strona 1 z 10 <   1 2345678910  >

BOŻE WIECZNY, BOŻE ŻYWY

Boże wieczny, Boże żywy, Odkupicielu prawdziwy, Wysłuchaj nasz głos płaczliwy.

Któryś jest na wysokości, Schyl nieba, użycz litości, Spuść się w nasze głębokości.

O niebieskie góry srogie, Spuśćcie rosę na ubogie, Dajcie nam Zbawienie drogie.

Nie trzymajcie Przejrzanego, Chmury, swoim dżdżem naszego Przynieście Sprawiedliwego.

Przyjdź co rychlej, Miłosierny; O Boże, człowiek mizerny Ciebie czeka, Tobie wierny.

Obejdź się z nami łaskawie, Zmiłuj się w tak nagłej sprawie, Racz przyjść ku swej wiecznej sławie.

Odmień Panie, swój gniew srogi, Odmień, niech człowiek ubogi Nawiedzi Twe święte progi.

Usłysz płacz stworzenia Twego, Daj doczekać uciesznego Narodzenia Syna swego.

"Amen" krzykniem głosy swymi, By nas Pan Bóg ze świętymi Złączył poczty anielskimi.

BARDZO CICHA NOC

W ilu domach będzie dziś
Puste miejsce blisko drzwi?
Miejsce, co nie zajmie go
Żaden nocny, zagubiony gość.
Bardzo cicha noc.

Radość przystanęła w drzwiach,
Nie chce wejść, choć dom ten zna.
Wszystko pozbawione barw,
Każdy dźwięk ma dziś tęsknoty smak.
Bardzo cicha noc.

Znów zasypie wszystko śnieg
Prócz pustki po kimś, co
Tutaj zawsze z nami był
A teraz nie ma go.

Jakie morza dzielą nas
Pustynia, czas, czy mrok
Zapada w nas bardzo cicha noc.
Znów zasypie wszystko śnieg
Prócz pustki po kimś, co
Tutaj zawsze z nami był
A teraz nie ma go.

Jakie morza dzielą nas
Pustynia, czas, czy mrok.
Zapada w nas bardzo cicha noc.

W ilu domach będzie dziś
Puste miejsce blisko drzwi?
Zdjęcie w ramce, kartka, list
Zamiast tych, co tu nie mogą być.

Bardzo cicha noc.
Bardzo cicha noc.
Bardzo cicha noc.

BARDZO SMUTNA KOLĘDA

Moja kolęda będzie smutna,
Jak nasze życie połamane.
Moja kolęda będzie gorzka,
Jak codzienności naszej smak.

Jakby w tym wszystkim pogubiona
Po ludzku jutrem przestraszona.
Moja kolęda niepokorna,
Której do szczęścia tyle brak.

Czuję się niczym w wannie karp
Coś mocno tak uwiera duszę,
A tutaj święta i anioły
Mrugają do mnie spod jemioły.

Więc uśmiechając się przez łzy
Panią nadzieję proszę, by
Zeszła tu w noc grudniową z nieba,
Bo jakże bez niej dzisiaj śpiewać.

Bez niej kolęda będzie smutna
Jak nasze życie połamane.
Bez niej kolęda będzie gorzka,
Jak codzienności naszej smak.

Jakby w tym wszystkim pogubiona,
Po ludzku jutrem przestraszona.
Moja kolęda niepokorna,
Której do szczęścia tyle brak.

W stajence leży Boży Syn
Bezbronny jak te wszystkie dzieci,
Które zmieniają się w anioły
Wśród wojen, głodu i zamieci.

W oczach ich matek ból i troska,
A każda z nich jak Matka Boska
I o tym trzeba dziś pamiętać,
Bo w tym jest mądrość tego święta.

I o tym trzeba dziś pamiętać,
Bo w tym jest mądrość tego święta.

BETLEJEM POLSKIE

Dolina zwierząt ciemna tak, że giną drzewa,
a cisza jest, jak okna dalekiego blask.
Czai się w niej zagłady ognista ulewa,
księżyc dzwoni za chmurą, jak nad grobem kask.

Gubi się tu liczenie po omacku rąk,
oddychać ustom trzeba, żeby nie umarły.
Ta noc jest, jak zamknięty szczelnie grochu strąk,
do którego promienie słońca nie dotarły.

