strona 1 z 2 <   1 2  >

IDZIESZ PRZEZ WIEKI

Idziesz przez wieki, krwią znaczysz drogę, twardą od cierpień i bólu.
Krzyż niesiesz ciężki, koisz ból, trwogę, o, Jezu Chryste, nasz Królu.

Króluj nad nami, władaj sercami, niech wszędzie płonie znicz wiary:
Niech zew miłości, wiary, ufności, kwiat wiedzie pod Twe sztandary.

Książę pokoju, okaż swą chwałę, odnów świat Boskim Twym tchnieniem.
Pogrom, co w pysze twarde, zuchwałe, ozłoć nas łaski promieniem.

Cichy Baranku, boże Miłości, rozpal przed nami swe zorze.
Naucz nas męstwa, świętej cichości, prowadź nas w niebo, nasz Boże.

IDĄ ŚWIĘTA

Las stracił swe kolory
W konarach słońce lśni
Idą święta, idą święta
Puszysty biały welon
Otulił ciszą dni
Idą święta, to jest nowy rok

Gdy kolory w zaspach śniegu
zasypiają
Na zapiecku w domu smacznie
kocur śpi
Potrawami wigilijny
zastawiamy stół
To święta, to jest nowy rok

Jemiołą przystrojony
Cudownie cały dom
Idą święta, to już święta
Choinek blask zielonych
Z radości serce drży
Idą święta, to jest nowy rok

Gdy kolory w zaspach śniegu
zasypiają
Na zapiecku w domu smacznie
kocur śpi
Potrawami wigilijny
zastawiamy stół
To święta, to jest nowy rok

Zdrowia szczęścia dzisiaj wszystkim
Wam życzymy
Szczęśliwego roku i spokojnych dni
Byśmy w zgodzie i w pokoju żyli
w domu tym
Na święta, na ten nowy rok.
Gdy kolory w zaspach śniegu
zasypiają
Na zapiecku w domu smacznie
kocur śpi
Potrawami wigilijny
zastawiamy stół
To święta, to jest nowy rok
Zdrowia szczęścia dzisiaj wszystkim
Wam życzymy
Szczęśliwego roku i spokojnych dni
Byśmy w zgodzie i w pokoju żyli
w domu tym
Na święta, na ten nowy rok.

IDĘ DO CIEBIE

Idę do Ciebie idę całym mym życiem, Panie
By Cię odnaleźć w stajni w żłobie na wiązce siana.
Dziwię się więc ogromnie niezmiernie niepojęta
Iż w nędzy poniżeniu wszechmocnych świętych święty
Tak trudno mi zrozumieć cierpienia tajemnicę
Że Ty w ubóstwie chłodzie, że łzy na Matki licach
Tak trudno nagiąć życie choinką zielenione
Do samotności w polu stajenki opuszczonej.
I wzgarda, odrzucenie wciąż żywo boli jeszcze
A Ty tak wprost z niebiosów usianych gwiezdnym deszczem.
A Ty Bóg wielkiej chwały Pan światów ponad Pany
Leżysz jak płatek kwiatu na ludzkie stopy zdany.
I każde serce puste, malutkie, umysł ciasny
Przez wieki patrząc w Ciebie będzie miał sąd swój własny.

Idę mym życiem Panie powoli, utrudzona
Pragnąc przed Twoim żłóbkiem upaść, choćby zemdlona
Byle zaświadczyć sercem przez losów mych zawiłość
Moje wpatrzenie w Ciebie, mą wiarę i mą miłość.

IDŹMY TULMY SIĘ JAK DZIATKI

Idźmy tulmy się jak dziatki do serca Maryi Matki,
Czy nas nęka życia trud, czy to winy czerni brud.
Idźmy, idźmy ufnym krokiem, z rzewnym sercem, łzawym okiem.
To serce zna dzieci głos, odwróci bolesny cios.

A to serce dobroć sama, najczulszej z córek Adama,
Jest otwarte w każdy czas, samo szuka, wzywa nas:
Pójdźcie do mnie, dziatki moje, wyczerpnijcie łaski zdroje,
Kto mnie znajdzie, tycie ma, Temu Syn zbawienie da.

