strona 1 z 2 <   1 2  >

HEJNAŁ WSZYSCY ZAŚPIEWAJMY

Hejnał wszyscy zaśpiewajmy, Cześć i chwałę Panu dajmy, Nabożnie k'Niemu wołajmy.

Mocny Boże z wysokości, Ty światłem swej wszechmocności Rozpędź piekielne ciemności.

Jużci ona noc minęła, Co wszystek świat ucisnęła, A początek z grzechu wzięła.

Na to Boży Syn jedyny, By ciemności zniósł i winy, W żywot wstąpił świętej Panny.

Temu Bóg dał nas w opiekę, By czartowską zniósł z nas rękę I piekielna odjął mękę.

Ten łaskawie nas przyjmuje, Z wiecznych ciemności wyjmuje, Światłość zbawienną gotuje.

Tylko nam ta noc zostanie, Co jest na odpoczywanie, A odnawia pracowanie.

Lecz i prace i wsze sprawy Da szczęśliwe Bóg łaskawy, Byle Bogu był człek prawy.

Boże, prawdziwa światłości, Ty oświeć nasze ciemności, Wiodąc do swojej jasności.

Daj nam szczęśliwe powstanie, Twojej łaski przeżegnanie, A dobroci wysławianie.

HEJ KOLĘDA, KOLĘDA

W grudniowe noce, w zimowe noce,
Dzieciątko Boże z zimna dygoce.
Idzie przez pola pokryte szronem,
wiatr Mu wydzwania piosnki znajome.

Hej kolęda, kolęda, hej kolędy to czas.
Kto ogrzeje rączęta, kto schronienie Mu da?

Tyle tych domów i okien tyle,
może Go schronią choćby przez chwilę,
może przygarną do serca ludzie,
może nakarmią, nim dalej pójdzie?

Hej kolęda, kolęda, hej kolędy to czas.
Kto ogrzeje rączęta, kto schronienie Mu da?

Świeczki się jarzą w świerkach zielonych
i złote gwiazdy wieńczą korony,
bo zewsząd dzwoni kolęda święta,
lecz o Nim, o Nim nikt nie pamięta.

Hej kolęda, kolęda, hej kolędy to czas.
Kto ogrzeje rączęta, kto schronienie Mu da?

HEJ KOLĘDO LEĆ

Spłoszony ptak, spłoszony dzień, grudniowy szron na szkle
Podchodzi noc pod ciepłą sień i śniegiem w oczy dmie.
Opada w dół zawiei ćma, w zamknięte bije drzwi
A w dali dzwon kolędę gra i konie krzeszą skry.

Hej kolędo leć, hej kolędo leć
Leć nad światem ośnieżonym, syp iskrami z gwiazd
Hej kolędo leć, hej kolędo leć
Obudź serca otwórz oczy, popatrz ludziom w twarz.

Już tańczy noc trzaskają drwa, przy stole miejsca dość
nie tylko dziś, każdego dnia wejdź gościu, przy nas siądź.
Spotkania gong w półmroku świec, dzień dawno padł bez tchu
Tak rodzi się serdeczność serc, pogoda jasnych słów.

Hej kolędo leć, hej kolędo leć
Leć nad światem ośnieżonym, syp iskrami z gwiazd
Hej kolędo leć, hej kolędo leć
Obudź serca otwórz oczy, popatrz ludziom w twarz.

HEJ W DZIEŃ NARODZENIA

Hej, w dzień narodzenia Syna jedynego
Ojca przedwiecznego, Boga prawdziwego
Wesoło śpiewajmy, Bogu chwałę dajmy.
Hej kolęda, kolęda.

Panna porodziła niebieskie Dzieciątko,
w złobie położyła małe Pacholątko:
Pasterze śpiewają, na multankach grają.
Hej kolęda, kolęda.

Skoro pastuszkowie o tym usłyszeli,
zaraz do Betlejem czym prędzej bieżeli
witając Dzieciątko, małe Pacholątko
Hej kolęda, kolęda.

