strona 1 z 8 <   1 2345678  >

NIEBIOSA, ROSĘ SPUŚĆCIE NAM Z GÓRY

Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry, Sprawiedliwego wylejcie chmury!
O wstrzymaj, wstrzymaj Twoje zagniewanie i grzechów naszych nie pamiętaj,
Panie! (zapomnij już, Panie!)

Niebiosa, rosę..
Grzech nas oszpecił i w nędznej postaci stoim przed Tobą, jakby trędowaci.

Niebiosa, rosę..
O spojrzyj, spojrzyj na ud Twój znękany i ześlij Tego, co ma być zesłany!

Niebiosa, rosę..
Pociesz się Ludu, pociesz w twej niedoli, już się przybliża kres twojej niewoli!

Niebiosa rosę..
Roztwórz się ziemio i z łona twojego wydaj nam, wydaj już, Zbawcę naszego!

NIEBIOSA, ROSĘ ŚLIJCIE NAM Z GÓRY

Niebiosa, rosę ślijcie nam z góry,
Niech serca nawiedzi Zbawca nasz.
Nie bądź zagniewany, Panie.
Nie pomnij dłużej nieprawości naszych.
Wszakże Tyś Ojcem naszym,
A my rąk Twoich dziełem.
Wejrzyj przeto z miłosierdzia swego.
Pomóż nam być wiernym ludem Twoim,
Byśmy Cię chwalili jak ojcowie nasi.

Niebiosa, rosę ślijcie nam z góry,
Niech serca nawiedzi Zbawca nasz.
Myśmy grzeszni i nieczyści,
Opadliśmy wszyscy, tak jak zwiędłe liście.
Nieprawości nasze porwały nas niby wicher,
Bo imienia Twego nikt nie wzywał.
Albowiem skryłeś przed nami oblicze swoje
I oddałeś nas w niewolę nieprawości naszych.

Niebiosa, rosę ślijcie nam z góry,
Niech serca nawiedzi Zbawca nasz.
Pociesz się, mój ludu, pociesz.
Wkrótce nadejdzie twe zbawienie.
Czemu smutkiem się trapisz, czyż nie ma nad tobą Króla?
Ja cię zbawię, nie traćże nadziei.
Wezwałem cię po imieniu: "Tyś jest moim",
Albowiem Jam jest Bóg twój, Dawca odkupienia.

Niebiosa, rosę ślijcie nam z góry,
Niech serca nawiedzi Zbawca nasz.

NIECH SIĘ RADUJĄ NIEBIOSA I ZIEMIA

Niech się radują niebiosa i ziemia,
Bo Pan królować przychodzi.
Zaśpiewajcie Panu nową pieśń.
Zaśpiewajcie Panu, wszystkie ziemie.
Zaśpiewajcie Panu, błogosławcie Mu.
Co dzień głoście Jego zbawienie.

Niech się radują niebiosa i ziemia,
Bo Pan królować przychodzi.
Głoście, Panu, ludy, chwałę, moc,
Imieniowi Jego cześć oddajcie.
Złóżcie Mu ofiarę, wejdźcie w Jego dom.
Czcijcie Pana w stroju odświętnym.

Niech się radują niebiosa i ziemia,
Bo Pan królować przychodzi.
Niechaj przed Nim zadrży cały świat.
Głoście ludom, że sam Pan króluje.
On utwierdził ziemię, by nie chwiała się.
Sprawiedliwie rządzi ludami.

Niech się radują niebiosa i ziemia,
Bo Pan królować przychodzi.
Niech się cieszy niebo z ziemią wraz.
Niech brzmi morze z mieszkańcami swymi.
Niech się rozradują pola z plonem swym,
Wszystkie drzewa leśne przed Panem.

Niech się radują niebiosa i ziemia,
Bo Pan królować przychodzi.
Cieszcie się, bo oto idzie Pan,
Idzie, by królować całej ziemi.
Będzie sprawiedliwie sądził ziemi krąg.
Według swej wierności - narody.

Niech się radują niebiosa i ziemia,
Bo Pan królować przychodzi.