To Maryi serca chwałą, że zgubionym Zbawcę dało;
Jemuś winien, świecie, cud, że Bóg zstąpił zbawić lud.
Pod Nim Jezusa nosiła, do Niego czule tuliła,
Wychowała, by Bóg Syn zgładził długi naszych win.

Więc do Ciebie, jak do matki idziem, tulim się, Twe dziatki:
Matko, ulżyj życia trud, zmyj z serc naszych winy brud!
Ty nas kochasz, a my Ciebie, niech się z Tobą złączym w niebie.
Matko, kto nie kocha cię, Dzieckiem Twym nie zowie się!

IMIĘ KTÓRE KOCHAM

Imię, które kocham - Maryja
W sercu moim noszę - Maryja
Szeptem wypowiadam i z miłością śpiewam

Maryja, Matka Chrystusa i moje Maryja, Maryja sam Ojciec Bóg nam Ją dał.

W sercu rozmodlonym - Maryja
Bólem skołatanym - Maryja
W sercu rozśpiewanym do Niej się uśmiecham.

Tobie się oddaję - Maryjo
Twego słuchem głosu - Maryjo
Czegóż mam się lękać, gdy Ty jesteś ze mną.

IDZIE, IDZIE BÓG PRAWDZIWY

Idzie, idzie Bóg prawdziwy, idzie Sędzia sprawiedliwy;
Stańmy wszyscy równym kołem i uderzmy przed Nim czołem.

Idzie, idzie Bóg łaskawy, idzie Twórca wszego prawy.
Stańmy wszyscy równym kołem i uderzmy przed Nim czołem.

Idzie, idzie Król przemożny, idzie Pan wielce wielmożny;
Stańmy wszyscy równym kołem i uderzmy przed Nim czołem.

Idzie, idzie światłość wieczna, idzie ku nam Moc przedwieczna:
Stańmy wszyscy równym kołem i uderzmy przed Nim czołem.

Idziesz, idziesz miły Panie, a gdzie Twój Majestat stanie,
Niechaj tam, stanąwszy kołem, na wiek wieków bijem czołem.

IDĄ WYSŁAŃCY

Idą wysłańcy zwiastujący pokój,
Który przynosi miłość i zbawienie,
Który pozwala dostrzec Boga wokół,
Który rozjaśnia nam noc.

Weselmy się radosnym śpiewaniem,
Chwalcie Boga swym oczekiwaniem.
A kiedy przybędzie, wysłucha każdego
I królował będzie nam.

IDĘ MARIO DO CIEBIE

Po drabinie z drzew, drogą co się w słońcu mieni,
z pól rozgrzanych w cień, aż za siódmą górę
niesie mnie wiatr, niesie wiatr.
Gubię w tyle czas, toczę myśli swe po ziemi,
widzę w dali blask, dziś już dobrze wiem,
że tam jest mój dom, tam mój dom.

Idę Mario do Ciebie, biegnę do Twoich stóp
Idę Mario do Ciebie, biegnę do Twoich stóp

Zbieram Twoje łzy rozrzucone na bezdrożach,
chcę powstrzymać je, chcę pokonać grzech
nim przyjdzie ten dzień, jasny dzień.
Wtedy pomóż mi unieść głowę ku światłości,
w ciemnych rysach Twych niech zagości uśmiech
ciepły jak wiatr, ciepły wiatr.

Wtedy pozwól mi unieść głowę ku światłości,
w ciemnych rysach Twych niech zagości uśmiech
ciepły jak wiatr, ciepły wiatr

IDĘ SAM

Idę sam ulice w deszczu lśnią, dziesiątki mijam bram
Idę sam ma radość dłonią swą prowadzi serca w tan
Miasta szum kościołów dobry mrok i ciepło łaski Twej
Drogi grunt w kałuży srebrna pieśń to śpiewa serce me

Bogu Ojcu chwała, Chrystusowi chwała
I Duchowi chwała śpiewam poprzez wiatr

Wolnym być modlitwą składać dzień przez pracę, drogę, śpiew
Wolnym być i rytm zwyczajnych drzew składać w korony drzew
O Panie mój jak dobrze z Tobą iść, z Tobą przeżywać świat
Panie mój dla Ciebie spada liść o Tobie szumi wiatr