HEJ W DZIEŃ NARODZENIA

Hej, w Dzień Narodzenia Syna Jedynego
Ojca Przedwiecznego, Boga prawdziwego:
Wesoło śpiewajmy,
chwałę Bogu dajmy.
Hej kolęda! Kolęda!
Hej kolęda! Kolęda!

Panna porodziła niebieskie Dzieciątko,
w żłobie położyła małe Pacholątko.
Pasterze śpiewają,
na multankach grają.
Hej kolęda! Kolęda!
Hej kolęda! Kolęda!

Kuba nieboraczek nierychło przybieżał,
śpieszno bardzo było, wszystkiego odbieżał.
Panu nie miał co dać,
kazali mu śpiewać.
Hej kolęda! Kolęda!
Hej kolęda! Kolęda!

I tak wszyscy społem wokoło stanęli,
Panu maleńkiemu wesoło krzyknęli:
Funda, funda, funda
Tota ritibunda
Hej kolęda! Kolęda!
Hej kolęda! Kolęda!
Hej kolęda! Kolęda!

HOSANNA ŚPIEWAJMY

Spójrz na ciemnym nieboskłonie lśnią miliardy złotych gwiazd
Gwiazdkę swoją każdy człowiek, życia płomyk w niebie ma.
Ale jedna najjaśniejsza błyszczy dzisiaj w nieba tle.
I iskierki odkupienia zamyślonym ludziom śle:

Hosanna śpiewajmy, cześć Jemu oddajmy
Zawitaj Panie na ziemi i pokój przynieś nam!

Co tak w piersiach nam kołacze i roznieca uczuć żar.
Serc miliony wspólnym zniczem świecą niby milion gwiazd.
Ale jedna najjaśniejsza błyszczy dzisiaj w nieba tle.
I iskierki odkupienia zamyślonym ludziom śle:

Hosanna śpiewajmy, cześć Jemu oddajmy
Zawitaj Panie na ziemi i pokój przynieś nam!

HULA WIATR

Hu, hu, hula wiatr...
Po polu się niesie.
Hej, hej, dziwna wieść,
Że w Betlejem mieście...

Hu, hu, hula wiatr...
W szopie się narodził.
Hej, hej, dziwna wieść,
Świata panicz młody.

Hu, hu, hula wiatr...
Aniołowie wszędy.
Hej, hej, dziwna wieść,
Śpiewają kolędy.

Hu, hu, hula wiatr...
Pasterze przybyli.
Hej, hej, dziwna wieść,
Dary położyli.

Hu, hu, hula wiatr...
Królowie klękają.
Hej, hej, dziwna wieść
I hołd Mu oddają.

Hu, hu, hula wiatr...
Ciesz się cała ziemio.
Hej, hej, dziwna wieść,
Świata los się zmienia!

Hu, hu, hula wiatr...
Po polu się niesie.
Hej, hej, dziwna wieść,
W tak ubogim mieście.

Hu, hu, hula wiatr...
Po polu się niesie.
Hej, hej, dziwna wieść,
W tak ubogim mieście.

Hu, hu, hula wiatr...
Po polu się niesie.
Hej, hej, dziwna wieść,
W tak ubogim mieście.

Hu, hu, hula wiatr...
Się niesie.
Hej, hej, dziwna wieść...

Hu, hu, hula wiatr...
Hej, hej, dziwna wieść...

Hu, hu, hula wiatr...
Po polu się niesie.
Hej, hej, dziwna wieść,
W tak ubogim mieście.

Hu, hu, hula wiatr...
Po polu się niesie.
Hej, hej, dziwna wieść,
W tak ubogim,
W tak ubogim mieście.

Hu, hu, hula wiatr...
Hej, hej, dziwna wieść,
W tak ubogim mieście.

Hu, hu, hula wiatr...
Hej, hej, dziwna wieść...
Hu, hu, hula wiatr...

