strona 1 z 6 <   1 23456  >

ARCHANIOŁ BOŻY GABRYJEL

Archanioł Boży Gabryjel - posłan do Panny Maryjej.
Z majestatu Trójcy Świętej - tak sprawował poselstwo k'Niej:
Zdrowaś Panno, łaskiś pełna, Pan jest z Tobą, to rzecz pewna.

Panna się wielce zdumiała - z poselstwa, które słyszała.
Pokorniuchno się skłoniła, jako Panna świątobliwa.
Zasmuciła się z tej mowy, nic nie rzekła Aniołowi.

Ale poseł z wysokości, napełnion Boskiej mądrości,
rzekł Jej: "Nie bój się, Maryja, najszczęśliwszaś, Panno miła.
Nalazłaś łaskę u Pana, oto poczniesz Jego Syna.

Jezus nazwiesz Imię Jego - Będzie Synem Najwyższego;
wielki z strony człowieczeństwa, a niezmierny z strony Bóstwa
Wieczny Syn Ojca Wiecznego, Zbawiciel świata całego".

"A jakoż by to mogło być, Jęła Panna k'niemu mówić,
Ja nie chcę męża nigdy znać". Jął Jej Anioł tak powiadać:
Iż Duch Święty z Swej miłości Sprawi to w Tobie w czystości.

Temu Panna uwierzyła. Przyzwalając tak mówiła:
O Pośle Boga wiecznego, Gdyż to wola Pana mego,
Toć ja służebnica Jego, Stań się według słowa twego".

Rychlej, niżby kto mgnął okiem, Stał się Syn Boży człowiekiem
W żywocie Panny najczystszej, Ze krwi czystego serca Jej,
Sprawą Boga wszechmocnego, Miłośnika człowieczego.

Bogu Ojcu Wszechmocnemu, Synowi Jego miłemu
i Duchowi Najświętszemu, Bogu w Trójcy Jedynemu
dziękujmy w uniżoności - za ten cud Jego miłości.

ACH, MÓJ JEZU JAK TY KLĘCZYSZ

Ach, mój Jezu, jak Ty klęczysz, w Ogrójcu zakrwawiony!
Tam Cię Anioł w smutku cieszył, skąd był świat pocieszony.

Przyjdź, mój Jezu, przyjdź, mój Jezu, przyjdź, mój Jezu, pociesz mnie,
bo Cię kocham serdecznie.

Ach, mój Jezu, jakeś srodze do słupa przywiązany,
za tak ciężkie grzechy nasze - okrutnie biczowany.

Ach, mój Jezu, co za boleść - cierpisz w ostrej koronie,
Twarz najświętsza zakrwawiona, głowa wszystka w krwi tonie.

Ach, mój Jezu, gdy wychodzisz - na Górę Kalwaryjską,
trzykroć pod ciężarem krzyża - upadasz bardzo ciężko.

A gdy, mój najmilszy Jezu, na krzyżu już umierasz,
dajesz Ducha w Ojca ręce, grzesznym niebo otwierasz.

Ach, mój Jezu, gdy czas przyjdzie, Że już umierać trzeba,
Wspomnij na swą gorzką mękę, Nie chciej zawierać nieba

Gdyś jest Sędzią postawiony Nad żywymi zmarłymi.
Zmiłujże się nad duszami W czyśćcu zostającymi!

Wieczny pokój, wieczny pokój, Wieczny pokój daj Panie!
W niebie odpuszczenie.
Przyjdź, mój Jezu, Przyjdź mój Jezu, pociesz mnie!
Bo Cię kocham serdecznie.

ACH, MÓJ JEZU UKOCHANY

Ach, mój Jezu ukochany, Toć masz twarde łoże.
Zdejmę ja Cię z tego krzyża. W sercu mym położę

Boś zbolały, zbiczowany, Okrutnie zraniony.
Proszę żebyś w sercu moim Był uspokojony

Dusza moja jak najlepiej Będzie się starała
Żeby Ciebie, Stwórcę swego Już nie obrażała.

ALLELUJA! BIJĄ DZWONY

Alleluja! Biją dzwony, głosząc w świata wszystkie strony,
że zmartwychwstał Pan! Alleluja, alleluja, alleluja!

Biją długo i radośnie, że aż w piersiach serce rośnie,
triumf prawdzie dan. Alleluja...

W majestacie Boskiej chwały idzie Chrystus Zmartwychwstały
między uczniów swych. Alleluja...

Dzień wesoły nam dziś nastał, Pan po męce zmartwychpowstał,
płynie pieśni ton. Alleluja...

