszły Sędzio sprawiedliwy,
Broń nas, dokąd czas jest tego,
Od szatana zdradliwego.

Chwała Ojcu Przedwiecznemu
I Synowi Mu równemu,
I z Duchem Świętym społecznie
Niechaj nie ustanie wiecznie.

SAMBA Z MIKOŁAJEM

Biedny tokarz z małej wioski,
Za swą dobroć został świętym,
Zgodnie z wolą dobrej wróżki
Daje dzieciom dziś prezenty.

Ale za nim dom swój znalazł
Musiał trochę się postarać,
W czterech stronach świata szukał
Tajemniczej góry ucha.

Szedł Mikołaj przez pustynię
Z czarnoskórym Beduinem,
Przez dach świata w Himalajach
Przeprowadził go sam Lama.

Potem aż na wyspę Walii
Pomknął na ogromnej fali,
Tańczył tango w Argentynie
I grał sambę na pianinie.

Dziś w miasteczku Rovaniemi,
Gdzieś na samym końcu ziemi,
Ma Mikołaj dom i pocztę,
Tu na pewno list Twój dotrze.

Więc jeżeli byłeś grzeczny
Znajdziesz prezent swój świąteczny,
Spójrz w skarpetę i pod łóżko,
Szukaj w torbie pod poduszką.

Szedł Mikołaj przez pustynię
Z czarnoskórym Beduinem,
Przez dach świata w Himalajach
Przeprowadził go sam Lama.

Potem aż na wyspę Walii
Pomknął na ogromnej fali,
Tańczył tango w Argentynie
I grał sambę na pianinie.

Gdy tak jechał, pływał, latał
Poznał wszystkie dzieci świata,
Białe, czarne, skośnookie
Z wielkich miast i małych wiosek.

Teraz wszystkie dzieci znają
Baśń o świętym Mikołaju,
Morał warto zapamiętać
Za rok znowu będą święta.

Szedł Mikołaj przez pustynię
Z czarnoskórym Beduinem,
Morał warto zapamiętać
Za rok znowu będą święta.

Teraz wszystkie dzieci znają
Baśń o świętym Mikołaju,
Morał warto zapamiętać
Za rok znowu będą święta.

SERCA LUDZKIE SIĘ RADUJĄ

Serca ludzkie się radują, biją szczęściem jak te dzwony,
przyszedł na świat Bóg, Zbawiciel, Pan nam z niebios objawiony.

Zaśpiewajmy wszyscy razem Jezusowi w stajeneczce,
zaśpiewajmy jak najpiękniej naszej świętej Panieneczce.

Słowo Boże się spełniło, świat od grzechów odkupiony.
przyszedł na świat Bóg, Zbawiciel, Pan nam z niebios objawiony.

SKĄD TA MOC

Och, skąd ta moc? Ach, skąd ten blask?
Skąd tyle ludu, tyle gwiazd?
Komu ta gloria, chwała, cześć i moc?
Dla kogo ten niezwykły czar,
kto by po nocy spieszyć chciał,
kto by stajenki szukać miał w Betlejem?

Dla kogo ten niezwykły czar,
kto by po nocy spieszyć chciał,
kto by stajenki szukać miał w Betlejem?

Och, skąd ta moc? Ach, skąd ten blask?
Skąd tyle ludu, tyle gwiazd?
Komu ta gloria, chwała, cześć i moc?
To maleńkiego wita świat,
jemu niezwykły gwiazdy blask,
jego anielski wita śpiew w Betlejem.

To maleńkiego wita świat,
jemu niezwykły gwiazdy blask,
jego anielski wita śpiew w Betlejem.

Dla kogo ten niezwykły czar,
kto by po nocy spieszyć chciał,
kto by stajenki szukać miał w Betlejem?

SKRZYDLATA KOLĘDA

Przyleciała do nas kolęda skrzydlata
- kolędo, kolędo, kto cię uczył latać?
Kolędo, kolędo, powiedz kto to taki,
czy anioły z nieba, czy znajome ptaki?

Sikorka czubata, wróble znajome
i gołąb, co grucha przed naszym domem.

Na świątecznym stole jest przysmaków tyle,
prosiłam kolędę: - Usiądź choć na chwilę!
A kolęda nie chce patrzeć na przysmaki,
a kolęda myśli: - Co tam robią ptaki?

Frunęła kolęda na świąteczny placek,
okruchy dla ptaków zgarnęła na tacę,
a ja dołożyłam słoninę i kaszę,
żeby dobre święta miały ptaki nasze.

SKRZYPI WÓZ, WIELKI MRÓZ

Skrzypi wóz, wielki mróz,
Wielki mróz na ziemi.
Skrzypi wóz, wielki mróz,
Wielki mróz na ziemi.