HYMN O MIŁOŚCI

Za mało kochałem Cię Panie i nadal Cię kocham za mało
Ty jesteś światłem świata, ziemi promienną chwałą.
Ty jesteś jak powietrze, które mi daje życie
Jesteś wiatrem nadziei co budzi mnie o świcie.

Tęsknię za Tobą Boże, pragnę Cię jak ziemia
Odkryłem twoją miłość w niepojętych przestrzeniach.

Idę ku Twoim dłoniom tak, jak brat mój Franciszek
Pokochaliśmy Ciebie jak strumień kocha ciszę.

Jak woda kocha ciszę, jak sen miłuje ciało
Tak ja miłuję Ciebie. Ale zawsze za mało.

HEJ, JEZU, KRÓLEM TYŚ

Hej, Jezu, Królem Tyś
życie Twe uwalnia mnie,
będę sławić cały dzień
doskonałe drogi Twe.

Hej, Jezu, Panem Tyś,
chcę słuchać Twoich słów,
Twe Królestwo ujrzeć chcę,
wola Twa niech spełni się.

Chwała Barankowi, cześć,
weź mnie do ziemi swej.
Zwyciężymy w imię Twe,
ogłosimy rządy Twe.

Hej, o hej, o Lwie Judy,
jak potężnym jesteś Ty,
hej, o hej, o Lwie Judy,
jak wspaniałym jesteś Ty.

HEJNAŁ WSZYSCY ZAŚPIEWAJMY

Hejnał wszyscy zaśpiewajmy, cześć i chwałę Panu dajmy, nabożnie k'Niemu wołajmy.

Mocny Boże z wysokości, Ty światłem swej wszechmocności - rozpędź piekielne ciemności.

Jużci ona noc minęła, co wszystek świat ucisnęła, a początek z grzechu wzięła.

Na to Boży Syn jedyny, by ciemności zniósł i winy, w żywot zstąpił świętej Panny.

Temu Bóg dał nas w opiekę, by czartowską zniósł z nas rękę - i piekielną odjął mękę.

Ten łaskawie nas przyjmuje, z wiecznych ciemności wyjmuje, światłość zbawienną gotuje.

Boże, prawdziwa światłości, Ty oświeć nasze ciemności, wiodąc do swojej jasności.

HEJ JEZU

Hej Jezu Królem Tyś, życie Twe uwalnia mnie
Będę sławił cały dzień doskonałe drogi Twe
Hej Jezu Panem Tyś, chcę słuchać Twoich słów
Twe królestwo ujrzeć chcę, wola Twa niech spełni się

Chwała Barankowi cześć, weź mnie do ziemi swej
zwyciężymy w imię Twe, ogłosimy rządy Twe
Hej, o hej, o Lwie Judy jak potężny jesteś Ty
Hej, o hej, o Lwie Judy jak wspaniały jesteś Ty

HOSANNA

Hosanna, hosanna, Królowi Królów cześć
Wielbimy, wielbimy, wielbimy Panie Cię
Kochamy, kochamy, kochamy Panie Cię

Chwalmy Go najwyższy On i godzien wszelkiej czci

Chwalmy Pana śpiew niech brzmi

Zmartwychwstał król i żyje dziś

Chwalmy Go najwyższy On i godzien wszelkiej czci

HETMANKA

O Maryjo jesteś piękna.
Piękne włosy masz i oczy,
a Twe serce miłość sama,
Która zawsze nas jednoczy.

O Maryjo, Matko Boga,
bądź Ty zawsze naszą Matką.
Cała Polska dzisiaj woła,
abyś była nam Hetmanką,
abyś była nam Hetmanką.

O Dziewico, Mario święta,
Jakżeś wiele wycierpiała,
Kiedy Syn Twój, Jezus Chrystus,
Umęczony umarł za nas.

Dziś już wieki upłynęły,
A Ty w niebie nam królujesz,
Ciągle wstawiasz się za nami,
Gdy ktoś łaski potrzebuje.