ALLELUJA! JEZUS ŻYJE

Alleluja! Jezus żyje! - Już Go dłużej grób nie kryje,
w którym trzy dni spoczywał.

Alleluja! Przezwyciężył - Jezus czarta, co nas więził
w tej haniebnej niewoli.

Alleluja! Tryumfuje - prawda, a fałsz ustępuje
z ziemi oswobodzonej.

Alleluja! Złość zgromiona, a niewinność wyniesiona
odzyskała swe prawa.

Alleluja! Zmartwychwstały - jest zastawem wiecznej chwały,
którą krwawo wyjednał.

Alleluja! I my wiemy, iż z swych grobów powstaniemy,
jak nasz powstał Zbawiciel.

Wdzięcznym sercem Alleluja - zaśpiewajmy Alleluja
Zbawcy Zmartwychwstałemu.

A CÓŻ Z TĄ DZIECINĄ

A cóż z tą Dzieciną będziem czynili,
Braciszkowie mili że się nam kwili?
Zaśpiewajmy Mu wesoło i obróćmy się z Nim wkoło
hoc, hoc, hoc, hoc.
Zaśpiewajmy Mu wesoło i obróćmy się z Nim wkoło
hoc, hoc, hoc, hoc.

Ale drżysz od zimna, mój Aniołeczku,
leżąc w tym kamiennym, zimnym żłóbeczku.
Więc z osiołkiem, razem z wołem zagrzewać Cię będziem społem
hu, hu, hu, hu.

Podobno Dzieciątko, że głodne płacze,
Dlatego tak z nami nierade skacze.
Wiec ja Mu dam kukiełeczkę i masełka osełeczkę.
La la la la!

Już ci nie chce płakać Dziecina dłużej,
ale ukojone oczęta mruży.
Wiec Go włóżmy w kolebeczkę, zaśpiewajmy Mu piosneczkę.
Lu lu lu lu!

A CÓŻ Z TĄ DZIECINĄ

A cóż z tą Dzieciną będziem czynili,
Pastuszkowie mili, co się nam kwili?
Zaśpiewajmy Mu wesoło
I obróćmy się z Nim w koło.
Hoc hoc hoc hoc hoc.
Zaśpiewajmy Mu wesoło
I obróćmy się z Nim w koło.
Hoc hoc hoc hoc hoc.

Albo Pacholęciu w dudki zagrajmy
I na piszczałeczkach rozweselajmy.
Li li li li, moje dudki,
Skacz robaczku mój malutki,
Li li li li li!
Li li li li, moje dudki,
Skacz robaczku mój malutki,
Li li li li li!

Nie tak, nie tak cieszcie
Miłą dziecinę,
Ja Mu wnet laleczkę piękną uwinę.
La la la la, moje dziecię,
La la la la, moje życie, la la la la.
La la la la, moje dziecię,
La la la la, moje życie, la la la la.

Już ci nie chce płakać Dziecina dłużej,
Ale ukojone oczęta mruży,
Więc Go włóżmy w kolebeczkę,
Zaśpiewajmy Mu piosneczkę.
Lu lu lu lu lu!
Więc Go włóżmy w kolebeczkę,
Zaśpiewajmy Mu piosneczkę.
Lu lu lu lu lu!

A CZEMUŻ MÓJ JEZUS

A czemuż mój Jezus tak ubogo leży?
Ani po królewsku ni w drogiej odzieży?
Znać dlatego, by grzesznika, czartowskiego niewolnika
od piekła wybawił, przez ubóstwo zbawił.

Czemuż nie w pałacach rodzi się Dziecina,
wszak świat, niebo, ziemia Jego jest dziedzina,
ale w stajence ubogiej, na sianeczku w ten mróz srogi?
W kamiennym żłóbeczku zimno Paniąteczku.

Czemu nie w bogatej pościeli królewskiej,
nie pod pawilonem leży Pan niebieski?
Pajęczyna pawilonem, aby każdy był zbawionym,
kochaj Go serdecznie, będziesz żył z Nim wiecznie.

A TY DZIECKO ŚPIJ

Po co tutaj stoisz i na domy patrzysz?
Pokój mego dziecka chciałabym zobaczyć.

A ty, dziecko, śpij jak najdłużej
Słabe małe, nie budź się za wcześnie,
Bo jesteśmy ciągle w podróży
Od mieszkania do mieszkania w tym mieście.

Kiedy będziesz miała dla siebie mieszkanie?
Nie wiem. Przez lat siedem już czekamy na nie.