IDZIE SYN

Idzie syn ma dwie puste ręce i serce pełne trosk,
Dokąd tak można wciąż iść, dokąd tak można brnąć

Powróci syn, powróci do Ojca, zamieszka znów w starym domu
Ucałuje dłoń przyjazną, ojcowską i zostanie wierny do końca

Idzie syn ma dwie puste ręce, sam nie wie dokąd iść
Może wróci do Ojca, przeprosi, na nowo zacznie żyć

Wraca syn ma dwie puste ręce, a w oczach wielkie łzy
„To mój syn” Ojciec go czeka, otwiera domu drzwi

Powrócił syn, powrócił do Ojca, zamieszkał znów w starym domu
Ucałował dłoń przyjazną, ojcowską i pozostał wierny do końca

IDZIEMY W RYTM PIEŚNI MIŁOŚCI

Idziemy w rytm pieśni miłości,
śpiewając na cześć Króla Chwał.
Ma moc, aby piekło otworzyć,
uwolnić od grzechu i zła.
Niesiemy więc flagę zbawienia,
a Jezus, nasz Mistrz i nasz Pan,
to armia czcicieli stoi z Nim wraz,
w ogniu ochrzczona, niosąca tej chwały blask.

Wznosimy krzyk! Zwycięski krzyk!
Gdyż Baranka Krwią zwyciężyliśmy
i słowem naszych ust.
A walka trwa! Dla Pana Chwał
swe życie składamy, by tryumf Chrystusa
w tym świecie mógł brzmieć!

IDZIEMY ZA TOBĄ

Modlitwa największą siłą jest świata;
Tyś to powiedział ojcze Jordanie.
My w to wierzymy, Bogu ufamy,
Twoi synowie - salwatorianie.

Idziemy za tobą Franciszku drogi,
W smutku, radości, zawsze gotowi
Nieść Zbawiciela tam, gdzie zwątpienie,
Wciąż wypraszając ludziom zbawienie.

Idziemy za tobą Franciszku drogi,
Wśród prześladowań, lecz zawsze gotowi
Umocnić wiarę, nadzieję wzbudzić.
Rozdając miłość warto się trudzić.

Dopóki żyje na świecie człowiek,
Który wciąż nie zna, nie kocha Jezusa,
Musimy głosić Dobrą Nowinę,
Świadczyć na co dzień, sercem nauczać.

Modlitwa największą siłą jest świata;
Tyś to powiedział ojcze Jordanie.
My w to wierzymy, Bogu ufamy,
Twoi synowie - salwatorianie.

II PIEŚŃ SŁUGI PAŃSKIEGO

Wyspy dalekie, narody wszystkie
Tak mówi Pan, Święty Izraela:
"Do tego, kto ma życie sponiewierane,
Jest wzgardą ludów, do sługi panujących"
Ja w dzień zbawienia wysłucham Ciebie
W dniu Mojej Łaski wspomogę Ciebie
Lecz Syjon mówi - "Bóg mnie opuścił"
- Jak może matka zapomnieć o swym dziecku?

Królowie Cię ujrzą, ujrzą i staną zdumieni
Książęta całej ziemi na twarz upadną
Bo ja Cię wybrałem, ja Cię wybrałem!

"Lecz choćby nawet matka
Zapomniała o swym dziecku
Ja nie zapomnę, Ja nie zapomnę Ciebie
Popatrz, na moich dłoniach mam cię wypisaną

Na moich dłoniach mam cię wypisaną"
Królowie Cię ujrzą, ujrzą i staną zdumieni
Książęta całej ziemi na twarz upadną
Bo ja Cię wybrałem, ja Cię wybrałem!

IDŹCIE NA CAŁY ŚWIAT

Idźcie na cały świat i nauczajcie wszystkie narody!

Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało.
Proście więc Pana żniwa, - żeby wyprawił robotników na żniwo swoje.

Nie wyście Mnie wybrali, - ale Ja was wybrałem
i przeznaczyłem was na to, - abyście szli i owoc przynosili.

To wam przykazuję, - abyście się wzajemnie miłowali.
Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami Moimi, - jeśli będziecie się wzajemnie miłowali.

Jak Ojciec Mnie posłał, - tak i ja was posyłam.
Weźmijcie Ducha Świętego - i bądźcie Moimi świadkami aż po krańce ziemi.