HOMO HOMINI

Homo homini frater est
Homo homini frater est
Homo homini frater est
Homo homini frater est
O człowieka dzisiaj woła świat,
Wszędzie jest potrzebny człowiek brat,
Wszyscy pragną słyszeć słowa te:
Podaj rękę, bracie, nie smuć się.
Twoja miłość zmieni ludzki los,
Musisz zabrać więc w tej sprawie głos,
Powiedz wszystkim, którzy proszą cię:
Podaj rękę, bracie, nie smuć się.
Choćbyś stracił wiarę w cały świat,
Wierz w człowieka, on dla ciebie brat.
Ludzie w sercach noszą słowa te:
Podaj rękę, bracie, nie smuć się.

HOSANNA

Hosanna, hosanna, hosanna w wysokości
Hosanna, hosanna, hosanna w wysokości

Panie wznosimy głos, aby wywyższać Cię.
Nasze serca tak wielbią Cię,
Hosanna w wysokości.

Jezus, Jezus, Jezus Królem Królów jest
Jezus, Jezus, Jezus Królem Królów jest...

Chwała, chwała, Barankowi chwała, cześć
Chwała, chwała, Barankowi chwała, cześć

HABEMUS PAPAM

Ja wiem, konklawe wybór utajniony,
Na placu nieprzebrany tłum.
Watykan oczy świata tu zwrócone,
A mnie ciekawi, co On czuł.
Czy jakiś głos wewnętrzny go ostrzegał,
Że ciężar ten jest ponad siły.
Czy to, dlatego w przed dzień już w kolegium
Nie mówił nic, był jakiś inny.

A kiedy czarny dym nad bazyliką,
W bezchmurne niebo wciąż wzlatał.
Czy coś przeczuwał widząc swe nazwisko,
Pośród dostojnych kandydatów.
Czy w głębi duszy się spodziewał tego,
Bo przecież miał być papież włoski.
Gdy słyszał głos prymasa Wyszyńskiego,
Gdy Cię wybiorą musisz przyjąć dla Polski.

Habemus Papam, Habemus Papam,
Biały dym nad Watykanem.
Habemus Papam, Habemus Papam,
Przez wiatr na północ niesiony.
Habemus Papam, Habemus Papam,
Papież z dalekiego kraju,
Habemus Papam, Habemus Papam,
Gdzie dziś biją wszystkie dzwony.

I dzwon Zygmunta, jego dzwon umiłowany
Wawel radością oplata.
Ten kraj daleki, bliski przez wspólnotę wiary,
Habemus Papam, Habemus Papam.

Ja wiem, konklawe głosy się krzyżują,
Już ósme głosowanie trwa.
Już elektorzy bliski kres zwiastują,
A ja tak myślę, czy się bał?.
Co czuł, gdy Maksymilian Dyfyrstenberg,
Którego cenił tak Wojtyła,
Podszedł i objął go i szepnął w przerwie.
Bóg tutaj jest i Ciebie wzywa.

Co czuł, gdy małą chwilę po wyborze,
W ciszy, co prosto w serce kłuje.
Trwał pochylony, zgięty pod ciężarem
Nim nie powiedział, przyjmuję.
I te pamiętne słowa na balkonie,
Które Italia wielbić chce.
Nie wiem, czy będę umiał się wysłowić
W waszym, naszym języku włoskim,
Gdy się pomylę poprawcie mnie.

Habemus Papam, Habemus Papam,
Biały dym nad Watykanem.
Habemus Papam, Habemus Papam,
Przez wiatr na północ niesiony.
Habemus Papam, Habemus Papam,
Papież z dalekiego kraju,
Habemus Papam, Habemus Papam,
Gdzie dziś biją wszystkie dzwony.

I dzwon Zygmunta, jego dzwon umiłowany
Wawel radością oplata.
Ten kraj daleki, bliski przez wspólnotę wiary,
Habemus Papam, Habemus Papam.