Gdzie postawisz, matko, kołyskę do spania?
W wynajętym kącie. W nie swoim mieszkaniu.

W maleńkim pokoju, tak jak Polska szarym
Rozwieszę pieluszki jak szumny transparent.

A WCZORA Z WIECZORA

A wczora z wieczora, a wczora z wieczora
z niebieskiego dwora, z niebieskiego dwora.
Przyszła nam nowina, przyszła nam nowina:
Panna rodzi Syna, Panna rodzi Syna.

Boga prawdziwego, nieogarnionego.
Za wyrokiem Boskim, w Betlejem żydowskim.

Pastuszkowie mali w polu wtenczas spali,
gdy Anioł z północy - światłość z nieba toczy.

Chwałę oznajmując, szopę pokazując,
chwałę Boga tego, dziś nam zrodzonego.

"Tam Panna Dzieciątko, miłe Niemowlątko,
uwija w pieluszki, pośpieszcie pastuszki!"

Natychmiast pastuszy śpieszą z całej duszy,
weseli bez miary, niosą z sobą dary.

Mądrości druhowie, z daleka królowie,
pragną widzieć swego - Stwórcę przedwiecznego.

Dziś Mu pokłon dają - w ciele oglądają.
Każdy się dziwuje, że Bóg nas miłuje.

I my też pośpieszmy, Jezusa ucieszmy
ze serca darami: - modlitwą, cnotami.

Jezu najmilejszy, ze wszech najwdzięczniejszy,
zmiłuj się nad nami - grzesznymi sługami.

ACH, UBOGI ŻŁOBIE

Ach ubogi żłobie, cóż ja widzę w Tobie?
Droższy widok, niż ma niebo, w maleńkiej osobie.
Droższy widok niż ma niebo w maleńkiej osobie.

Zbawicielu drogi, takżeś to ubogi!
Opuściłeś śliczne niebo, obrałeś barłogi.
Opuściłeś śliczne niebo, obrałeś barłogi.

Czyżeś nie mógł sobie w największej ozdobie
obrać pałacu drogiego, nie w tym leżeć żłobie?
obrać pałacu drogiego, nie w tym leżeć żłobie?

Gdy na świat przybywasz, grzechy z niego zmywasz,
a na zmycie tej sprośności, gorzkie łzy wylewasz,
a na zmycie tej sprośności, gorzkie łzy wylewasz.

Któż tu nie struchleje, wszystek nie zdrętwieje
któż Cię widząc płaczącego, łzą się nie zaleje,
któż Cię widząc płaczącego, łzą się nie zaleje.

Na twarz upadamy, czołem uderzamy,
witając Cię w tej stajence między bydlętami,
witając Cię w tej stajence między bydlętami.

Zmiłuj się nad nami, obmyj z grzechów łzami,
przyjmij serca te skruszone, które Ci składamy,
przyjmij serca te skruszone, które Ci składamy.

ACH, WITAJŻE POŻĄDANA

Ach, witajże pożądana perło droga z nieba
Gdy świat cały upragniony Anielskiego chleba
W ciele ludzkim Bóg jest skryty na pokarm ludziom obfity
Ciałem karmi, Krwią napoi by człowieka w chwale swojej
Między wybranymi policzył.

Czyliż nie dość Boskie Dziecię żeś na świecie z nami,
Ale jeszcze zimno cierpisz między bydlętami
Malusieńki Jezu w żłobie co za wielka miłość w Tobie
Czyliż nie są wielkie dziwy, w ludzkim ciele Bóg prawdziwy
Przyszedł na zbawienie człowieka.

O miłości niepojęta, jakżeś wielka była
Iżeś się tu z niebieskiego tronu sprowadziła
A to do pustej szopiny, o niesłychane nowiny,
Ach pokorny Baraneczku, Twój odpoczynek w żłobeczku
Z dalekiej podróży niebieskiej.

Niech ci Jezu będą dzięki za Twe narodzenie
Bo przez nie zacząłeś nasze sprawować zbawienie.
Miłość, która to sprawiła iż Cię do nas sprowadziła
Niech swą iskrą nas zapali abyśmy Cię miłowali
Teraz i bez końca w wieczności.

ADESTE FIDELES

Adeste, fideles, laeti triumfantes:
Venite, venite in Bethleem:
Natum videte Regem Angelorum:
Venite, adoremus, venite adoremus,
venite adoremus Dominum!

En grege relicto, humiles ad cunas
Vocati pastores approperant:
Et nos ovanti, gradu festinemus:
Venite, adoremus...

Aeterni Parentis splendorem aeternum
Velatum sub carne videbimus:
Deum infantem, pannis involutum,
Venite, adoremus...