NAJDROŻSZY JEZU

Najdroższy Jezu, w czymże Twoja wina?
W czym tak okrutnej śmierci Twej przyczyna?
O jaką zbrodnię Ciebie oskarżali, że Cię skazali?

Ubiczowany, cierniem uwieńczony,
spoliczkowany, ciężko wyszydzony.
Octem i żółcią Ciebie napoili, na krzyż przybili.

Co za przyczyna wszystkiej Twej udręki?
Ach, moje grzechy dały powód męki!
To ja, mój Panie, to ja zawiniłem: - Ciebie zabiłem.

Lecz co się z karą słuszną dla mnie staje?
Za owce Pasterz Dobry życie daje!
Najsprawiedliwszy Pan wypłaca długi - swojego sługi.

Ach, wielki Królu, Władco nad wiekami,
jakże wypowiem wierność Twą słowami?
Gdy żadne serce tego nie pojęło, ile stąd wzięło.

O Panie, kiedy tam przy Twoim tronie,
stanę na wieki w blasku i w koronie,
daj mi, gdy wszystko będzie Ci śpiewało - być Twoją chwałą.

NIE ZNA ŚMIERCI PAN ŻYWOTA

Nie zna śmierci Pan żywota, chociaż przeszedł przez jej wrota;
Rozerwała grobu pęta Ręka święta Alleluja!

Twój, Adamie, dług spłacony, okup ludzki dokończony;
wnijdziesz w niebo z szczęśliwymi dziećmi twymi Alleluja!

Próżno, straże, grób strzeżecie! Już Go tutaj nie znajdziecie:
wstał, przeniknął skalne mury Bóg natury Alleluja!

Teraz On na ludzkie plemię i na miłą patrzy ziemię,
która drogo dziś przybrana kosztem Pana Alleluja!

Przez Twe święte Zmartwychwstanie z grzechów powstać daj nam, Panie,
potem z Tobą królowanie Alleluja! Alleluja!

NIECH W ŚWIĘTO RADOSNE (sekwencja)

Niech w święto radosne Paschalnej Ofiary
składają jej wierni uwielbień swych dary.
Odkupił swe owce Baranek bez skazy,
pojednał nas z Ojcem i zmył grzechów zmazy.
Śmierć zwarła się z życiem i w boju, o dziwy,
choć poległ Wódz życia, króluje dziś żywy.
Maryjo, Ty powiedz, coś w drodze widziała?
Jam Zmartywchwstałego blask chwały ujrzała.
Żywego już Pana widziałam grób pusty
i świadków anielskich, i odzież, i chusty.
Zmartwychwstał już Chrystus, Pan mój i nadzieja,
a miejscem spotkania będzie Galileja.
Wiemy, żeś zmartwychwstał, że ten cud prawdziwy,
o Królu Zwycięzco, bądź nam miłościwy.

NA CAŁEJ POŁACI ŚNIEG

Na całej połaci śnieg.
W przeróżnej postaci śnieg.
Na siostry i braci
zimowy plakacik śnieg, śnieg.

Na naszą równinę śnieg.
Na każdą mieścinę śnieg.
Na tłoczek przed kinem,
na ładną dziewczynę śnieg, śnieg.
Na pociąg do Jasła,
na wzmiankę że zgasła,
na zdarte dwa hasła,
na schwał, słab, aż zasłabł,
na dobre pobudki,
na gorsze ich skutki,
na puste ogródki,
na dzionek za krótki.

Na w sinej mgle nawet śnieg,
na kocham cię stale śnieg,
na żale, że wcale
i na tak dalej
tak dalej
tak dalej
tak dalej
tak dalej
tak dalej
śnieg

NA ŚWIĘTA CZAS DO DOMU

Do domu czas na święta,
by zobaczyć wszystkich razem.
Zwalniam na zakrętach,
jak ta droga dłuży się.

Zmieniam bieg i wiatr,
kolędy niesie to z dawnych lat
pamiętam jeszcze je,
wzywa mnie ten dźwięk.
Do domu czas na święta.
Do domu czas na święta.

Facet w aucie obok,
też na twarzy uśmiech ma.
O świętach pewnie marzy,
też do domu chce jak ja.