Habemus Papam, Habemus Papam.

HABEMUS PAPAM

Warto wierzyć, że warto pięknie żyć,
Warto wierzyć, że warto radość nieść,
Warto wierzyć, że człowiek może dobry być,
Warto wierzyć, że to naszego życia treść.
Warto wierzyć.

Klękam przed przyjacielem,
Klękam przed uczniem swym.
Panie dałeś nam tak wiele,
Nad Watykanem biały dym.

Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja!

Klękam przed przyjacielem,
A ze mną cały kraj.
Panie dałeś nam tak wiele,
Wolność wyśnioną Polsce daj!

Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja!

Warto wierzyć, że miłość wiecznie trwa,
Warto wierzyć, że praca daje plon,
Warto wierzyć, że każdy człowiek szansę ma,
Warto wierzyć, że zabrzmi nasz zwycięstwa dzwon.
Warto wierzyć.

Klękam przed przyjacielem,
Klękam przed uczniem swym.
Panie dałeś nam tak wiele,
Nad Watykanem biały dym.

Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja!

Klękam przed przyjacielem,
A ze mną cały kraj.
Panie dałeś nam tak wiele,
Wolność wyśnioną Polsce daj!

Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!

Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Habemus Papam! Alleluja! Alleluja!
Alleluja!

HABIT

Ukochałeś prosty habit i Boga, ukochałeś Jego jarzmo i słowa,
Zrozumiałeś, co znaczy miłować i usiadłeś jak Maria u stóp Boga.
Wystarczyła ci sutanna uboga i ubogi wystarczył ci ślub,
Bo wiedziałeś, kim jesteś dla Boga i wiedziałeś, co Tobie dał Bóg.

Nie słyszałeś Jego słów i nie pukał w Twoje drzwi,
A jednak przybiegłeś do Niego.
On ci krzyż swój dać mógł wśród życiowych dróg,
Zapukałeś i stanąłeś u drzwi Jego.

Cóż ci Jezus może dać oprócz trudnej drogi,
Cóż ci mógł powiedzieć w powitaniu.
Dobrze wie jak trudne są Jego drogi
I najciszej mówi w powołaniu.

Przechodziłeś wiele chwil, wiele trudnych chwil,
Żegnałeś się z domem rodzinnym.
I wiedziałeś, że nie wrócisz już nigdy
I że życie to będzie już inne.

HEJ PAWLE

Hej, Pawle, Znów idziesz, co cię pcha?
Nadchodzi pora sztormów A Rzym wyszczerza kły.
Hej, Pawle, Wciąż myślę, co cię gna
Przez Europę dzika, Przez azjatyckie mgły.

Hej, Pawle, Czy ci nie szkoda krwi?
Ateny się odwrócą, Korynt pokaże drzwi.
Hej, Pawle, Szaleńcze Bożych dróg,
Czy samba nie wystarczy, A po co jeszcze krzyż?

Wiatr mocny wiał, Ktoś krzyczał: Szkoda tylu lat,
Jest noc, czy warto żyć?
Spotkałem go, Miał w oczach tamten jasny dom
I pełno było łez ...

Hej, Pawle, Nadzieję w sercu wskrzesz,
Gdy nienawiści obłęd Znów w cyrkach szerzy śmierć.
Hej Pawle, Rozpalaj ufność w nas,
Babilon przecież przegra W Apokalipsy czas.

HEN ZA CHMURAMI

Hen za chmurami tam chciałbym dawno już być.
Hen za chmurami tam z moim Zbawcą już żyć.

Wiem, że szykuje On Prześliczny dla mnie dom.
Hen za chmurami tam wśród gwiazd.

Wśród tych codziennych trosk kiedy ciężko jest mi
Do nieba wznoszę wzrok - Tu nadzieja ma tkwi.

Cierpienia moje, ból, choć na ziemi tej są
On jednak jest mój król, On radością jest mą.

strona 1 z 2 <   1 2  >