I śpiewają ten mroźny kolędowy czas,
a rzeka stoi w miejscu groźna w lód zakuta
i niesie się nią biała wigilijna nuta
przez doły ciała pełne, w którym oddech zgasł.

Każe mi me milczenie nie dobywać słowa
z płuc moich, z gardła mego, z niespokojnych snów,
i toczy się tak ziemia, jak odcięta głowa,
a nad nią słychać szelest żerujących słów.

Nauczeni przyzywać Boga po imieniu
zapomnieli swego, gdy naszła ich śmierć.
Wśród śnieżycy dreptają w niepewnym płomieniu
betlejemskiej gwiazdy nadzianej na żerdź.

I śpiewają ten mroźny kolędowy czas,
a rzeka stoi w miejscu groźna w lód zakuta
i niesie się nią biała wigilijna nuta
przez doły ciała pełne, w którym oddech zgasł.

I śpiewają ten mroźny kolędowy czas,
a rzeka stoi w miejscu groźna w lód zakuta
i niesie się nią biała wigilijna nuta
przez doły ciała pełne, w którym oddech zgasł.

I śpiewają ten mroźny kolędowy czas,
a rzeka stoi w miejscu groźna w lód zakuta
i niesie się nią biała wigilijna nuta
przez doły ciała pełne, w którym oddech zgasł.

BETLEJEM ŚWIĘTE

Betlejem święte, miasteczko wsławione,
Tyś przez proroków z dawna ogłoszone;
Według proroctwa Micheaszowego
z ciebie miał wynijść wódz ludu Bożego.

Już się spełniło dzisiaj to na tobie
Posiadasz Boga w maluczkiej osobie:
O jakże wdzięcznie brzmią anielskie pienia,
wyśpiewujące hymny uwielbienia.

Tych więc aniołów i my naśladujmy
Uczcijmy z nimi, z nimi się radujmy,
Wołając: “Witaj, o Panie nad pany,
przez Twych proroków z dawna obiecany.

Teraz do Pana przybliżmy się społem,
Cześć Mu oddajmy i uderzmy czołem,
Śpiewając: “Chwała bądź Bogu świętemu,
z przeczystej Panny nam narodzonemu!”

BĘDZIE KOLĘDA

Kolędujmy wszyscy wraz,
Bo już na to wielki czas.
Kolędujmy la la la
I szykujmy, co się da.

Baby dwie, baby dwie,
Rosną już pod pierzyną
Łapiąc smak,
Pulchne baby dwie.
Makutra, makutra,
Będzie nam aż do jutra
Tarła mak, tarła mak.

A pod choinką łeb schyla w dół,
Otarty z kurzu osioł i wół,
Kot ślepia mruży
I pyszni się stół, biały stół.

Jeszcze tatulo jemiołę
Wieszają ponad stołem,
Bo się zda, pod nią gęby dać.
Jezusie, Jezusie
Plamy są na obrusie,
Trza je prać, Trza je prać.

I stół ten oprzędzie,
Oj będzie, będzie kolęda. (Kolęda)
I u nas i wszędzie,
Oj będzie, będzie kolęda. (Kolęda)

Serca uleczy,
Zapłonie od świeczek
I dzień ten przeminie,
Kolęda popłynie, przez świat.

Potem w mig się zje,
Baby dwie,
Co rosły pod pierzyną,
By mieć smak,
Pulchne baby dwie.
Z makutry, z makutry,
Można by i do jutra
„Rąbać" mak „rąbać” mak.

A pod choinką łeb schyla w dół,
Otarty z kurzu osioł i wół,
Kot ślepia mruży
I pyszni się stół, biały stół.

Jeszcze jemioła, jemioła,
Zaśmiała się i zdoła,
Więc się zda pod nią gęby dać.
Jezusie, Jezusie,
Trza plamy na obrusie prać!
(la la la la la la)
(la la la la la la la)

Aż kolęda ścichnie ton,
Święta, święta i już po i już po.

BIAŁA KOLĘDA

W naszej kolędzie
inaczej będzie:
śnieżek biały, bielusieńki
zjawi się wszędzie.
Do tej białości
przyjdzie moc gości:
trzej Wiatrowie—Podmuchowie
i ludzie prości.

Świat się nam bieli,
śnieżni anieli
z pochmurnego nieba do nas
nocą sfrunęli.

Tak się zaczyna
pora jedyna:
noc rozwiesza błyskające
gwiazdy w choinkach.
Będą błyskały
dla śnieżnej chwały,
a kolęda powędruje
przez styczeń biały.