Trzej królowie jadą,
Złoto, mirrę kładą.
Hej kolęda, kolęda.

Trzej królowie jadą,
Złoto, mirrę kładą.
Hej kolęda, kolęda.

A komuż takiemu?
Dzieciątku małemu.
A komuż takiemu?
Dzieciątku małemu.

Cóż to za Dzieciątko?
Musi być Paniątko.
Hej kolęda, kolęda.

Cóż to za Dzieciątko?
Musi być Paniątko.
Hej kolęda, kolęda.

Bo Jezus malutki,
To Dzieciątko krasne.
Bo Jezus malutki,
To Dzieciątko krasne.

Cichutkie, malutkie,
Jak słoneczko jasne.
Hej kolęda, kolęda.

Cichutkie, malutkie,
Jak słoneczko jasne.
Hej kolęda, kolęda.

Pójdę ja do Niego,
Poproszę od Niego.
Pójdę ja do Niego,
Poproszę od Niego.

Daj nam Boże Dziecię
Pokój na tym świecie.
Hej kolęda, kolęda.

Daj nam Boże Dziecię
Pokój na tym świecie.
Hej kolęda, kolęda.

SŁYSZĘ Z NIEBA MUZYKĘ

Słyszę z nieba muzykę i anielskie pieśni,
sławią Boga, że się nam do stajenki mieści.
Nie chce rozum pojąć tego, chyba okiem dojrzy czego,
czy się mu to nie śni.

Słyszę z nieba muzykę, jużci to na jawie!
Wyśpiewują o takiej dziwnej Boskiej sprawie,
Że Bóg przyjął stan człowieka, majestatu się wyrzeka
ku ludzkiej naprawie.

Pozwólcie mi, Mateńko szczęśliwa i święta,
Wziąć na ręce Synaczka, aby te rączęta
duszę moją zapaliły, i z więzienia uwolniły,
zdjąwszy z onej pęta.

SMUTNA KOLĘDA

Jezusie dziś narodzony,
Smutna jest moja kolęda,
Bo domu własnego nie mam
I wieczny ze mnie przybłęda.
A tak, jak Ty, nie umiem
W szopie ubogiej, przy drodze,
Narodzić się na nowo,
Rozpocząć życie nowe...

Więc chociaż mi w oczy wieje wiatr
I chociaż mi drogę mgła zasnuwa,
Chciałbym przy żłóbku Twoim stać,
Chciałbym się Tobie na coś przydać.

Więc chociaż mi w oczy wieje wiatr
I chociaż mi drogę mgła zasnuwa,
Chciałbym przy żłóbku Twoim stać,
Chciałbym się Tobie na coś przydać.

Jezusie dziś narodzony,
Wiele już lat przeminęło
Od Twego pierwszego przyjścia.
Znów rozpoczynasz swe dzieło.
Budzisz mnie w nocy zziębnięty,
Wieczorem stajesz za progiem,
Opieki chcesz, a powinieneś nam pomóc...
Boś jest Bogiem!

Powiedz, dlaczegoś taki mały
I czemu leżysz tak ubogo?
Myślisz, że sensu więcej znajdę,
Jeśli za Tobą pójdę drogą?

Powiedz, dlaczegoś taki mały
I czemu leżysz tak ubogo?
Myślisz, że sensu więcej znajdę,
Jeśli za Tobą pójdę drogą?

Jezusie dziś narodzony,
Smutne jest moje śpiewanie...
Tyle już wziąłem od Ciebie
I tyle wciąż brak mi, Panie.
Rzucić za siebie nie umiem
Bagażu zbędnych zachcianek,
Z których układam życie,
Mój kolorowy składaniec.

Więc chociaż mi w oczy wieje wiatr
I chociaż mi drogę mgła zasnuwa,
Chciałbym przy żłóbku Twoim stać,
Chciałbym się Tobie na coś przydać.

Więc chociaż mi w oczy wieje wiatr
I chociaż mi drogę mgła zasnuwa,
Chciałbym przy żłóbku Twoim stać,
Chciałbym się Tobie na coś przydać.

Więc chociaż mi w oczy wieje wiatr
I chociaż mi drogę mgła zasnuwa,
Pozwól przy żłóbku Twoim stać,
Pozwól się Tobie na coś przydać.

SPOJRZAŁY ANIOŁKI

Spojrzały aniołki w niebieski kalendarz -
czas robić porządki, zbliżają się święta.
Pościągały pościel z łóżek,
wyskoczyły na podwórze
i te małe, i te duże,
każdy wielki zuch.