W korku tłok i ścisk,
suniemy wszyscy tak trochę źli,
a trochę bliscy.
Tak nas złączył los,
każdy chce na święta.
W domu czas na święta.
Tyle wspomnień ile nas.
I każdy obok już chce tu być.
Tak jak ja.
Jak my.
A ty?

Panna w aucie za mną,
sama do siebie śmieje się.
Panna z mego miasta,
pewnie za kimś tęskni też.

W korku tłok i ścisk,
suniemy wszyscy tak trochę źli,
a trochę bliscy.
Tak nas złączył los,
każdy chce na święta.
W domu czas na święta,
tyle wspomnień ile nas.

hmm...
I każdy obok już chce tu być,
tak samo jak ja.

NA TWOJEJ TWARZY ŁZA

To będzie gwiazdka bez ciebie, bo ty,
Dziś jesteś daleko gdzie twój dom.
Tylko śnieg, znowu śnieg,
Co okrywa nasz świat,
Budzi radość nadziei ślad.

Na twojej twarzy łza,
Wspomina tamten czas,
Gdy za oknem padał śnieg.
Na twojej twarzy łza,
Gdy jesteś sama w tę noc.
A za oknem kolędę ktoś gra.

To była śnieżna przygoda jak sen.
Byłaś biała jak śnieg, mój śnieg.
Lecz tę mgłę, śnieżną mgłę,
Wiatr przegonił, a ty,
Rozpłynęłaś się razem z nią.

Na twojej twarzy łza,
Wspomina tamten czas,
Gdy za oknem padał śnieg.
Na twojej twarzy łza,
Gdy jesteś sama w tę noc.
A za oknem kolędę ktoś gra.

Puste miejsce przy stole,
Choć myślimy o sobie.
Więc dlaczego nam do siebie,
Tak daleko jest?

La la la la la la...
La la la la la la la...
La la la la...
La la la...

Na twojej twarzy łza,
Gdy jesteś sama w tę noc.
A za oknem kolędę ktoś gra,
A za oknem kolędę ktoś gra,
A za oknem kolędę ktoś gra.

NAD CIEMNĄ DOLINĄ

Nad ciemną doliną rozkołysał się dzwon
Białe szaty aniołów przepłynęły przez mrok
Pieśń słodyczą rozbrzmiewa, szumią skrzydła w jej takt
Nad ubogą stajenką gwiazdy rozkwita blask.

Nad ciemną doliną rozkołysał się głos
Białe szaty aniołów przepłynęły przez mrok
Przy kołysce Panienka tuli Dziecko do snu
Noc je chwałą spowija, pokłon oddaje Mu.

NAD ŚWIATEM CICHA NOC

Bat nad zgiętym grzbietem zawisł.
Fala się złamała wpół.
Ponad ziemią nagle ucichł wiatr,
Uścisnął człowiek dziś, człowieka dłoń.

To zabłysła pierwsza gwiazda,
To pokoju wybił dzwon.
Niech się głosy łączą w jedną pieśń,
Tak łatwo objąć świat, łańcuchem rąk.

Nad światem cicha noc,
Niebo pełne gwiazd.
Nad światem noc,
Nad nami noc...

Gdy nowiny dobrej gwiazda
Ponad Ziemię wznosi się,
Przebacz bratu swemu, porzuć gniew!
Niech wreszcie stanie się pokoju świat!

Nad światem cicha noc,
Niebo pełne gwiazd.
Nad światem noc,
Nad nami noc...

Czas, aby w jeden krąg
Dłonie złączyć, czas!
Niech pokój trwa!
Niech pokój trwa!

NAJLEPSZE DZIŚ WYPEŁNI SIĘ

Z otchłani ciszy z mroku dna
Iskra nadziei w górę gna
I tym, co teraz w morzu łez,
Najlepsze dziś wypełni się.

Bo trzeba uwierzyć w to
I mocno żyć,
Pochwycić w dłonie wiatr.
Niech niesie cię przez los
Twa srebrna nić,
Gdy w sercu wiarę masz.

Niech cichej nocy biały puch
Wypełni dobry świat ze snu
I już po prostu wszystko wiesz,
Najlepsze dziś wypełni się.
Ooooooouoo...