W mrozie na dworze
zziębnie niebożę!
Jak do moich drzwi zapuka,
to jej otworzę!

BIAŁA WIGILIA

Wigilia stanęła na progu
O cichej wieczornej godzinie,
Zabłysły światłami już domy,
Czekały jej przyjścia rodziny.
Wigilia usiadła przy stole,
Opłatkiem łamała się białym,
Zielenią stroiła pokoje,
Kolędy ją śpiewem witały.

Wigilia, Wigilia biała,
Pod dachem chaty bielonej,
Uboga czy strojnie ubrana,
W pałacu czy bosa za progiem,
W pałacu czy bosa za progiem.
Wigilia, Wigilia biała,
Samotnych, biednych, bogatych,
Serdeczna i zawsze ta sama
Jak wczoraj, jak dawniej przed laty,
Jak wczoraj, jak dawniej przed laty.

Wigilia przybiegła wesoła,
Przyniosła choinkę zieloną,
Prezenty czekały na stołach
Aż świece na drzewku zapłoną.
Wigilia zajrzała do nieba,
Już święci do stołu ją proszą,
Kolędy z Aniołem zaśpiewa,
Świat cały usłyszy ich głosy.

Wigilia, Wigilia biała,
Pod dachem chaty bielonej,
Uboga czy strojnie ubrana,
W pałacu czy bosa za progiem,
W pałacu czy bosa za progiem.
Wigilia, Wigilia biała,
Samotnych, biednych, bogatych,
Serdeczna i zawsze ta sama
Jak wczoraj, jak dawniej przed laty,
Jak wczoraj, jak dawniej przed laty.

BIAŁA ZIEMIA

Biała ziemia prosi Ciebie, Jezu,
abyś ludziom serca dzieci dał.
Biała ziemia prosi Cię, Maleńki,
abyś sercem świata został sam.

Maleńki, kochany, najmniejszy,
z Betlejem, z ołtarzy, z opłatka.
Maleńki, a przecież największy,
odwieczny, najbardziej współczesny.

Roznieć myśli wszystkich ludzi, Panie,
i kryształów lodu daj nam blask.
Przyjmij nasze słabe ludzkie serca,
a nam swoje Boskie serce daj.

Maleńki, kochany, najmniejszy,
z Betlejem, z ołtarzy, z opłatka.
Maleńki, a przecież największy,
odwieczny, najbardziej współczesny.

Maleńki, kochany, najmniejszy,
z Betlejem, z ołtarzy, z opłatka.
Maleńki, a przecież największy,
odwieczny, najbardziej współczesny.

BIAŁE ŚWIĘTA

W marzeniach widzę znów święta
te święta które znam sprzed lat
drzewa w światłach błyszczą
i dzieci milkną
wsłuchane w ciche dzwonki sań.

W marzeniach widzę znów święta
ślę kartki pełne ciepłych słów
niech radosny będzie ten czas
i niech święta białe będą znów.

W marzeniach widzę znów święta
te święta które znam sprzed lat
drzewa w światłach błyszczą
i dzieci milkną
wsłuchane w ciche dzwonki sań,

hmm...
Niech radosny będzie ten czas
i niech święta białe będą znów.

BIAŁY OPŁATEK

Kiedy wilijna noc gra nam ciszą
Puszystym śniegiem otulony świat
Lampki na drzewku lekko się kołyszą
Pachnie na stole chleba biały kwiat.

A tam w stajence cuda, cudeńka
Które hen w sianie zagrzebane są
Pasterze grają, łagodny wół klęka
Ktoś małą owcę lekko w rękę wziął.

A nam zostaje za ręce się wziąć
I bratnią miłość rozpalić od nowa
A potem razem przy drzewku siąść
Biały opłatek z szacunkiem całować.

Niechaj kolęda uleci wesoła
Śpiewajmy Panu czując ciepło rąk
Bratnią miłością złączeni od nowa
Zatoczmy ludzkiej życzliwości krąg.

Oddechy mówią na szybach kwiatami
A poza nimi jeszcze chaty zasp
I narodzenie Boże między nami
Przed którym klęczy w śniegu cały świat.

BIAŁY ŚNIEG I TY

Na szybach maluje mróz,
Srebrzyste i białe kwiaty,
Dla biednych i dla bogatych,
Mróz kwiaty, prosto z nieba zniósł.