Skoczyły pod trzepak, no i do roboty
poduszki i jaśki złapały w obroty.
Cały ranek pracowały
mały z dużym, duży z małym,
aż z poduszek wytrzepały
śnieżnobiały puch.

Dziwili się ludzie - cóż to z nieba leci?
Starsi nie wiedzieli, ale wiedzą dzieci -
śnieg z poduszek wytrzepały
te aniołki duży z małym,
gdy trzepaczki na podwórku
poszły dzisiaj w ruch.

STOI TU LIPECZKA

Stoi tu lipeczka, lipeczka zielona,
Leluja, leluja, leluja, leluja, leluja, leluja.

A pod tą lipeczką wodeczka zdrojowa
Leluja, leluja, leluja, leluja, leluja, leluja.

A w tej, że wodeczce Maryja się myła
Leluja, leluja, leluja, leluja, leluja, leluja.

Jak ci się umyła Syneczka zrodziła,
Leluja, leluja, leluja, leluja, leluja, leluja.

Jak ci Go powiła, w jasełka włożyła,
Leluja, leluja, leluja, leluja, leluja, leluja.

STRUCLA DLA MYSZKI

Szara myszka siedzi z dziećmi w mysiej norze,
daj jej garstkę mąki, dobry Panie Boże.

Panie Boże, Panie Boże, dobry Panie Boże,
nie zapomnij o tej małej myszce w mysiej norze.

Myszka musi upiec struclę dla dzieciaków,
przyda się do strucli parę ziarnek maku.

Daj ziarenka maku, no i cukru troszkę,
bo bez cukru strucle będą bardzo gorzkie.

A jak przyjdą święta, mysz usiądzie w progu,
razem z dziećmi będzie kolędować Bogu.

Panie Boże, Panie Boże, dobry Panie Boże,
dziękujemy, żeś pamiętał o tej myszce w norze.

SZŁA KOLĘDA

Szła kolęda w noc grudniową, pukała do drzwi
i wołała, żeby ludzie do stajenki szli.
Dziecko małe, maluteńkie przyszło na ten świat,
a w stajence ściany cienkie i dziurawy dach.

Urodziła Matka Boska Synka w mroźny wieczór
co tu robić, co tu robić, żeby zimna nie czuł?

Zatroskała się kolęda, że tu taki mróz -
trzeba prędko okryć Dziecko najcieplejszą z chust.
Zimno Dziecku, zimno Matce, obydwoje drżą -
hej, kolędo, hej, kolędo, prowadź ich w nasz dom.

Uśmiechnęła się kolęda, a my razem z nią -
Matka Boska i Dzieciątko będą mieli dom.
Wejdą razem z tą kolędą w nasz rodzinny krąg
i już nigdy, i już nigdy nie odejdą stąd.

SERCE JEZUSA CICHE POKORNE

Serce Jezusa ciche pokorne,
Usłysz ach, usłysz Twe, biedne dzieci
Póki burze, zagrażają,
Serce Jezusa broń.

Słodko spoczniemy na Boskim Sercu,
Nigdy nie dozwól rozłączyć się.
Usłysz prosimy,
Twych dzieci głos;
Serce Jezusa,
O ratuj nas.

Uczyń nas, Jezu, Twoją zdobyczą,
Przyjmij na własność serca nasze.
Prowadź nas przez świat ten nędzny,
Serce Jezusa broń.

Serce Jezusa włócznią przebite.
Pomóż nam znosić ciężkości życia
W dniach cierpienia bądź pociechą,
Serce Jezusa broń.

Serce Jezusa dobroci pełne,
Nie chciej odrzucać wiernych sług Twoich.
Daj nam Swe błogosławieństwo,
Serce Jezusa broń.

SERCE JEZUSA MIŁOŚCI TRONIE

Serce Jezusa miłości tronie,
Wysłuchaj naszą prośbę jedyną;
Niech Twą miłością serce nam płonie,
Za swojej Matki przyczyną.

My tylko Ciebie kochać pragniemy,
To prośba nasza, to serc żądanie:
I tylko miłości Twojej żebrzemy,
Miłość na wieki daj nam, o Panie!

SERCE JEZUSA, WSZECHWŁADCO DUSZ

Serce Jezusa, wszechwładco dusz,
Najświętszy Wodzu, wśród tęcz i burz,
O wiedź za sobą w twój Boży ślad,
Serca Ci wierne i cały świat.

W Tobie łask wszelkich i pociech zdrój,
I moc do pracy i hart na bój,
O wiedź za sobą w Twój Boży ślad,
Serca Ci wierne i cały świat.

Drogo i Prawdo Żywocie nasz,
Ty bóle nasze najlepiej znasz.
Więc jak miłości lekarz i Pan,
Darz łaską swoją i lecz nas z ran.