Ten ogień w nas rozproszył mrok,
Gdy tajemnicy smak o krok,
Na wspólnym cieple naszych serc
To, co najlepsze spełni się.

Bo trzeba uwierzyć w to
I mocno żyć,
Pochwycić w dłonie wiatr.
Niech niesie cię przez los
Twa srebrna nić,
Jeśli w sercu wiarę masz.

Niech cichej nocy biały puch
Wypełni dobry świat ze snu
I już po prostu wszystko wiesz,
Najlepsze dziś wypełni się.
Ooooooouo... uuuu... hmm...

Bo trzeba uwierzyć w to
I mocno żyć,
Pochwycić w dłonie wiatr.

Z otchłani ciszy z mroku dna
Iskra nadziei w górę gna
I tym, co teraz w morzu łez
Najlepsze dziś wypełni się.
Najlepsze dziś wypełni się.

NARODZENIA CZAS

Na ziemi śpi mrok i wieje wiatr
Za progiem już noc w Narodzenia czas
Dziś stajnią jest dom i z siankiem kąt
tuli się Dziecię do Matczynych rąk.

Śpij Synku noc jasna dziś gwiazdy nie gasną
Przy Tobie jest Matka i kocha Cię.
Śpij Synku mój i oczka zmruż
Dziś Twoja jest nocka więc zaśnij już.

Świat stroi swój dom w gwiazdkowe dni
I śpiewa nam dzwon kolędowe sny
Dziś budzi nas świat przy blasku gwiazd
Srebrzy się niebo w narodzenia czas.

Śpij synku mój mały, do Ciebie świat cały
Dziś biegnie i dary Ci przynieść chce.
Śpij Synku mój i oczka zmruż
Dziś Twoja jest nocka więc zaśnij już.

NARODZIŁ SIĘ

Narodził się pośród jasnych gwiazd,
by pokój nieść, nieść na cały świat
Żeby każdy z nas mógł spokojnie żyć,
On przyszedł tu by zbawienie dać.

Gdy cicha noc przeszła siedem gór;
zmienił się świat, przyszedł biały czas.
Gdy On przyszedł tu, wtedy cały świat
zrozumiał, że chce zbawienie dać.

Królowie trzej poszli w ciemną noc,
by znaleźć Go i pokłonić się
A gdy przyszedł czas każdy wiedział, że
On przyszedł tu by zbawienie dać

Choć dawno to było, to każdy z nas pamięta; Czeka na ten dzień człowiek czarny, biały, żółty. Każdy wie, że przyjdzie Zbawiciel, Który da nam wszystkim siłę, da nam pokój, da nam miłość. I każdy będzie mógł wybaczyć każdemu, I każdy będzie mógł pokochać każdego.

NARODZIŁ SIĘ JEZUS

Podążą Józef z Maryją
Szukają wśród nocy spoczynku
W gospodzie brakło już miejsca
W stajence się chyba ukryją.

I narodził się Jezus
W żłóbeczku w Betlejem, w Betlejem
I narodził się Jezus
W żłóbeczku w Betlejem, w Betlejem.

NARODZIŁ SIĘ JEZUS

W ta grudniowo, cicho noc,
Przyszoł do nos wielki Bóg.
By wypełnić swą miłością
Nasze serca.
I choć zimno było mu,
Błogosławiył cołki lud.
I malutkie wznosiył w góra swe rączęta.

Tam w stajence się narodził
Mały Jezus.
On swe życie ofiarowoł
Za swój lud.
I dziś za to złóż głymboki
Pokłon Jemu.
By narodził się,
Wypełnił wielki cud.

Swym przybyciym zmiynił świat.
Ludzie lepsi stali się.
Bo poświęcił do nos wszystkich
Życie swoje.
Za to wdzięczny jemu bydź
Bo On mocno kocho cię.
Jo tyż z chyncią Mu powierza
Losy moje.

Tam w stajence się narodził
Mały Jezus.
On swe życie ofiarowoł
Za swój lud.
I dziś za to złóż głymboki
Pokłon Jemu.
By narodził się,
Wypełnił wielki cud.