Za oknem wicher i chłód,
Strach myśleć co by też było,
Gdyby nam tę naszą miłość
Bóg zmienił w lodowaty mróz.

Biały płot cały sad biały,
W puszystej bieli świat,
W bieli Ty, w bieli anieli
Śnieg z nieba na ziemię spadł.

Biały płot cały sad biały,
W puszystej bieli świat,
W bieli Ty, w bieli anieli
Śnieg z nieba na ziemię spadł.

Biały, biały śnieg, do tramwaju wbiegł
Za Twój kołnierz wpadł, i całkiem zbladł,
Biały, biały śnieg, biały cały świat
Z nieba, z nieba śnieg, na ziemię spadł.

Zazgrzytał, soplami mróz
I strasznie rozśmieszył dzieci
Bo zaraz gwiazdy zaświecił
Mróz gwiazdy prosto z nieba zniósł.

Za oknem zimowy dzień,
Strach myśleć co by też było,
Gdyby na tę naszą miłość
Padł końca lodowaty cień.

Biały płot cały sad biały,
W puszystej bieli świat,
W bieli Ty, w bieli anieli
Śnieg z nieba na ziemię spadł.

Biały płot cały sad biały,
W puszystej bieli świat,
W bieli Ty, w bieli anieli
Śnieg z nieba na ziemię spadł.

W tak radosny czas, bezmiar Bożych łask
Gdy zapłonął w nas choinki blask
Biały, biały śnieg, biały cały świat,
Z nieba, z nieba śnieg, na ziemię spadł.

W tak radosny czas, bezmiar Bożych łask
Gdy zapłonął w nas choinki blask
Biały, biały śnieg, biały cały świat,
Z nieba, z nieba śnieg, na ziemię spadł.

Biały płot cały sad biały,
W puszystej bieli świat,
W bieli Ty, w bieli anieli
Śnieg z nieba na ziemię spadł.

Biały płot cały sad biały,
W puszystej bieli świat,
W bieli Ty, w bieli anieli
Śnieg z nieba na ziemię spadł.

W tak radosny czas, bezmiar Bożych łask
Gdy zapłonął w nas, choinki blask
Biały, biały śnieg, biały cały świat,
Z nieba, z nieba śnieg, na ziemię spadł.

BO ZIMĄ

Tak dziś napadało, wszystko jest na biało
Biały dzień, biały ser, biały kruk
Wszystko jest białe.

Wciąż się dotykamy zmarzniętymi polikami
Patrzysz ty, patrzę ja na ten świat
Oszronione szyby.
Choinka się skrzy, a pod choinką jesteś ty.

Bo zimą potrzebne jest ciepło
I miłość by wszystkim przyjemnie
Się żyło, gdy dookoła mróz.

Nocą, gdy czekasz na tą pierwszą gwiazdkę
Prezenty, choinka, opłatek.
Uwolnij karpia niech pływa zdrów,
Bo święta przyszły już.

Wezmę cię na sanki jak królewnę z bajki,
Ty i ja i ten śnieg, co za pęd
Zjeżdżamy z górki.

Strojąc głupie miny urwę się z choinki
By w ten mróz ogrzać cię,
Ciepłem słów i pocałunków.
Choinka się skrzy, a pod choinką jesteś ty.

Bo zimą potrzebne jest ciepło
I miłość by wszystkim przyjemnie
Się żyło, gdy dookoła mróz.

Nocą, gdy czekasz na tą pierwszą gwiazdkę
Prezenty, choinka, opłatek.
Uwolnij karpia niech pływa zdrów,
Bo święta przyszły już.

I tak ciągle trwamy śniegiem zasypani
Cały świat minął nas, a my tu
Tacy szczęśliwi.

Mocno przytuleni śpiewamy kolędy
Cicha noc ty i ja śnieg i mróz,
Nadchodzą święta.
Wciąż śpiewam ci
Jak bardzo kocham cię w te dni.

Bo zimą potrzebne jest ciepło
I miłość by wszystkim przyjemnie
Się żyło, gdy dookoła mróz.

Nocą, gdy czekasz na tą pierwszą gwiazdkę
Prezenty, choinka, opłatek.
Uwolnij karpia niech pływa zdrów,
Bo święta przyszły już.