O Serce Boże przyjm naszą cześć,
A nam dopomóż krzyż życia nieść,
Daj w Twoim Sercu cierpieć i żyć.
Z Tobą na ziemi i wiecznie być.

SERCE NAJŚWIĘTSZE, TOBIE NIEBO CAŁE

Serce najświętsze, Tobie niebo całe,
Bez przerwy składa pieśni uwielbienia,
I biedna ziemia wznosi Tobie chwałę,
Boś ty jej źródłem szczęścia i zbawienia.

Serce Jezusa, na ziemi i w niebie
Niech wszystkie serca wiecznie chwalą Ciebie;
Króluj nad nami, ach króluj wszechwładnie,
Z czcią niech przed Tobą cały świat upadnie.

Serce najdroższe, ta głęboka rana,
Że Ty serc pragniesz, tak wymownie woła,
Ach, miłość Twoja z niczym niezrównana;
Któż się wzywaniu Twemu oprzeć zdoła.

Serce najsłodsze, z Ciebie potok tryska
Krwi przenajdroższej, co grzechy zmazała;
Cierniowy wieniec Ciebie wkoło ściska;
Nasza go ręka, złość nasza splatała.

Serce najdroższe, radości świątynio.
Z Ciebie zdrój szczęścia na tę ziemię płynie;
Tyś dla nas biednych pociechy krynicą
W smutnym wygnaniu na tej łez dolinie.

SERCE TWE JEZU, MIŁOŚCIĄ GOREJE

Serce Twe Jezu, miłością goreje.
Serce Twe w ogniu miłości topnieje,
A nasze serca zimne jak lud,
I próżny dla nich Twej męki trud.

Kiedy, o kiedy, słodki mój Panie,
Poznamy Serca Twego kochanie?
Kiedy Twa miłość rozpali nas?
O dobry Jezu, czas to już czas!

Serce Twe zewsząd bólem ścieśnione,
I ostrą włócznią w bok przebodzone,
A nasze serca rzucone w świat,
Chciałyby zrywać rozkoszy kwiat.

Boskie Twe Serce gorycz zalała,
We łzach się dusza Twoja kąpała,
I z Twego smutku pociechy zdrój,
Wytrysnął dla nas, o Panie mój.

Serce Twe wieniec z ciernia oplata;
Korona wzgardy za pychę świata,
Którą dla Siebie obrał nasz Pan,
By nas uleczył z grzechowych ran.

O, jaka słodycz Twojej miłości,
Jaki w Twym Sercu zbytek czułości!
Ach, w serca nasze, miłości tej
Choć jedną kroplę, o Panie wlej!

Rzuć tej miłości iskrę choć jedną
W ziemię serc naszych, suchą i biedną.
By Ci wydała obfity plon
Za Twój na krzyżu bolesny zgon.

Byś nie na próżno cierpienia swoje,
Te rany krzywdy, te krwawe zdroje,
Raczył tak dla nas ochotnie pić,
Że Swego życia przerwałeś nić.

Gdy już na krzyżu Jezu skonałeś,
Z miłości jeszcze zranion być chciałeś,
By w Sercu Twoim otworzyć drzwi
I nam ostatnią dać kroplę krwi.

SERCE ZBAWICIELA, PEŁNE BOŻEJ CHWAŁY

Serce Zbawiciela, pełne Bożej chwały,
Łaską i miłością świat napełnij cały!
Ponad życia łzy i nędze,
W Twoich cudów zejdź potędze,
Nowe światu rozpal zorze.

O najświętsze Serce Boże, króluj nam, króluj, króluj nam!

Serce Zbawiciela, ludzkich serc kochanie
Spraw Twoją miłością niech zło nie powstanie
Niech pokruszy grzeszne pęta,
I niech będzie czysta, święta,
Twym płomieniem niech rozgorze.

Serce Zbawiciela, z Twej otwartej rany
Spuść biednemu światu pokój obiecany,
Spuść Twych pociech blaski ciche,
Stłum serc ludzkich bunt i pychę
Stłum wezbrane świata morze.

SKĄDŻE JEZU MIŁY, TA GŁĘBOKA RANA

Skądże Jezu miły, ta głęboka rana,
Kiedyż Sercu Twemu ona jest zadana
Czyjaż ręka, czyjaż siła, Twoje Serce wskroś przebiła?
Dzieło to miłości, wina ludzkich złości.

Gdy Cię, miłość Twoja na świat sprowadziła,
Kiedy w nędzny żłóbek Ciebie porzuciła,
Gdyś złożony był na sianku, już wtenczas, Boży Baranku,
Ranę w sercu miałeś, za ten świat cierpiałeś.

strona 1 z 6 <   1 23456  >