Tam w stajence się narodził
Mały Jezus.
On swe życie ofiarowoł
Za swój lud.
Jo za dobroć, chca dziękować
Dzisioj Jemu.
Bo zbawienio już
Się spełnił wielki cud.

NARODZIŁ SIĘ JEZUS CHRYSTUS

Narodził się Jezus Chrystus, bądźmy weseli,
chwałę Mu na wysokości nucą Anieli:
Gloria, gloria, in excelsis Deo!
Gloria, gloria, in excelsis Deo!

Na kolana wół i osioł przed Nim klękają,
Jego swoim Stworzycielem, Panem uznają.
Gloria, gloria, in excelsis Deo!
Gloria, gloria, in excelsis Deo!

Pastuszkowie przybiegają na znak im dany,
cześć oddają i witają Pana nad pany.
Gloria, gloria, in excelsis Deo!
Gloria, gloria, in excelsis Deo!

Trzej Królowie przyjechali z wielkimi dary,
złoto, mirra i kadzidło, oto ofiary.
Gloria, gloria, in excelsis Deo!
Gloria, gloria, in excelsis Deo!

I my także chwałę dajmy Dzieciątku temu,
jako Panu nieba, ziemi, Zbawcy naszemu.
Gloria, gloria, in excelsis Deo!
Gloria, gloria, in excelsis Deo!

NARODZIŁ SIĘ JEZUS CHRYSTUS

Narodził się Jezus Chrystus, bądźmy weseli.
Chwałę Mu na wysokości nucą Anieli:
Gloria, gloria in excelsis Deo.
Gloria, gloria in excelsis Deo.

Pastuszkowie przybiegają na znak im dany.
Cześć oddają i witają Pana nad pany,
Gloria, gloria in excelsis Deo.
Gloria, gloria in excelsis Deo.

I my także chwałę dajmy Dzieciątku temu,
Jako Panu nieba, ziemi, Zbawcy naszemu:
Gloria, gloria in excelsis Deo.
Gloria, gloria in excelsis Deo.
Gloria, gloria in excelsis Deo.
Gloria, gloria in excelsis Deo.

NARODZIŁ SIĘ NAM ZBAWICIEL

Narodził się nam Zbawiciel. - Jezus Chrystus. Odkupiciel,
w Betlejem, żydowskim mieście, z Panny Maryi czystej.

Maryja, Panienka czysta, porodziła Jezu Chrysta;
Tegoż w pieluszki powiła - a do żłobu włożyła.

Gdy pasterze w nocy paśli, stanął przy nich Anioł jasny.
Widząc taką jasność Boską, bali się trwogą wielką.

Rzekł im anioł: "Nie bójcie się, ale się z tego weselcie!
narodził się Zbawiciel wam, Który nazwan Chrystus Pan".

Tedy Anieli śpiewali - a wielkim głosem wołali.
"Chwała Bogu z takiej łaski - w niebie na wysokości!"

Chwała, chwała, Chryste, Tobie - z Ojcem, z Duchem Świętym w niebie,
żeś się dla nas tak uniżył, a lud swój wyswobodził.

NASTRÓJ ŚWIĄT

Świąteczne drzewko i świeczek blask...
Śnieg za oknami, miganie gwiazd...
Domowy spokój i bliskich krąg...
- Wszystko to składa się na nastrój świat!

Świąteczne ciasta, świąteczny stół...
Radość i czułość - tak pól na pól...
Wspólny opłatek i uścisk rak...
- Wszystko to składa się na nastrój świat!

Świąteczne granie, świąteczny śpiew...
Wspólnej modlitwy przy stole szept...
Nocą Pasterka, świąteczny dzwon...
- Wszystko to składa się na nastrój świat!

Znów dzwoni dzwon...!
Znów nastrój świąt...!

Świąteczne dary i życzeń splot...
Chwile refleksji i serca wzlot...
Zbudzenie uczuć, co zwykle śpią...
- Wszystko to składa się na nastrój świąt!

Znów dzwoni dzwon...!
Znów nastrój świąt...!

strona 1 z 8 <   1 2345678  >