BOSY PASTUSZEK

Był pastuszek bosy, na fujarce grał,
Pasał w górach owce i w szałasie spał.
Nagle aniołowie z nieba w bieli przyfrunęli
Obudzili go, gdy spał, gdy spał.
Obudzili go, gdy spał, gdy spał.

Dziś do Betlejem trzeba nocą iść,
Bo narodzenia czas wypełnił dni,
Tam gdzie stajenka razem z bydlątkami
Leży Dzieciąteczko i na sianku śpi.

Świat na to czekał wiele już lat
I narodzenia dziś wita czas,
Biegnij pastuszku jasną drogą, niebo płonie,
Na niebie pierwszej gwiazdy blask,
Na niebie pierwszej gwiazdy blask.

Był pastuszek bosy, zimne nóżki miał,
Ale dobry anioł piękne butki dał.
Wziął pastuszek owce,
Pobiegł tak jak wiatr przed siebie,
A na niebie blask od gwiazd, od gwiazd.
A na niebie blask od gwiazd, od gwiazd.

Dziś do Betlejem trzeba nocą iść,
Bo narodzenia czas wypełnił dni,
Tam gdzie stajenka razem z bydlątkami
Leży Dzieciąteczko i na sianku śpi.

Świat na to czekał wiele już lat
I narodzenia dziś wita czas,
Biegnij pastuszku jasną drogą, niebo płonie,
Na niebie gwiazdy blask.

Dziś do Betlejem trzeba nocą iść,
Bo narodzenia czas wypełnił dni,
Tam gdzie stajenka razem z bydlątkami
Leży Dzieciąteczko i na sianku śpi.

Świat na to czekał wiele już lat
I narodzenia dziś wita czas,
Biegnij pastuszku jasną drogą, niebo płonie,
Na niebie pierwszej gwiazdy blask,
Na niebie pierwszej gwiazdy blask.

BOŻE DZIECIĘ W STAJENCE

Boże dziecię w stajence,
Matka je kołysze,
Miłość złoci jej ręce,
Nocka niesie ciszę.
Gdy się dziecię obudzi
Gwiazda wskaże drogę,
Biegną, biegną już ludzie
Jadą trzej królowie.

Gwiazda na niebie znajdzie stajenkę,
Tam Anioł śpiewa, ziemia przyklęka,
Dary przynoszą, dzieci witają,
I nóżkom bosym pokłon składają.

Cud się stał nad cudami
Bóg się dziś narodził,
Nie jesteśmy już sami
Jezus w dom nasz wchodzi.
Boże dziś Narodzenie,
Kolędują ludzie,
Niebo w gwiazdy promieniem
Świat do życia budzi.

Gwiazda na niebie znajdzie stajenkę,
Tam Anioł śpiewa, ziemia przyklęka,
Dary przynoszą, dzieci witają,
I nóżkom bosym pokłon składają.

BOŻE NARODZENIE

Popatrz już na niebie pierwsza gwiazda płonie,
W oknach domów błyszczą światła świec.
Rozgrzej w moich dłoniach swoje zimne dłonie,
Przytul się.

Niech w ten wieczór nasze serca się otworzą,
Innym sercom miłość daj.
Wigilijny stół nakryty pod jemiołą,
Czy przyniesie szczęście nam?

Boże narodzenie, radość czas miłości,
Przy rodzinnym stole uroczysty blask.
Zdrowie i dostatek niech tu zawsze gości,
Niechaj nigdy szczęście nie opuści nas.

Na gałęziach ptaki drzemią nastroszone,
Zza komina słychać świerszcza głos.
Czy gdzie indziej, w innej świata stronie,
Jest też taka noc?

Już kolęda cicho nad dachami płynie,
Na pasterkę wzywa dzwon.
Śnieżny puch na świerku i leszczynie,
Co przyniesie nowy rok?

Boże narodzenie, radość czas miłości,
Przy rodzinnym stole uroczysty blask.
Zdrowie i dostatek niech tu zawsze gości,
Niechaj nigdy szczęście nie opuści nas.

Boże narodzenie, radość czas miłości,
Przy rodzinnym stole uroczysty blask.
Zdrowie i dostatek niech tu zawsze gości,
Niechaj nigdy szczęście nie opuści nas.

BOŻY BLUES

Mhm...