Przyszedłem ogień rzucić na ziemię - i jakże pragnę, żeby on zapłonął.
Duch Święty, którego Ojciec pośle w Moim imieniu, - On będzie świadczył o Mnie.

IMIĘ PANA CHWALMY WCIĄŻ

Imię Pana chwalmy wciąż
Imię Pana chwalmy wciąż
Imię Pana chwalmy wciąż
Najwyższy On Najwyższy On
Bo imię Pana mocną twierdzą,
Z radością biegniemy tam, by chwalić Go.
Z radością biegniemy tam, by chwalić Go.

IT'S O'K'

Kiedyś gdy w sercu mym zebrały chmury się
Zatelefonowano pod mój dach z głębin deszczowych mgieł
Dzwonił ktoś bliski mi kto wstrzymał w sercu deszcz
Rzucił mi taki tekst, że do dziś słyszę go

It`s O'K, it`s all right grzmi aniołów pełen raj
It`s all right, it`s O'K spokój jest w dzielnicy twej

Wówczas gdy ciepły szept przeniknął blady czas
Zapoczątkował się na drodze mej szarej nadziei ślad
Odżył znów zawsze, wciąż niedoceniany szlak

IDĄ Z DALA

Idą z dala, idą utrudzeni, Z wszystkich lądów płynie w niebo śpiew
Pieśń miłości wiary i nadziei, Wędrujących ludzi śpiew.

Idą dzieci w Ojca dom, Idą z dala tysiące już lat
Ramię w ramię, w dłoni dłoń, Każdy w drodze spotkany to brat.

Chociaż czasem cel z oczu znikł, każdy dobrze wie dokąd iść.
Bo, gdy dzieciom trudno jest żyć, Dobra Matka dodaje im sił.

Chociaż smutek czyha co krok, nad głowami burza im grzmi,
Chociaż z trudem idą przez mrok, Ale w sercach blask słońca im lśni.

IDEAŁ NIEBA

W porannym słońcu krzyż rzucony od Golgoty przez świat cały
Jest pod nogami świadkiem naszym Stąd on rozsądzi kto wart nieba.
O niebie powieść snuć jest łatwo Gdy krzyż samotny w tyle leży
W antykwariacie, stoczony w polu Rdzą różnych myśli i nadziei.

Ideał nieba nie jest łatwy Mimo że spływa kroplą deszczu
Kiełkuje w huku bicia serca Latami wrasta w życia glebę.

Niebo woła o prawdę słowa Która podnosi krzyż zbrukany
Złością która zamyka serca Która rozciąga głos sumienia.
Z krzyżem powstaje nowa rodzina Nowy dom kryty nową strzechą
Dom, w którym pali się nadzieja Pieczętowana trudem słowa.

IDĘ DO CIEBIE

Idę do Ciebie, cieszę się życiem Cieszę się tym co mam
Chcę Cię wysławiać Królowo moja Matko jedyna ma.
Kocham Cię, o tym wiesz, ze mną bądź, proszę Cię,
Proszę Cię, wołam Cię Królowo moja, Królowo moja.

Cieszę się kiedy jesteś ze mną Kiedy wiem, że nie jestem sam
Maryjo, o Matko moja.
Matko wskaż mi do nieba drogę Drogę wprost ze śladami Boga
Maryjo, o Matko moja.

Jak Ci dziękować Matko mam Serce me pełne jest Twojej chwały
Więc składam Ci serce me, modlitwy me, o Maryjo.

IDĘ Z RADOŚCIĄ

Idę z radością, Panie, Tobie śpiewając, Do Ciebie wciąż się garnę.
Ci, którzy w życia rolę wsiewają pokój I Twej miłości ziarno.

Idą i niosą nam nadzieję Gdy dziś tak pokoju ludziom brak.
W świecie co szuka i się chwieje I czeka na miłości znak.

Idą i niosą w dłoniach troskę świata, Co dobra, prawdy chce
I słyszę wieczną ludzi piosnkę, By w dobro zmienić co złe.

A gdyby kiedyś moje serce Zraził nienawiści jad.
Zapłaczę żalem w swej udręce Bo w duszy mej pustkę pozna świat.

strona 1 z 2 <   1 2  >