Pro nobis egenum et foeno cubantem
Piis foveamus amplexibus:
Sic nos amantem quis non redamaret?
Venite, adoremus...

ANIELI W NIEBIE ŚPIEWAJĄ

Anieli w niebie śpiewają, Bogu cześć chwałę oddają;
wesele opowiadają, wszemu światu znać dawają. - Kolęda.

Narodził się nam Zbawiciel, wszego świata Odkupiciel.
Izajasz prorokował, że się z Panny narodzić miał. - Kolęda.

Otóż się nam już narodził, by świat z grzechów wyswobodził.
Anioł pasterzom objawił, że się na świat Jezus zjawił. - Kolęda.

W Betlejem, żydowskim mieście, tam się do Niego pośpieszcie;
leży w żłobie łzy roniący - Zbawiciel nasz wszechmogący. - Kolęda.

Wdzięczna to nowina była, Panna Syna porodziła.
Śpiewajmyż Mu nowe pienie - za to Jego narodzenie. - Kolęda.

Cześć, chwała na wysokości, pokój ludziom na niskości;
Niech Bóg pochwalony będzie - w niebie, na ziemi i wszędzie. - Kolęda.

ANIOŁ PASTERZOM MÓWIŁ

Anioł pasterzom mówił:
Chrystus się Wam narodził,
W Betlejem, nie bardzo podłym mieście.
Narodził się w ubóstwie
Pan wszego stworzenia.

Chcąc się dowiedzieć tego
Poselstwa wesołego,
Bieżeli do Betlejem skwapliwie.
Znaleźli dziecię w żłobie,
Maryję z Józefem.

Taki Pan chwały wielkiej,
Uniżył się wysoki,
Pałacu kosztownego żadnego
Nie miał zbudowanego
Pan wszego stworzenia.

O dziwne narodzenie,
Nigdy niewysławione!
Poczęła Panna Syna w czystości,
Porodziła w całości
Panieństwa swojego.

Już się ono spełniło,
Co pod figurą było:
Arona różdżka ona zielona
Stała się nam kwitnąca
I owoc rodząca.

Słuchajcież Boga Ojca,
Jako Wam Go zaleca:
Ten ci jest Syn najmilszy,
Jedyny, w raju Wam obiecany,
Tego wysłuchajcie.

Bogu bądź cześć i chwała,
Która byś nie ustała,
Jako Ojcu, tak i Jego Synowi
I Świętemu Duchowi,
W Trójcy jedynemu.

AUSTRALIJSKA KOLĘDA

Gdzieś daleko stąd,
Stoi polski dom.
Wśród zielonych palm,
Płonie słońca żar.

W dali poszum fal,
Pragnie przegnać żar.
Że to nie jest sen,
Lecz gwiazdkowy sen.

Australijska kolęda,
Gdzieś na krańcu świata.
Chce przywołać święta,
W samym środku lata.

Australijska kolęda,
Tam gdzie krzyż południa,
Szuka pierwszej gwiazdy
I śnieżnego grudnia.

Z wielu świata stron,
Każdy polski dom,
W ten niezwykły dzień,
Swe kolędy śle.

Lecz najcieplej z nich,
Ta właśnie kolęda brzmi,
Co zrodziła się,
Tam gdzie wstaje nowy dzień.

Australijska kolęda,
Gdzieś na krańcu świata.
Chce przywołać święta,
W samym środku lata.

Australijska kolęda,
Tam gdzie krzyż południa,
Szuka pierwszej gwiazdy
I śnieżnego grudnia.

AKT ODDANIA BOŻEMU SERCU

Boże, dziękujemy Ci za wszystkie dobrodziejstwa, jakie wyświadczyłeś narodowi naszemu, a szczególnie za powołanie nas do świętej wiary katolickiej i za opiekę nad nami w najcięższych chwilach dziejowych!

...całkowicie się oddajemy i poświęcamy Boskiemu Sercu Twojemu, aby na zawsze być ludem Twoim! Zarazem uroczyście przyrzekamy trwać wiernie w świętej wierze katolickiej, bronić Twego świętego Kościoła, życie nasze osobiste, rodzinne i narodowe kształtować według Twojej Ewangelii.

Pani Jasnogórska! Ty zawsze byłaś dla nas drogą do Serca Twego Syna. To Serce włócznią przebite na krzyżu, stało się, źródłem życia i świętości dla wszystkich.

Przybliżaj do Boskiego Serca osoby, rodziny, środowiska, bo Serce to - posłuszne aż do śmierci - jest - przebłaganiem za grzechy nasze.