Gdy świat w rozpuście,
Gdy świat w ciemnościach zła,
Błądził, pogrążał się.
Proroków głos,
Obwieścił nam,
Że narodził się wśród nas zbawiciel.
Swój tron zostawił,
Wśród nas pojawi się,
Boży syn,
Boży syn, Boży syn
Boży syn, Boży syn.
By męką swą,
By swoją krwią,
Odwieczny grzech z duszy ludzi zmyć,
Odkupić wielki grzech.

To prorocy obwieścili nam,
To prorocy obwieścili nam.

Narodził się Bóg,
Narodził się.

Gdy brat na brata,
Swą dłoń uzbrajał w miecz,
Mędrcy wieścili czas,
Gdy pośród nas pojawi się.
Odkupiciel nasz,
Aaa Boży syn.

To prorocy obwieścili nam,
To prorocy obwieścili nam.

To prorocy obwieścili nam,
Uuu,
To prorocy obwieścili nam,
Mmm,
Jee,
To prorocy obwieścili nam,
Obwieścili nam,
Obwieścili nam.

BÓG NARODZI SIĘ

Nadziei blask,
Aż po nieba kres.
Wigilii czas
Płonie światłem świec.
Poprzez ciszy mgłę
Z dala słychać śpiew.
Dziś wszystkim z nas,
Bóg narodzi się.

Życzenia szept,
Mknie ku gwiazdom wprost.
O dobry sen,
O spokojny los.
Teraz każda myśl,
Jasna jest jak śnieg.
Dziś wszystkim z nas,
Bóg narodzi się.

Nie pytaj mnie,
Jak wypada żyć.
Niewiele wiem,
Błądzę tak jak ty.
Wśród szaleństwa dni
Jak wytchnienia cień.
Dziś wszystkim z nas,
Bóg narodzi się.

Choć w sercu swym,
Nosisz tylko lud.
Ten jeden raz,
Uwierz w prawdy cud.
Gdy podniesiesz wzrok,
Nagle pojmiesz, że
Dziś wszystkim z nas,
Bóg narodzi się.

W stajence gdzieś,
Od pokoleń stu.
Dzieciątka sen,
Wkoło świat bez tchu.
Przez otchłanie lat,
Aż po czasu kres.
Dziś wszystkim z nas,
Bóg narodzi się.

Poprzez ciszy mgłę,
Z dala słychać śpiew.
Dziś wszystkim z nas,
Bóg narodzi się.

BÓG SIĘ NARODZIŁ

Bóg się narodził, radujcie się
Syn Boga Ojca bracia radujcie się.
Otwórzcie serca, otwórzcie drzwi
Śpiewajcie razem z nami
Śpiewajcie Mu,
Bo Jezus Pan nasz narodził się,
Z Kolędą do was idzie tu.

Przywiodła nas tu do waszych bram,
Ta, co Trzech Króli wiodła
I świeci wam.
Przywiodła gwiazda, otwórzcie drzwi
I razem z nami śpiewajcie mu,
Bo Jezus nam dziś narodził się,
Z Kolędą do was idzie tu.

Otwórzcie serca, oto Pan
Otwórzcie serca, oto Pan.

Stajenka biedna dziś gości Go
Jezusa Pana, bracia wiadomość tę
Dziś aniołowie przynieśli nam.
Śpiewajcie razem z nami
Śpiewajcie Mu,
Bo Jezus nam dziś narodził się,
Z Kolędą do was idzie tu.

BÓG SIĘ RODZI, GWIAZDA WSCHODZI

Bóg się rodzi, gwiazda wschodzi, Trzej Królowie od wschodu.
Tu z darami ofiarami, każdy swego narodu.
Do Betlejem, gdzie złożony z Pan
Chrystus narodzony, - jadą z licznymi dwory.

Lubo w żłobie, jednak sobie Dziecię Boga szacują,
otworzywszy skarb złożywszy wonność, mirę darują:
a w najczystsze Panny ręce, Matki Bożej
swej Panience wdzięczne dary złożyli.

Złoto Pana, a kapłana kadzidło oznaczało,
mira znakiem, mękę smakiem w darach tych wyrażało:
co Królowie gdy oddali, Pana w żłobie pożegnali
z matką Jego Maryją.

I my dary, z serc ofiary dajmy Panu z Królami,
miłość w złocie, zapach w cnocie, mirę gorzką i z nami:
Prosząc Pana poznanego, Boga w żłobie złożonego,
by nas niebem darował.

strona 1 z 10 <   1 2345678910  >