Niech będzie również źródłem wszelkiej pociechy dla wszystkich uciśnionych, pokrzywdzonych i cierpiących. Niechaj, o Matko, za Twoim pośrednictwem, Serce Odkupiciela nie przestaje na polskiej ziemi być Królem serc wszystkich i celem ich aby wszyscy czerpali z Jego pełności. Amen.

AKT POŚWIĘCENIA SIĘ BOSKIEMU SERCU

Ja,... oddaję się i poświęcam Boskiemu Sercu Pana naszego Jezusa Chrystusa. Oddaję Mu swoją osobę i życie swoje, uczynki, przykrości i cierpienia, żeby żadnej cząstki swego jestestwa więcej nie używać, jak tylko dla Jego czci, miłości i chwały. Taka jest nieodwołalna wola moja, żeby całkowicie do Niego należeć, i wszystko czynić z miłości ku Niemu, wyrzekając się całym sercem wszystkiego, co by się Jemu nie podobało. Dlatego Ciebie, Najświętsze Serce, obieram sobie za jedyny przedmiot mej miłości, za opiekuna mego życia, za rękojmię mego zbawienia, za lekarstwo za moją ułomność i niestałość, za wynagrodzenie za moje grzechy całego życia i za pewne schronienie w chwili mej śmierci. Bądź przeto, Serce pełne dobroci, moim usprawiedliwieniem wobec Boga, Twojego Ojca, i odwróć ode mnie strzały słusznego gniewu Jego. O Serce pełne miłości, w Tobie pokładam całą ufność moją, albowiem wszystkiego się obawiam ze strony mojej skłonności do czynienia zła, natomiast wszystkiego się spodziewam od Twojej dobroci. Dlatego zniszcz we mnie wszystko, co Tobie może się nie podobać lub sprzeciwiać. Niech czysta miłość Twoja, tak głęboko wniknie w moje serce, bym nie mógł zapomnieć o Tobie, ani też oddalić się od Ciebie. Błagam Cię przez wszystką dobroć Twoją, by imię moje zapisane było w Tobie, gdyż to tylko pragnę uważać za szczęście swoje i swoją chwałą, żeby żyć i umierać jako Twój wierny sługa. Amen.

AKT OSOBISTEGO POŚWIĘCENIA SIĘ SERCU PANA JEZUSA

Tobie Chrystusie składam hołd wdzięczności za wszystko, co z miłującego serca uczyniłeś. Polecam się Twemu Sercu, oddając się całkowicie do Twojej dyspozycji. Ofiaruję więc wszystkie swoje cierpienia, niewygody, upokorzenia, oraz wszystkie swoje dobre uczynki i modlitwy. Proszę, aby wszelkie moje ofiary, były przyjęte jako wynagrodzenie za grzechy tych, którzy ducha prawości i pokuty zatracili. To, co ofiaruję, niech będzie przeciwwagą dla zniewag, które ranią Twoje Serce. Ty Boże wiesz, co jest ukryte w głębiach mojego serca, znasz moje pragnienia. Proszę Cię o łaskę wytrwania w tym co dobre. Dopomóż mi, aby moje codzienne życie było świadectwem ofiarowania się Tobie.

AKT ODDANIA DZIECI I MŁODZIEŻY NAJŚWIĘTSZEMU SERCU

Najświętsze Serce Jezusa. My chłopcy i dziewczęta, stajemy na Twoje wezwanie. Przyszedłeś Jezu zapalić na świecie ogień Twej miłości. Podejmujemy Twe hasło. Chcemy zapalić się Boską miłością. Za Twoje Serce, które dałeś ludzkości, za Twe ukochanie, zwłaszcza dzieci i młodzieży, oddajemy Ci nasze młode serca. Twoje prawo będzie naszym prawem. Dochowamy wierności Twym przykazaniom, zwłaszcza miłości Boga i bliźniego. Będziemy wzbogacać nasz umysł, nie tylko wiedzą ludzką, ale Boską, chodząc na lekcje religii. Będziemy korzystać ze źródeł Twej łaski, zwłaszcza Mszy świętej niedzielnej i Komunii świętej nade wszystko w pierwsze piątki miesiąca. Będziemy opierać się wszelkim pokusom do złego. Chcemy zachować wiarę, czystość i męstwo. Będziemy walczyć o to, aby Cię wszyscy ludzie kochali. Najświętsze Serce Jezusa, przyjmij nas jako Twych rycerzy i racz nam błogosławić. Amen.

strona 1 z 6 <   1 23456  >